„Kiedy nadchodzi smutek” – Eva Eland
Książka / 17 stycznia 2020

BASIA: „Czasami smutek przychodzi niespodziewanie” – to pierwsze słowa książki. Bardzo prawdziwe i, jak na smutek przystało, smutne. Smutek to takie niewygodne uczucie. Niechciana, lecz niestety dosyć popularna emocja w relacji z dzieckiem. Czasem one zasmucają nas, czasem to my je, czasem są smutne i zawiedzione z innych powodów. Ciężko jest nam wtedy z nimi o tym rozmawiać. Ta książka to właśnie odpowiedź na to, co można zrobić ze smutkiem. A z pozornie niechcianym smutkiem można zrobić bardzo wiele, ba! może być pożyteczny. ➡ „Kiedy nadchodzi smutek” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Ze smutkiem można pobyć, porysować, zapytać go, czego potrzebuje, wyjść z nim na spacer. Smutek może potrzebować naszej akceptacji i tego, że nie jest sam. Brakuje mi jeszcze paru stron z kilkoma ważnymi aspektami, które warto dodać, a do smutku bardzo pasują – np. co ze smutkiem innych osób. Choć to od rodzica zależy, krótkie zdania aż proszą się o dopowiedzenie czegoś ze strony dorosłego. Krótka książka na konkretną potrzebę. Smutek dotyka nas wszystkich – ten dziecięcy nie jest wcale mniejszy przez to, że jego właściciel ma mniej niż 150 cm wzrostu. To, jak nauczymy Jasia radzić sobie ze smutkiem, będzie miało skutki na przyszłość – co…

„Pucio. Zabawy gestem i dźwiękiem” – Marta Galewska-Kustra
Książka / 8 stycznia 2020

BASIA: O Puciu najpierw dużo słyszałam. W większości pozytywne opinie. Te mniej przyjemne słowa pochodziły od rodziców, którzy mieli już tak dość czytania Pucia, że byli na granicy żałowania, że na tę książkę trafili – ponieważ od dłuższego czasu nie czytali dzieciom nic innego. ➡ „Pucio. Zabawy gestem i dźwiękiem” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Pucio to – jak samo imię wskazuje – mały, pucołowaty chłopiec, który w poszczególnych książkach zabiera nas w rozmaite przygody. „Pucio. Zabawy gestem i dźwiękiem” to mała, bo wielkości przeciętnego smartfonu, kwadratowa, kartonowa książeczka dla najmłodszych, idealnie mieszcząca się w pucołowatych łapkach, tak charakterystycznych dla tego wieku. Na każdej stronie mamy obrazek, a do niego jedno, dwa słowa dzwiękonaśladowcze. U góry, na małym, czarnym prostokącie, znajduje się podpowiedź dla rodziców, w co przy tym słowie można się pobawić. Najlepiej pokazać to na konkretnym przykładzie, który zobrazuje nam sytuację. Przykładowo: przy drzwiach mamy słowo „puk, puk”, a w podpowiedzi: „zapukajcie razem do drzwi, powtarzając: puk, puk”. ➡ „Pucio. Zabawy gestem i dźwiękiem” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Na innym obrazku mamy Pucia dmuchającego banki mydlane, zaś na każdej bańce, czyli szarej kuli, mamy napisaną samogłoskę. W podpowiedzi przeczytamy: „Dotykajcie baniek palcem, wypowiadając przy tym…

„Goście na Boże Narodzenie” – Sven Nordqvist
Książka / 20 grudnia 2019

PRZEMEK: O kocie Findusie i starym Pettsonie opowiadaliśmy już przy okazji recenzji książki pt. „Tort urodzinowy„. Tym razem przychodzimy do Was ze świąteczną opowieścią o tym szalonym i zabawnym duecie :) Boże Narodzenie tuż tuż. Trzeba tylko zrobić zakupy, przygotować wszystkie potrawy i iść do lasu po choinkę. Ale najpierw – odśnieżyć cały ganek! Kiedy już można się bezpiecznie poruszać wokół domu, Pettson i Findus wybierają się wraz z saniami do lasu, jednak tam czeka ich niemiła przygoda – Pettson doznaje kontuzji, przec co całę święta stają pod znakiem zapytania. ➡ „Goście na Boże Narodzenie” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Z bólem w nodze nie można ani sprawić sobie nowej choinki z lasu, ani wybrać się do sklepu, który jutro będzie zamknięty. Wygląda na to, że to będą najsmutniejsze święta Findusa i Pettsona, którym nie pozostaje nic innego, jak przyrządzić na Wigilię potrawy m.in. z trzymanej w domu marchewki. I wtedy ktoś puka do drzwi… „Goście na Boże Narodzenie” to bardzo ciepła, zaskakująca opowieść, jakiej nie spodziewałem się, sięgając po ten tytuł. To naprawdę wspaniała historia bożonarodzeniowa o dobroci, uprzejmości, życzliwości i tym wszystkim, co w święta najważniejsze :) Gorąco polecamy, może zdążycie jeszcze przeczytać, nim zasiądziecie do wigilijnej…

