„Pionek” – Małgorzata i Michał Kuźmińscy

24 kwietnia 2017

pionek-b-iext48107922PRZEMEK:

Dość dużo czasu minęło od momentu, gdy skończyłem czytać „Ślebodę” – pierwszy tom o Ance Serafin i Sebastianie Strzygoniu. „Pionek” jakimś cudem leżał na półce i czekał, czekał, czekał… aż doczekał się nominacji do Nagrody dla Najlepszej Polskiej Miejskiej Powieści Kryminalnej roku 2016, czyli nagrody literackiej Kryminalnej Piły. To zadziałało jak długo wyczekiwany bodziec – zebrałem się w sobie i w ramach Påskekrim, czyli wielkanocnego czytania kryminałów, połknąłem i „Pionek”.

W jednym z parków w Gliwicach zostaje brutalnie zamordowana młoda studentka. Sytuacja ta przypomina lokalnej społeczności zbrodnie z lat 90-tych, które popełnił tzw. Wampir z Szombierek. Ten seryjny morderca zabijał kobiety w Bytomiu, Zabrzu i właśnie w Gliwicach. Obecnie ów mężczyzna przebywa w więzieniu. Na pomysł przeprowadzenia z nim wywiadu i porozmawiania o zbrodniach sprzed lat wpada niezależny dziennikarz Sebastian Strzygoń, prosząc o pomoc swoją starą znajomą, antropolożkę Ankę Serafin.

Anna tymczasem prowadzi zajęcia na uczelni – grupa jej studentów postanawia w ramach pracy zaliczeniowej opisać miejsca, w których ów Wampir dokonywał swoich zbrodni. Kiedy jednak kobieta decyduje się na spotkanie ze skazańcem, pytania – zamiast odchodzić wraz z odpowiedziami – zaczynają się niespodziewanie mnożyć, a przeszłość zaczyna coraz silniej wypływać na światło dzienne. Mroczna przeszłość, dodajmy.

Kurczę, jestem pod ogromnym wrażeniem fabuły – jej całej złożoności i tego, jak solidnie wszystkie sznurki (i wątki) zostały ze sobą poplątane. Rozwiązanie jednej kwestii implikuje kilka następnych, że tak powiem – supeł goni supeł ;) Na dodatek przeszłość i teraźniejszość są ze sobą bardzo mocno powiązane, nie tylko za sprawą wspomnianego seryjnego mordercy. Inna kwestia, że znani nam bohaterowie ewoluują – to już nie ta sama Anka i nie ten sam Bastian, co w „Ślebodzie”. Raz, że doświadczenia z poprzedniego tomu na pewno wywarły na nich wpływ, dwa, że oboje bardzo emocjonalnie podchodzą do obecnego prywatnego dochodzenia, a to niestety niesie ze sobą różnorakie konsekwencje. Muszę jednak przyznać, że mnie się te nowe twarze starych bohaterów podobają – tzn. dość szybko przyzwyczaiłem się do sytuacji, w jakiej się obecnie znaleźli (czy też, mówiąc szczerze – po prostu musieli odnaleźć), przez co lektura stanowiła czystą przyjemność – mimo, że przecież temat seryjnego mordercy wciąż wisiał w powietrzu.

Dlatego Was zachęcam do lektury „Pionka”, a sam niecierpliwie wyczekuję powstającego właśnie trzeciego tomu. Ciekaw jestem, co tym razem Małgorzata i Michał Kuźmińscy przygotują dla swoich czytelników…

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Dolnośląskiemu.

Autor książki: Małgorzata i Michał Kuźmińscy
Tytuł książki: Pionek
Język oryginalny: polski
Liczba stron: 440
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2016

Related posts:

"Raport pelikana" - John Grisham
"Teufel" - Izabela Żukowska
"Mamo, uszyj mi!" - Anna Maksymiuk-Szymańska

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>