„Rok magicznego myślenia” – Joan Didion

4 stycznia 2017

rmmBASIA:

Według opisu na okładce:
Joan Didion, wybitna dziennikarka i eseistka, opisuje miesiące żałoby po stracie ukochanego męża i walkę o życie córki. W pięknym stylu, delikatnie i z ogromnym wyczuciem analizuje najgłębsze i najtrudniejsze emocje pokazując, jak godnie mówić o smutku, tęsknocie, lęku przed samotnością.

A tak po prawdzie?
Właściwie to przeczytałam i dalej nie bardzo wiem, o czym jest ta książka. Naprawdę przeczytałam ją od początku do końca i właściwie to nie potrafię stwierdzić, czy mi się podobała, czy nie. Ktoś umiera, ktoś inny trafia do szpitala. A kobieta, dla której obie te osoby były niezwykle bliskie (dzięki opisowi wiemy, że to jej mąż i córka), próbuje uporządkować to sobie w głowie. Cały czas pojawiają się losowo przywoływane wspomnienia z przeszłości. Mnóstwo w tej książce medycznych, niezrozumiałych szczegółów. Akcja nijak ma się do fabuły. Nie lubię pisać negatywnych recenzji, ale tutaj niestety niewiele mogę powiedzieć pozytywnych słów. Jeśli ktoś zmaga się z chorobą osoby umierającej, to nie wiem, czy chaotyczne wynurzenia innej osoby podniosą go na duchu. Nigdy jednak nie przeżyłam traumatycznego przeżycia, jak śmierć osoby, z którą byłabym tak silnie związana, jak mąż czy córka, więc może po prostu z tego względu treść książki do mnie nie przemawia.

Z książkami jest trochę tak, jak w życiu: nic nie jest do końca pozytywne bądź negatywne. To oznacza, że we wszystkim trzeba doszukiwać się dobrej strony – z takiego wychodzę założenia. Ta książka także ma w sobie perełki, dzięki którym czas na czytanie jej nie był całkowicie stracony. Są nimi głębokie cytaty.

„Wiem, czemu staramy się utrzymać zmarłych przy życiu: staramy się ich utrzymać przy życiu, żeby ich zatrzymać przy sobie.”

„To czas jest szkołą, w niej się uczymy”

„Nie potrafię zliczyć, ile razy w ciągu przeciętnego dnia przychodziło mi do głowy coś, o czym musiałam mu powiedzieć. Ten impuls nie zniknął z jego śmiercią. Zniknęła możliwość otrzymania odpowiedzi.”

Ja oceniam tę książkę dosyć negatywnie i jest to moje prywatne zdanie, warto jednak nadmienić – bo dla niektórych może to być istotne – że zyskała nagrodę National Book Award, a także została nominowana do nagród takich, jak National Book Critics Circle Award i Nagrody Pulitzera.

Być może nie rozumiem tej książki, nie jestem na nią gotowa lub to nie był dobry czas na jej przeczytanie, dlatego czytało się ją długo i trudno, tak jak długi i trudny jest proces wychodzenia z żałoby. Dlatego nie polecam jej nikomu, kto się z tym nie boryka.

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Znak Literanova.

Autor książki: Joan Didion
Tytuł książki: Rok magicznego myślenia
Tytuł oryginalny: The Year of Magical Thinking
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Hanna Pasierska
Liczba stron: 288
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Literatura zagraniczna
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2005
Rok pierwszego polskiego wydania: 2007

Related posts:

"Harry Potter i Insygnia Śmierci" - Joanne K. Rowling
"Dobry Niemiec to martwy Niemiec" - Nikodem Pałasz
"Księga hygge. Jak zwolnić, kochać i żyć szczęśliwie" - Louisa Thomsen Brits

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>