„Żubr Pompik. Wyprawy. Skalny labirynt” – Tomasz Samojlik
Książka / 13 grudnia 2019

BASIA: „Żubr Pompik. Wyprawy” to wspaniała seria o tytułowym żubrze, który wraz z siostrą Polinką, tatą Pomrukiem i mamą Poradą wyrusza w różne miejsca. Nie myślcie sobie, o nie, że żubry żyją tylko w nieprzebytych puszczach – to ciekawskie zwierzęta. Opuszczają leśne gęstwiny, by poznać świat. „Żubr Pompik. Wyprawy. Skalny labirynt” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! W tej części wędrujemy wraz z żubrami do Parku Narodowego Gór Stołowych. Polinkę góry dziwią, Pompika zachwycają, a Pomruka interesują jak zwykle pachnące trawy. Kiedy tak z zadartą głową podziwiali góry, kątem oka dostrzegli puszyste kształty, przemykające po gałęziach, tuż obok. Pompik jednak nie jest zainteresowany takimi drobinkami, jak to określił, co siostra odebrała bardzo osobiście – w końcu ona też była jeszcze maluchem. Skały, które tak podziwiał, nagle zamieniły się w tunel. Jeden prowadził do drugiego. W jednej ścianie były dziuple. Już pytał Polinkę, co o tym sądzi, ale okazało się, że Polinki już z nim nie było. Wołając się oboje odkryli, że się zgubili. Góry były zbyt wysokie, żeby się na nie wdrapać, a korytarze zbyt kręte, żeby się wydostać. Wokół nich nie ma nikogo prócz maluchów z puszystymi ogonkami, skaczących po drzewach. Polinka zwróciła się do nich o pomoc. Popielica, koszatka…

„Żubr Pompik. Wyprawy. Wodospad muflona” – Tomasz Samojlik
Książka / 7 grudnia 2019

BASIA: „Żubr Pompik. Wyprawy” to wspaniała seria o tytułowym żubrze, który wraz z siostrą Polinką, tatą Pomrukiem i mamą Poradą wyrusza w różne miejsca. Nie myślcie sobie, o nie, że żubry żyją tylko w nieprzebytych puszczach – to ciekawskie zwierzęta. Opuszczają leśne gęstwiny, by poznać świat. „Żubr Pompik. Wyprawy. Wodospad muflona” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! Tym razem nasze wędrowne Żuberki dotarły do Karkonoskiego Parku Narodowego. To ich pierwszy raz w górach. Pompik, który uwielbia poznawać nowe miejsca, jest zachwycony. Widoki zapierają dech w piersiach. Pompik, Porada i Pomruk podziwiają krajobraz, ale Polinka, po trudnej i meczącej drodze, nie jest w najlepszym humorze. Pompik nie może się nadziwić nad cudownościami, a jego siostra tylko marudzi. Kiedy jednak znajdują pewien niezwykły kwiat, nareszcie się rozpogadza. Jak się okazuje, Polinka znalazła dzwonek karkonoski, a powiedziało im o tym niezwykłe zwierzątko. Zwierzątko, które widzieli po raz pierwszy w życiu. Ich zdziwienie zasmuca je, więc ucieka, wspinając się po kamieniach. Idąc dalej, spotykają wiewiórki. Żubrom wiewiórki nie są obce, ale oni dla tych wiewiórek chyba są niezwykli – przypatrują się im one ze zdziwieniem i szepczą jedna do drugiej, co denerwuje Polinkę. Kiedy ta zarzuca im, że nieładnie tak mówić i się gapić, te…

