„Sędzia” – Mariusz Zielke

26 września 2016

sedziaPRZEMEK:

Mariusz Zielke w związku ze swoją najnowszą powieścią „Dla niej wszystko” jest obecnie na ustach wszystkich. Co ciekawe, tuż przed nagłośnieniem całej sprawy (a recenzja książki już niebawem, tymczasem sami możecie ją w pełni legalnie pobrać STĄD) zabrałem się za lekturę jego zeszłorocznej książki. Co mogę zatem powiedziec o „Sędzim”?

Przede wszystkim, po raz kolejny przyszło mi zetknąć się z Kubą Zimnym – niepokornym dziennikarzem, naszym rodzimym (choć ubolewam, że warszawskim) Mikaelem Blomkvistem. Nie wiem, dlaczego, ale po „Wyroku” i „Człowieku, który musiał umrzeć” zapałałem do niego ogromną sympatią i cieszę się, że autor zarówno mi, jak i innym fanom Zimnego, dostarcza kolejnych wrażeń ;) Zwłaszcza, że opisana w powieści sprawa jest – jak zwykle – nader intrygująca.

Adam Bonar wiedzie szczęśliwe życie. Ma dobrze prosperującą firmę, kochając rodzinę, wszystko pod kontrolą. Jak łatwo się domyślić – do czasu. Dość niespodziewanie firma popada w spore kłopoty finansowe, a sam Bonar zostaje oskarżony i niemal pozbawiony władzy w firmie. Nawet tytułowy sędzia nie potrafi ocalić firmy Selac i jej szefa. Nie potrafi? Czy może, najzwyczajniej w świecie, nie chce?

Mariusz Zielke, a wraz z nim Kuba Zimny, odkrywa przed nami karty, obnażając nie-taki-znowu-prawy świat polityki i finansów, ściśle powiązany z wymiarem (przynajmniej z nazwy) sprawiedliwości. Bardzo szczegółowo oczom czytelników ukazuje się osławiony UKŁAD – system pozwalający wyzyskiwać i wykorzystywać maluczkich, dając więcej pieniędzy i władzy ludziom na „właściwych” stanowiskach. Ot, taki anty-Robin Hood. Zaskoczeni? Podczas lektury „Sędziego” jeszcze nie raz się tak poczujecie…

Co najbardziej zaskakuje jednak, czy też – należałoby powiedzieć – woła o pomstę do nieba, to jeden istotny szczegół: fabuła „Sędziego” oparta jest na prawdziwych wydarzeniach… I możemy na co dzień narzekać na definicję „sprawiedliwości” u naszych sąsiadów Rosjan, Białorusinów czy Ukraińców, a tymczasem okazuje się, że sami jestesmy nic nie lepsi – z tą różnicą, że nasze rodzime machlojki są albo zamiatane pod dywan, albo właśnie tam rozpoczynają swój żywot…

Podsumowując – „Sędzia” to mocny, a zarazem bardzo realistyczny thriller prawniczy, który utrzyma w napięciu nie tylko statystycznego Kowalskiego, który lubi psioczyć na władzę i wszędzie doszukuje sie teorii spiskowych, ale też koneserów gatunku, którzy oczekują naprawde solidnej sprawy, mocnych argumentów obu stron i bohatera zdecydowanie niemożliwego do zaszufladkowania w prosty sposób jako winny/niewinny. Fani Stiega Larssona powinni być ponadto zadowoleni z kolejnej powieści o niepokornym dziennikarzu, dla którego prawda znaczy o wiele więcej niż dbanie o swój tyłek.

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Czarna Owca.

Autor książki: Mariusz Zielke
Tytuł książki: Sędzia
Język oryginalny: polski
Liczba stron: 456
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2015

Related posts:

"Niedoskonali" - Tom Rachman
"Poznań Fantastyczny IV. Antymiasto" - Antologia
"Silver: Druga księga snów" - Kerstin Gier

One Comment

  • chiyome 26 września 2016 at 10:06

    Ciekawe, ciekawe. Aż muszę zobaczyć :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>