„Przejęcie” – Wojciech Chmielarz

26 marca 2018

przejecie 2PRZEMEK:

Tak, jak wspominałem tydzień temu, po lekturze „Farmy lalek” niemal natychmiast zabrałem się za czytanie trzeciego już tomu kryminalnego cyklu z Jakubem Mortką w roli głównej. Tym razem Wojciech Chmielarza zarówno bohatera, jak i czytelników przenosi z powrotem do Warszawy, jednak… nie od razu.

Historia rozpoczyna się bowiem latem, gdzieś w polskiej wsi. Przyjeżdża dziany facet, każe się nazywać Polaco, oferuje wszystkim alkohol i przymila się do lokalsów. Wkrótce opowiada, że jest z ramienia Coca-Coli i poszukuje aktorów do odegrania ról w najnowszej reklamie kręconej na Karaibach. Przelot i zakwaterowanie zapewnione, wystarczy chcieć, a i kasa z tego będzie. Nie trudno się dziwić, że chętnych nie brakuje.

Po dotarciu do Kolumbii okazuje się jednak, że już nie jest tak kolorowo… Miejscowi terroryzują przybyłych i przedstawiają im propozycję z gatunku tych nie do odrzucenia. Nikt nie ma pewności, co się z nim dalej wydarzy. Ani czy wróci do domu…

Wiele lat później, w centrum Warszawy, na Moście Gdańskim zostaje znalezione ciało mężczyzny, zawieszone w dość makabryczny sposób: facet ma rozpruty brzuch i skrępowane ręce, a w jednej z dłoni ściska w pięści… orzeszek ziemny w skorupce. O co chodzi? Kto i dlaczego poniósł taką śmierć? I – jak łatwo się domyślić pytania, a zdecydowanie trudniej na nie odpowiedzieć – jaki to ma związek z historią zawartą w prologu?

Wojciech Chmielarz za ten tytuł otrzymał Nagrodę Wielkiego Kalibru w 2015 roku. I wiecie co? Wcale mnie to nie dziwi – autor naprawdę przeszedł tym razem samego siebie, sami to chyba zresztą przyznacie, patrząc na samą intrygę, która przed Wami nakreśliłem. Naprawdę, jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak misternie utkane zostały poszczególne nici powieści, by w efekcie końcowym dostarczyć czytelnikowi jasny i czytelny obraz sytuacji, a nie nic nie mówiący bohomaz.

Odnoszę wrażenie, że Jakub Mortka z każdym kolejnym tomem ma u swojego twórcy coraz bardziej prze…ane (cokolwiek wstawione, odpowiada jego sytuacji) ;) Sytuacja w pracy, jak widać, daleka od jakiegokolwiek optymizmu, ale przecież to za mało – dowalmy jeszcze Mortce w życiu osobistym w taki czy inny sposób. I nie mówię tego, żeby zganić autora za jego hipotetyczną niechęć do bohatera. Wręcz przeciwnie: z wielkim zainteresowaniem (graniczącym chwilami z niepokojem) obserwuje się Jakuba Mortkę wrzuconego w to całe bagno, równocześnie kibicując mu, by wyklarował sytuację na obu frontach na ile tylko jest to możliwe lub od niego zależne.

„Przejęcie” to rewelacyjny kryminał z nieszablonową intrygą, który z pewnością niejednokrotnie Was zaskoczy. U mnie trafia bardzo wysoko na listę książek, które chętnie przeczytam kiedyś raz jeszcze, jak tylko zapomnę, o czym odpowiadały ;) Bo z miłą chęcią na nowo odkryję powiązania między reklamą Coca-Coli a zwłokami na moście ;)

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Czarnemu.

Autor książki: Wojciech Chmielarz
Tytuł książki: Przejęcie
Język oryginalny: polski
Liczba stron: 376
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2014

Related posts:

"Hobbit i filozofia" - Gregory Bassham, Eric Bronson, William Irvin
"Wszyscy kochają Sigge" - Lin Hallberg
"Żmijowisko" - Wojciech Chmielarz

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>