„Kalendarz adwentowy” – Barbara Garczyńska
Książka / 24 listopada 2019

PRZEMEK: Są książki, które trudno zrecenzować. Niekiedy dlatego, że fabuła skomplikowana. Innym razem dlatego, że poruszają wiele aspektów i niełatwo się do wszystkich odnieść, albo część do nas nie przemawia, a z resztą się zgadzamy. Są jednak i takie książki, które trudno zrecenzować z przyczyn o wiele bardziej prozaicznych. Przemek nie zrecenzuje „Kalendarza adwentowego”, bo to dzieło jego żony. Agnieszka nie opisze, bo to książka bratowej. A Basia – cóż, „ona temu winna” ;) Dlatego postanowiliśmy oddać głos… innym blogerkom ;) Każdy akapit to słowa innej recenzentki – po kliknięciu możecie przenieść się do pełnych recenzji, tymczasem zapraszamy do lektury swoistego „miksu recenzenckiego” ;) Jeśli należycie do osób, które pragną wraz z dziećmi przygotować się do obchodzenia świąt Bożego Narodzenia w duchu chrześcijańskim i szukacie książki, która wam w tym pomoże, to nie znajdziecie lepszej pozycji na rynku. Książki powstałej z miłości i doświadczenia, pełnej już wypróbowanych pomysłów, które można powielać lub się nimi inspirować. Idealne dla dzieci w wieku przedszkolnym, dla wczesnoszkolniaków też może okazać się przydatna, jeśli nie wszystko wiedzą, świetna pomoc dla rodziców, punkt wyjścia do rozmów i owocnie spędzonego czasu. „Kalendarz adwentowy” autorstwa Barbary Garczyńskiej jest pełen słodkich, ale sycących kąsków, które karmią dziecięcą fantazję i…

„Żubr Pompik. Wyprawy. Dziarskie puszczyki” – Tomasz Samojlik
Książka / 15 listopada 2019

BASIA: „Żubr Pompik. Wyprawy” to wspaniała seria o tytułowym żubrze, który wraz z siostrą Polinką, tatą Pomrukiem i mamą Poradą wyrusza w różne miejsca. Nie myślcie sobie, o nie, że żubry żyją tylko w nieprzebytych puszczach – to ciekawskie zwierzęta. Opuszczają leśne gęstwiny, by poznać świat. „Żubr Pompik. Wyprawy. Dziarskie puszczyki” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! Tym razem nasi bohaterowie zawędrowali do Wielkopolskiego Parku Narodowego. Wszystkie żubry sapały już ze zmęczenia od wspinania się po górkach, pagórkach i wzgórzach. Wszyscy – oprócz Polinki, która jako jedyna wydaje się być zadowolona i w pełni sił. W końcu Pomruk ze zmęczenia zarządza postój przy dębowym lesie i nakazuje: „Rodzinko, do drzemki przystąp.” Podczas, gdy rodzice i Pompik już się kładli, Polinka rozzłościła się i stwierdziła, że w takim razie sama idzie zdobywać górę. Troskliwy brat Pompik spróbował ją powstrzymać, ale siostra pobiegła, tata już prawie spał, a mama tylko się uśmiechała. Pompik pobiegł więc za siostrą, wołając, aby zaczekała. Kiedy już udało mu się ją dogonić, chciał jej powiedzieć, jakie to nieodpowiedzialne oddalać się samemu. Nie zdążył jednak, ponieważ coś spadło mu na głowę. Po chwili znowu. I jeszcze raz. Okazało się, że były to trzy malutkie sowy, a właściwie nie sowy,…

„Żubr Pompik. Wyprawy. Zwinna wydra” – Tomasz Samojlik
Książka / 8 listopada 2019

