Podpatrywacz książek

18 sierpnia 2014

underground-new-york-public-library-blog-review

Tytułowym mianem mógłbym z pewnością określić siebie. Nie wiem, skąd mi się to wzięło, nie pamiętam, od kiedy przejawiam takie skłonności, nie jestem przekonany, czy powinienem to leczyć ;), jednakże nie potrafię przejść obojętnie obok faktu, że ktoś w moim pobliżu czyta książkę. I tak – jadę autobusem, tramwajem, PKP (albo nawet nie jadę, po prostu stoję dopiero na przystanku/dworcu/gdziekolwiek) i dostrzegam osobę obok mnie, trzymającą w ręce książkę. Od tego momentu istnieją dla mnie tylko dwie opcje.

Pierwsza – wygnę się w taki sposób, żeby dostrzec okładkę i zapamiętać autora i tytuł (i dla pewności zapisać go w komórce, bo z moją sklerozą bywa różnie), a następnie przy pierwszej wolnej chwili przy komputerze poszukam w sieci informacji na temat tej książki, jeśli nic o niej nie wiem. Kto wie, może mi się spodoba?

Druga – osoba trzyma książkę tak sztywno, że nie sposób dostrzec okładki. Albo czyta e-booka na Kindlu. Tak czy siak – okładki nie ma, tytułu nie widać. Poddaję się? Ależ skąd, jeszcze lepsza zabawa! Zerkam przez ramię i staram się zapamiętać jakiś cytat z książki, by „wygooglać” go (i – mam nadzieję – znaleźć źródło), bądź też analizuję pobieżnie wzrokiem informacje takie jak imiona bohaterów czy miejsce akcji.

Przykładowo ostatnio nie widziałem okładki, ale pojawiły się dwa słowa – „Langdon” i „Luwr”. Było łatwo, bo czytałem kiedyś „Kod Leonarda da Vinci”, więc nawet nie musiałem korzystać z usług Wujka Google, a na potwierdzenie mych słów osoba czytająca po chwili zamknęła książkę i dojrzałem okładkę. Wiele radości sprawia mi jednak odkrywanie prawdziwych perełek wśród tych książek trzymanych w dłoniach. Niby Polacy książek nie czytają, ale z moich obserwacji wynika, że jak już ktoś czyta, to nie byle co ;).

Właśnie dzięki takiemu podglądactwu odkryłem czytaną właśnie książkę Ericha Segala – „Doktorzy”. Miał ją w ręce mężczyzna, lat około 26, stojący z dziewczyną w tym samym wieku na przystanku tramwajowym. Czy byli studentami medycyny i ktoś im kazał to przeczytać? Czy może sami po nią sięgnęli? Nie mam pojęcia, ale wiem jedno – dzięki nim czytam jedną z ciekawszych pozycji, na jakie ostatnio trafiłem ;)

Też szpiegujecie, co czytają inni? Macie jakieś zabawne anegdoty z tym związane? :)

Related posts:

Książki warte przeczytania
Jakie kryminały czytają polscy pisarze i pisarki?
7 seryjnych dylematów czytelniczych

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>