„Sześć Cztery” – Hideo Yokoyama

3 sierpnia 2018

Yokoyama_Szesc cztery_mPRZEMEK:

Choć od dłuższego czasu przymierzałem się do lektury „Przeczucia” Tetsuyi Hondy, to właśnie „Sześć Cztery” stało się pierwszym japońskim kryminałem, jaki w życiu przeczytałem. A wszystko za sprawą Wojciecha Chmielarza, który polecił ten tytuł podczas jednego ze spotkań autorskich. Zaufałem, przeczytałem i… nie żałuję, choć nie jest to „rasowy” kryminał, do jakich przywykliśmy.

Zima, 2002 rok. Komisarz Yoshinobu Mikami, szef Biura Prasowego Prefekturalnej Komendy Głównej od trzech miesięcy szuka swojej córki. Nastoletnia Ayumi wyszła z domu i zniknęła bez śladu, mimo że szukają jej wszyscy funkcjonariusze policji w Japonii, tj. 260 tysięcy osób.

Nieoczekiwanie Mikami dowiaduje się, że za tydzień jego rejon zamierza odwiedzić komisarz generalny, który przy okazji zamierza – na miesiąc przed przedawnieniem – znów wyciągnąć na wierzch nierozwiązaną od trzynastu lat sprawę porwania siedmioletniej Shoko. Tytułowe dochodzenie „Sześc Cztery”. Rodzice dziecka w 1989 roku zapłacili potężny okup, porywacz natomiast odebrał pieniądze i zniknął, zostawiając po sobie zaledwie zwłoki dziewczynki.

Mikami staje przed trudnym zadaniem – przekonać ojca dziewczynki do spotkania z komisarzem generalnym. Jest to o tyle trudne, że mężczyzna z jakiegoś powodu ma awersję do stróżów prawa, poza tym Mikami ma na głowie protestujących dziennikarzy, domagających się większych praw. Wkrótce okazuje się, że na jaw zaczynają wychodzić pewne podejrzane tropy dotyczące sprawy „Sześć Cztery”…

W tej obszernej, bo ponad 750-stronicowej powieści, Hideo Yokoyama dość obszernie portretuje japońskie realia: zarówno strukturę samej policji, jak i obowiązującą na co dzień etykietę czy też sytuację kobiet w służbach mundurowych. Wszystko to stanowi jednak zaledwie tło dla tytułowej sprawy „Sześć Cztery”, która stanowi główny wątek całej powieści.

Jeśli spodziewacie się szybkiego tempa akcji, muszę Was jednak zaskoczyć – fabuła rozwija się płynnie, ale raczej się toczy niż galopuje. Brak tu zbędnego pośpiechu, a każdy akapit zdaje się być nie bez znaczenia. Powieść bardzo wciąga mimo wolnego tempa, w pewnym sensie nawet prowokuje to do rozwijania w sobie umiejętności szybkiego czytania ;) Powiem więcej…

Na okładce znajdziecie porównanie do „Millenium” – i moim zdaniem jest ono jak najbardziej na miejscu. Nie tylko za sprawą wspomnianego miliona egzemplarzy sprzedanych w zaledwie 6 dni, ale także pod kątem konstrukcji powieści, w której wokół głównego, faktycznie kryminalnego wątku, osnuto wiele pomniejszych, a zarazem równie istotnych dla fabuły.

Jeśli zatem przypadła Wam do gustu trylogia autorstwa Stiega Larssona, koniecznie dajcie szansę tej japońskiej powieści. A jeśli moje słowa Was nie przekonują – zróbcie tak jak ja i po prostu zaufajcie Wojciechowi Chmielarzowi ;) którego zdaniem:

„Sześć Cztery” to policyjna „Gra o tron” w japońskim wydaniu. Mocna, błyskotliwa i trzymająca w napięciu powieść. Wielkie kryminalne odkrycie. Dowód na to, że w tym gatunku ciągle można napisać coś świeżego i zaskakującego.

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Literackiemu.

Autor książki: Hideo Yokoyama
Tytuł książki: Sześć Cztery
Tytuł oryginalny: 64 Rokuyon
Język oryginalny: japoński
Tłumacz: Łukasz Małecki
Liczba stron: 752
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2012
Rok pierwszego polskiego wydania: 2018

Related posts:

"Czerwone gardło" - Jo Nesbø
"Marta jeździ konno" - Erika Eklund Wilson
"Jak mówić, żeby maluchy nas słuchały" - Joanna Faber, Julie King

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>