BASIA: „Żubr Pompik. Wyprawy” to wspaniała seria o tytułowym żubrze, który wraz z siostrą Polinką, tatą Pomrukiem i mamą Poradą wyrusza w różne miejsca. Nie myślcie sobie, o nie, że żubry żyją tylko w nieprzebytych puszczach – to ciekawskie zwierzęta. Opuszczają leśne gęstwiny, by poznać świat. „Żubr Pompik. Wyprawy. Zwinna wydra” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! Tym razem Pompik i jego żubrza rodzinka wybrali się do Drawieńskiego Parku Narodowego, pełnego jezior i torfowisk. Porada jak zwykle przygląda się pięknej przyrodzie, a Pomruk zarządził postój przy rzece, ale zanim do niej dotrą, Polinka już nie może doczekać się zabawy. Usilnie o nią prosi swojego brata, który nie ma na to siły i ochoty. Żubrzyczka zaczepia więc pozostałych członków rodziny, aż w końcu idzie do taty, od którego jednak dowiaduje się, że dorośli się nie bawią. Ta straszna wiadomość zasmuciła nawet Pompika. Gdy docierał powoli do nich ten druzgocący fakt, usłyszeli dziwne dźwięki – jak się potem okazało piski z uciechy. Idąc za tym głosem spotkali wydrę, dosyć sporą i bardzo radosną. Jak to jest z tą zabawą w dorosłości? Czy dorośli naprawdę mają tyle na głowie i zajmują się jedynie poważnymi sprawami? Rzetelna wiedza przyrodnicza podana w łatwo przyswajalny sposób. Dla…

„Szym Pansik ma zły humor” – Suzanne Lang
Książka / 6 listopada 2019

BASIA: W pewien piękny dzień Szym Pansik obudził się i nic mu nie pasuje. Słońce świeci za jasno, niebo jest zbyt niebieskie, a banany za słodkie. Szym Pansik nie bardzo rozumie, czemu tak czuje, a potem spotyka sąsiada, który stwierdza: „Może po prostu masz zły humor”. Szym Pansik zaprzecza, ale niezbyt przekonująco, ponieważ dopytują: „W takim razie dlaczego się garbisz, masz zmarszczone brwi i robisz taką minę?”. „Szym Pansik ma zły humor” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! Choć próbuje wyglądać na szczęśliwego i uśmiechać się z uniesionymi brwiami, będąc wyprostowanym, to jednak wciąż tak się nie czuje. Inne zwierzęta mają dla niego różne rady, jak poprawić mu humor. Każdy poleca coś, co lubi robić najlepiej. Słonie zachęcają do tupania, niedźwiedź do jedzenia miodu, żaby do skakania, jeżozwierz do tańczenia – ale on nie ma na nic ochoty. A na kolejny raz zadane pytanie, czemu ma zły humor, wrzeszczy, że wcale nie – i ucieka. Potem czuje się bardzo źle, że na nich nakrzyczał i dochodzi do wniosku, że chyba jednak ma zły humor. Już chciał się zasmucić, kiedy przychodzi przygarbiony, zmarszczony Norman, a wtedy… A wtedy co? Tego możecie dowiedzieć się z książki, która jest idealną propozycją na zły humor….

„Żubr Pompik. Wyprawy. Ptasie stado” – Tomasz Samojlik
Książka / 18 października 2019

BASIA: „Żubr Pompik. Wyprawy” to wspaniała seria o tytułowym żubrze, który wraz z siostrą Polinką, tatą Pomrukiem i mamą Poradą wyrusza w różne miejsca. Nie myślcie sobie, o nie, że żubry żyją tylko w nieprzebytych puszczach – to ciekawskie zwierzęta. Opuszczają leśne gęstwiny, by poznać świat. „Żubr Pompik. Wyprawy. Ptasie stado” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! Tym razem nasi bohaterowie wybrali się do Parku Narodowego Ujście Warty. Przechodzili w porannej mgle po podmokłym podłożu. Roześmiana Polinka cieszyła się ze wszystkiego, skacząc dookoła Pompika i szturchając co jakiś czas brata. Żubrzykowi to się nie bardzo podobało – chciał pobyć trochę sam. Kiedy próbował wytłumaczyć to siostrze, przez przypadek wpadł na odpoczywające w wysokich trawach gęsi. Szybko zrobiło się jeszcze głośniej i na samotność młody żubrzyk nie mógł liczyć. Gęsi poczuły się zaatakowane i podniosły alarm. Kiedy się w końcu uspokoiły – rozumiejąc, że ze strony żubrów nie grozi im żadne niebezpieczeństwo – porozmawiały z młodymi żubrami o samotności, o życiu w stadzie. Wady, zalety, różnice widziane okiem żubra kontra okiem gęsi – to wszystko znajdziecie w kolejnej części wypraw żubra Pompika pt. „Ptasie stado”. Rzetelna wiedza przyrodnicza podana w łatwo przyswajalny sposób. Dla dzieci, a jednak nie infantylnie. Jeśli nie jesteś…