„Rzeźnia numer pięć” – Kurt Vonnegut

17 kwietnia 2015

rzeznia5Twórczość Kurta Vonneguta, a zwłaszcza „Rzeźnię numer pięć”, polecano mi niejednokrotnie. Już daaawmo temu wylądowała ona na mojej liście #mustread i – ujmując to w sportowym żargonie – przez parę sezonów namiętnie grzała ławkę rezerwowych. Zawsze pojawiała się jakaś inna pozycja książkowa „na już”, albo w najgorszym wypadku „na za chwilę”, lista pęczniała (i pęcznieje nadal, swoją drogą…), a Vonnegut siedział cicho w kącie i nie narzekał.

Ostatnio, podczas wizyty w Empiku, zdałem sobie sprawę, jak bardzo zmienił się mój gust jako „trenera” – dawniej w zespole grali Jeffrey Archer, John Grisham i Stephen King, a resztę drużyny stanowił zlepek postaci. To oni jednak grali pierwsze skrzypce, vzy też pierwszą piłkę. A może pierwsze strony? Nieważne. I właśnie podczas tej wizyty w Empiku (wizyty, nie zakupów) odkryłem, że niemal z każdej półki mógłbym kogoś wybrać. A to oznaczało zarazem, że w drużynie trzej panowie stracili monopol na grę, ustępując miejsca innym zawodnikom. Vonnegut po latach doczekał się swojego debiutu. Wszedł na „boisko” i już w pierwszej akcji zdrowo namieszał…

Książka „krótka i popaprana, bo o masakrze nie sposób powiedzieć nic inteligentnego” – jak to ujął niegdyś sam Vonnegut – stanowi po części autobiograficzną, po części utrzymaną w gatunku science fiction opowieść o bombardowaniu Drezna. Vonnegut jako jeniec wojenny był świadkiem tych wydarzeń i choć zamierzał z „Rzeźni…” uczynić swoją pierwszą powieść, potrzebował czasu i czterech wydanych książek, by ostatecznie zmierzyć się z duchami przeszłości.

Ta – miejscami wręcz komiczna – opowieść o Billym Pilgrimie, który „wypadł z czasu” i jego losach w czasie wojny stała się ważnym świadkiem historii, jednym z pierwszych źródeł traktujących o bombardowaniu Drezna. I choć dziś, po analizie kolejnych dokumentów można poddawać w wątpliwość liczby ofiar podawane przez Kurta Vonneguta, to jednak mimo wszystko należy oddać mu hołd i podziękować za to, że wraz z nieco fajtłapowatym Billym przemycił do naszej świadomości wiele prawdy historycznej.

Gorąco zachęcam do spotkania się z Pilgrimem, odkrycia jego podróży w czasie i zatrzymania się na chwilę w Dreźnie.

Autor książki: Kurt Vonnegut
Tytuł książki: Rzeźnia numer pięć czyli Krucjata dziecięca czyli Obowiązkowy taniec ze śmiercią
Tytuł oryginalny: Slaughterhouse-Five Or The Children’s Crusade: A Duty-Dance With Death
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Lech Jęczmyk
Liczba stron: 256
Kategoria:
Literatura piękna
Gatunek: Literatura zagraniczna
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 1969
Rok pierwszego polskiego wydania: 1972

Related posts:

"Bez sumienia" - Aleksander Makowski
"Ciężarówką przez 9 miesięcy" - Kaz Cooke
"Piekło otwarte" - Gard Sveen

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>