„Puk, puk, jest tam kto? W brzuchu naszej mamy” – Jo Witek, Christine Roussey

15 lipca 2017

pol_pl_Puk-puk-jest-tam-kto-W-brzuchu-naszej-mamy-192_1BASIA:

Mimo wszechobecnej emancypacji/otwartości, ciąża dalej jest trochę tematem tabu. Niełatwo o niej swobodnie rozmawiać, nie wspominając już, że jest to temat dosyć trudny do omówienia z dzieckiem. Kiedy jednak brzuch mamy rośnie i zaokrągla się, jest to najlepszy czas, żeby opowiedzieć dziecku o cudzie narodzin.

Z pomocą podjęcia tematu przyszłego rodzeństwa może nam pomóc opisywana dzisiaj pozycja książkowa, w której to z perspektywy dziecka dowiadujemy się o kolejnych etapach życia nowej istoty.

Proste, dziecięce rysunki, okienka ze stale powiększającym się brzuchem mamy i dzieckiem wewnątrz, dające poczucie że możemy podejrzeć maluszka, krótkie wzruszające wierszyki. Choć dorosłemu teksty i obrazki mogą się wydać nieco banalne i mocno uproszczone, dla dzieci w których rodzinach ma pojawić się rodzeństwo jest to pomysł idealny.

Dziewczynka (starsza siostra) mówi do – jak to sama określa – swojego aniołka i skarbu. Opowiada, że nie może się go już doczekać, zadaje pytania typu „czy się boisz?”, ale zaraz uspokaja, że ona jest blisko. Przytula, całuje, głaszcze brzuch, śpiewa i mówi, że sobie swoje przyszłe rodzeństwo wyobraża. Kwintesencja słodkich uczuć, ale też w prosty sposób pokazanie, jak dziecko może nawiązać relacje z tworzącym się życiem, jak można włączyć je w zmiany w rodzinie, jak nauczyć je empatii wobec nowej osoby, która już wkrótce przeorganizuje ich życie.

Świetny pomysł na prezent w czasie ciąży. Kiedy w domu zaczynają pojawiać się kolejne akcesoria dla domownika, którego jeszcze nie ma, kiedy mama coraz więcej czasu musi odpoczywać – dobrze jest oswoić już wkrótce starsza siostrę lub brata z tym, co się dzieje (i co się wydarzy). Forma książki może być najlepszym – bądź najłatwiejszym – pomysłem zarówno dla rodziców, jak i dla dzieci. Może być wspaniałym wstępem do rozmowy bądź pytań, których dziecko inaczej by nie poruszyło.

Czegoś takiego szukałam, kiedy oczekiwaliśmy na narodziny. Brakuje mi jednak choć jednej sceny, strony, opowiadającej o tym, że dziecku czekającemu na rodzeństwo jest trudno, bo mama nie jest już taka sama jak wcześniej. Mimo wielu zalet, historia w książeczce jest trochę cukierkowata. Niemniej polecamy i życzymy przyjemnej lektury. No, i pomyślnego rozwiązania ;)

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Mamania.

Autor książki: Jo Witek, Christine Roussey
Tytuł książki: Puk, puk, jest tam kto? W brzuchu naszej mamy
Tytuł oryginalny: Le ventre de ma maman. Toi dedans, moi devant
Język oryginalny: francuski
Tłumacz: Anna Rosiak
Liczba stron: 36
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Literatura dziecięca
Rok pierwszego wydania: 2017
Rok pierwszego polskiego wydania: 2017

Related posts:

"Wyrok" - Mariusz Zielke
"Ograć nawyki. Jak zastosować mechanizmy gier w procesie zmiany osobistej" - Jadwiga Korze...
"Potęga KIEDY" - Michael Breus

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>