„Śnieg przykryje śnieg” – Levi Henriksen

6 października 2015

Śnieg przykryje śniegMacie czasem wrażenie, że wszystko dzieje się nie po Waszej myśli? Że los nieustannie rzuca Wam kłody pod nogi? Cóż, jestem przekonany, że te problemy bledną w porównaniu z tym, co spotkało Daniela Kaspersena.

Dan wyszedł właśnie z więzienia i przybył do rodzinnej wsi Skogli, na pogrzeb brata – ostatniego członka bliskiej rodziny, poza wiekowym, zniedołężniałym wujkiem. Wkrótce po pogrzebie eks-skazaniec zostaje oskarżony o pobicie pewnego starca. I nie byłoby takich domysłów, gdyby nie fakt, że ofiara jest dziadkiem osoby, która swoimi fałszywymi zeznaniami doprowadziła do skazania Daniela.

Czy Dan może udowodnić swoją niewinność, gdy wszyscy już niemal wydali na niego kolejny wyrok – łącznie z policją? Nie będzie łatwo… Niespodziewanie w życiu byłego więźnia pojawia się jednak tajemnicza kobieta – Mona Steinmyra. Kim jest? Czego chce? I – co najważniejsze – czy będąc niemal jedyną osobą ufającą Danielowi sprawi, że ten uwierzy w siebie i uzna, że chce się żyć?

Przyznam się Wam, że jakiś schemat wrył się w moje myślenie, bo przed lekturą byłem niemal stuprocentowo peqien, że to… kryminał. Tak sobie zakodowałem, że Skandynawia produkuje tylko kryminały i tyle. A jest zupełnie inaczej – ta książka rzeczywiście przywodzi na myśl Henninga Mankella, ale zdecydowanie tego od „Włoskich butów”, a nie przygód Wallandera.

„Śnieg przykryje śnieg” to tymczasem trudna, choć piękna opowieść o tym, jak ciężko jest żyć ze świadomością, że nikt w Ciebie nie wierzy. I – paradoksalnie, ale równocześnie – o tym, że zawsze jest ktoś, dla kogo warto żyć, mimo przeciwności losu, choć wymaga to poświęceń. To słodko-gorzka pigułka opatrzona napisem „życie”, pastylka, którą należy ssać powoli, w zadumie…

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękuję Wydawnictwu Smak Słowa.

Autor książki: Levi Henriksen
Tytuł książki: Śnieg przykryje śnieg
Tytuł oryginalny: Snø vil falle over snø som har falt
Język oryginalny: norweski
Tłumacz: Milena Skoczko
Liczba stron: 288
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Literatura zagraniczna
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2004
Rok pierwszego polskiego wydania: 2015

Related posts:

"Szeptem" - Becca Fitzpatrick
"Co ludzie sukcesu robią przed śniadaniem" - Laura Vanderkam
"Morderstwa i woń migdałów" - Camilla Läckberg

One Comment

  • un café con libros 6 października 2015 at 08:28

    Nie… Skandynawia tworzy całkiem niezłe „niekryminały” jak np. „Stulatek, który wyskoczył przez okno…”czy moje aktualne odkrycie fajnej literatury kobiecej „Ostatnia wola Sonji”. Za tą z Twojej recenzje wezmę się jak spadnie śnieg;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>