„Śpij spokojnie” – Rachel Abbott

3 lutego 2017

175_6edc5557a70c966d5bdbf2329589aa93_bPRZEMEK:

Książki autorstwa Rachel Abbott wielokrotnie przyciągały moją uwagę, przede wszystkim za sprawą zdjęć na Instagramie oraz recenzji publikowanych na blogach, które obserwuję, a mimo to jakoś nie było mi z nimi po drodze. Mijaliśmy się bez słów, pozostając przy nic nie znaczących spojrzeniach. Wraz z premierą najnowszego tomu (trzeciego w serii, pierwszego chronologicznie z tych do tej pory wydanych w Polsce) otrzymałem możliwość nadrobienia tej karygodnej zaległości. Postanowiłem zatem dać szansę Tomowi Douglasowi i… kurczę, polubiłem typa.

Olivia Brookes, doświadczona już przez życie kobieta, dzwoni na policję i zgłasza zaginięcie swych dzieci i męża. Boi się, że może ich już nigdy nie ujrzeć, a ma ku temu pewne powody. Szczęśliwie potomstwo znajduje się całe, zdrowe i bezpieczne, ale… mijają dwa lata, i oto główny inspektor Tom Douglas zostaje wezwany do kolejnego śledztwa, dotyczącego rodziny Brookesów. Tym razem to Olivia z dziećmi zaginęła, a zgłaszającym jest jej mąż.

Funkcjonariusze podchodzą do sprawy bardzo poważnie, planują natychmiast rozesłać do wszystkich jednostek zdjęcia kobiety i dzieci. Pojawia się jednak nieoczekiwana przeszkoda – w całym domu nie ma ani jednego zdjęcia, nawet na telefonie czy laptopie. Wkrótce policjanci znajdują jednak coś innego – ślady krwi… Co tak naprawdę wydarzyło się w rodzinie Brookesów? Kto za ty stoi? Gdzie jest Olivia i jej dzieci?

Jeśli kiedykolwiek czytaliście „Zaginioną dziewczynę” Gillian Flynn lub widzieliście jej ekranizację, dość szybko podłapiecie klimat tej powieści. W innym przypadku też, ale możecie czuć się nie o zaskoczeni faktem, że Wasze podejrzenia zmieniają się jak w kalejdoskopie. Bo czytanie tej książki jest trochę jak walka z samym sobą – co chwilę przyjmujemy inne argumenty i nieustannie porównujemy je z tymi już znanymi, próbując zrozumieć, co oznaczają i kogo tak naprawdę obciążają.

Nie ma tu miejsca na spokojną, przerywaną lekturę – Wasz umysł będzie dążyć do rozwikłania zagadki jak najszybciej. I wiem, co mówię: planowałem skończyć powieść następnego dnia, a ostatecznie zarwałem dla niej część nocy. Dzień później byłem rano nie do życia, ale… było warto ;)

Co mnie bardzo zaskoczyło, to postawa głównego bohatera – trochę z niego służbista, a może raczej człowiek z misją, oddany niemal w pełni swojej pracy. Skąd o tym wiemy? Wskazuje na to jeden z wątków pobocznych – „standardowa” reakcja byłaby zupełnie inna niż ta, którą dostrzegamy u Toma. I trudno jednoznacznie stwierdzić, czy to dobrze, czy źle. Wiem natomiast, że razem z Becky Robinson stanowią świetny, doskonale uzupełniający się duet śledczych. Dość łatwo zapałać do nich sympatią, co sprawia, że po prostu kibicujemy im w poszukiwaniu prawdy – bez względu na to, jakie ma ona tak naprawdę oblicze.

Po lekturze „Śpij spokojnie” wiem jedno – Tom i Becky jeszcze wrócą na łamy 3telnika. Zasługują na to, by w pełni odkryć ich historie – a przy okazji dać się ponieść kolejnym mrożącym krew w żyłach śledztwom.

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Filia Mroczna Strona.

Autor książki: Rachel Abbott
Tytuł książki: Śpij spokojnie
Tytuł oryginalny: Sleep Tight
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Anna Rogulska
Liczba stron: 432
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2014
Rok pierwszego polskiego wydania: 2017

Related posts:

"Spirala zdrady" - Carsten Stroud
"Pod podłogą" - Michał Pstrucha
"Najgorsze dopiero nadejdzie" - Robert Małecki

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>