„Rok 1984″ – George Orwell

14 lipca 2015

Rok-1984_George-Orwell_images_big_3_978-83-7495-905-6Są takie książki, po które sugerują sięgnąć wszystkie możliwe listy „Top 100″. Mawiają, że to „klasyka”, że choćby się waliło i paliło, tę pozycję trzeba znać. Co gorsze – wszyscy dookoła nawiązują do tych powieści, a Ty nie wiesz, o co chodzi, bo nie czytałeś. Ja tak miałem z „Rokiem 1984″ George’a Orwella. Jedyną jego książką, jaką wcześniej czytałem, był „Folwark zwierzęcy”, a wielce znana książka z Wielkim Bratem jakoś mnie ominęła (tak jak i program o tej nazwie w TV, ale mniejsza o to).

Orwell zabiera nas w swojej antyutopijnej, futurystycznej (bo wydanej w 1949 roku) powieści do roku 1984. Poznajemy Winstona Smitha, pracującego w Departamencie Archiwów jednym z czterech sprawujących władzę ministerstw. Owe administracje to Ministerstwo Prawdy (które tak naprawdę fałszuje), Ministerstwo Pokoju (które prowadzi wojnę), Ministerstwo Miłości (które ma więcej wspólnego z torturami niż z tym przyjemnym uniesieniem) oraz Ministerstwo Obfitości (skutecznie obcinające racje żywnościowe). Stanowią one podstawę, fundament obecnego ustroju panującego w Londynie – ów ustrój, znany w nowomowie jako „angsoc”, dawniej określany był socjalizmem angielskim.

Świat po wielu wojnach podzielił się na trzy potężne mocarstwa – Eurazję, Wschódazję i Oceanię, do której dawna Wielka Brytania została przyłączona jako Pas Startowy Jeden. Społeczeństwem „proli” (bezpartyjnych robotników) rządzi Wielki Brat wraz z jedyną słuszną partią (podzieloną na Wewnętrzną Partię – czyli uprzywilejowaną klasę, której niczego nie brakuje – oraz Zewnętrzną Partię, czyli polityczne pionki). W powietrzu cały czas wisi wojna z Eurazją lub Wschódazją (czasem nie do końca wiadomo, z kim w końcu), co parę dni na Londyn spadają kolejne bomby, a dodatkowo trwa walka z wewnętrznym wrogiem systemu, jakim jest Emmanuel Goldstein.

Żyjący w tym świecie Winston Smith po cichu liczy na to, że istnieje skuteczny ruch oporu. Wierzy, że mimo wszystko da się pokonać Wielkiego Brata i stojące za nim potężne machiny fałszujące rzeczywistość. Ale czy aby na pewno jest to możliwe? I czy rzeczywistość jest naprawdę fałszowana, czy może to Smithowi się w głowie miesza od nadmiaru pracy? Winston bezskutecznie próbuje znaleźć odpowiedzi na nurtujące go pytania – do czasu, aż zaczyna go śledzić nieznana kobieta. Kim ona jest? Czego od niego chce? Czyżby działała potajemnie dla Policji Myśli i zechce go zadenuncjować?

Orwell roztacza przed nami wizję świata, w którym człowiek nie tylko pozbawiony jest uczuć i myśli, ale wręcz „wyprany” z samego człowieczeństwa. Staje się po prostu kolejnym trybikiem w świetnie funkcjonującej maszynie systemu politycznego. Pranie mózgów to codzienność, niemal wszechobecne teleekrany nie tylko wyświetlają jakąś „sieczkę”, ale i kontrolują, jak zachowuje się ich obserwator – totalna inwigilacja na każdym kroku to podstawowy element zastraszający dla tych, którzy mieliby jakieś wątpliwości co do słuszności partyjnych decyzji. Ba, nawet dzieci uczone są, jakie zachowania są niepożądane, a co za tym idzie – kiedy i jak zadenuncjować własnych rodziców.

Książka trudna, ciężka i smutna. Nie tylko z powodu futurystycznej antyutopii, w jakiej przyszło żyć Winstonowi Smithowi, któremu siłą rzeczy współczujemy podczas lektury. O wiele gorsza jest świadomość, że Orwell niewiele się pomylił. Bo czy nie otaczają nas wszechobecne teleekrany? Nie czujemy się inwigilowani na każdym kroku, słysząc o podsłuchach, monitoringach, Snowdenie, aferze PRISM, ACTA i tak dalej? Czy nie mamy wrażenia, że obecnie toczy się wojny bez konkretnych celów?

Chyba lepiej pozostawić te pytania bez odpowiedzi…

Autor książki: George Orwell
Tytuł książki: Rok 1984
Tytuł oryginalny: Nineteen Eighty-Four
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Tomasz Mirkowicz
Liczba stron: 288
Kategoria:
Literatura piękna
Gatunek: Science fiction
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 1949
Rok pierwszego polskiego wydania: 1953

Related posts:

"Potomek Tudorów" - Christopher W. Gortner
"Nic oprócz śmierci" - Magdalena Knedler
"Wielka afera w teatrze lalek" - Beata Sarnowska

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>