„Kroniki Jaaru: Księga luster” – Adam Faber
Książka / 8 lutego 2018

BASIA: Okładkowo: Gdyby Harry Potter był dziewczyną, nazywałby się Kate Hallander!? Kate jest typową nastolatką. Mieszka u swojej ciotki w Londynie? i wiedzie spokojne życie. Pewnego dnia staje na progu tajemniczego sklepu pełnego czarodziejskich przedmiotów, od właścicielki którego otrzymuje Księgę Luster. Dziewczyna rzuca miłosny urok na przystojnego Jonathana, lecz czar skutkuje zupełnie inaczej, niż by tego oczekiwała. Kate trafia do Jaaru, krainy zamieszkanej przez magiczne stworzenia. ➡ „Kroniki Jaaru: Księga luster” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Fion jest ferem, baśniową istotą. Jego stosunki z ojcem są coraz gorsze, więc w akcie buntu opuszcza dom, by odnaleźć przypisaną mu czarownicę. Wpada w ręce niebezpiecznej nimfy Erato? i przez swoją naiwność wprowadza do świata magii wielki zamęt. Tymczasem w Londynie ciotka dowiaduje się, że ze sklepu pani Selene zniknął magiczny kamień o potężnej mocy. Czy uda się go odnaleźć? Jak Kate, początkująca wiedźma, poradzi sobie w świecie Jaaru, mając u boku ekscentryczne fery i wyniosłego jednorożca? I co tak naprawdę skrywa plan nikczemnej Erato??? Moim skromnym zdaniem: Porównanie do Harry’ego Pottera jest nie do końca celne – oprócz Londynu, w którym zaczyna i dzieje się część akcji, a także faktu, że główna bohaterka mieszka u ciotki, więcej jest różnic niż podobieństw….