PRZEMEK: 1 maja. Dla wielu z Was to zapewne data kojarząca się bezapelacyjnie z długim weekendem i majówkowymi wyprawami. Innym przychodzi na myśl 1.05.2004 roku i wejście Polski do Unii Europejskiej. Mnie natomiast, jak i wielu innym fanom królowej motosportu automatycznie przychodzi na myśl 01.05.1994 roku i tragiczny weekend na torze Imola. Dzien, w którym zginął Ayrton Senna – bezapelacyjnie najlepszy kierowca w historii Formuły 1.

PRZEMEK: Z twórczością Randalla Munroe spotkałem się już wcześniej, podczas lektury jego książki „What if? A co gdyby?” – miałem zatem tym razem pewne wyobrażenie na temat tego, co mnie może czekać. I co? I jak zwykle dałem się zaskoczyć!

PRZEMEK: Wieść o tej książce była dla mnie nie lada zaskoczeniem. Oto Przemysław Borkowski – facet jednoznacznie kojarzony przeze mnie, jak i przez miliony Polaków z Kabaretem Moralnego Niepokoju, a zatem postać tryskająca humorem i wywołująca na naszych twarzach uśmiechy – napisał powieść, będącą kryminałem. Ba, nawet przy okazji wyszło na jaw, ze to nie pierwsze jego dzieło! Zaintrygowany sięgnąłem zatem po lekturę „Zakładn...

PRZEMEK: Niepozorna okładka, przywodząca na myśl kawiarnie i ich uliczne ogródki, ciekawy tytuł, wręcz zmuszający do sprawdzenia co, jak, gdzie i dlaczego… niewiele mi było trzeba, by zabrać się za lekturę ;)

PRZEMEK: Po literaturę kobiecą, obyczajową, romanse i tym podobne sięgam – jak już zapewne zauważyliście – rzadko. Są jednak książki, obok których jakoś nie potrafię przejść obojętnie – jedna z nich jest władnie „Carpe diem”, literacki debiut Diane Rose, znanej Wam być może na co dzień jako autorka bloga „Recenzje z pazurem” ;)

PRZEMEK: Siadając do lektury tej książki miałem w głowie mnóstwo pytań. To mój pierwszy patronat medialny książki dla młodszych czytelników – czy ja aż tak znam się na literaturze dziecięcej, by ją promować? Po drugie – nie czytałem jak dotąd poprzednich powieści Davida Walliamsa. A jeśli okaże się, że „nie kumam czaczy”? Że ten autor (a raczej jego styl pisania) mi „nie leży”? Pogrążyłem się w lekturze i na...

PRZEMEK: Długo wyczekiwałem kolejnego – po „Morderstwie i całej reszcie” – grubaśnego tomu, opowiadającego o kryminalnych perypetiach Poli Białohorskiej, redaktorki magazynu „Madame”. Wiele radości sprawiła mi wiadomość, że jego premiera zaplanowana jest na odbywające się w ten weekend Warszawskie Targi Książki, jeszcze więcej – fakt, że mogłem ów tytuł objąć patronatem medialnym. Siadłem zatem jak naj...

PRZEMEK: Od czasu gdy czytałem – i recenzowałem dla Was – „Żywych i umarłych” Nele Neuhaus minęło dziewięć miesięcy. Przez ten czas można zajść w ciążę i urodzić dziecko ;) Słowem – sporo się zmienia w życiu człowieka, byłem zatem przeogromnie ciekaw, ile pozmieniało się w życiu bohaterów – Pii, Olivera i reszty ekipy z K11. A także – jakie sprawa tym razem trafi w ich i nasze, czytelnicze, ręce.

PRZEMEK: Intrygujący tytuł, no nie? Taki niby oczywisty – a jednak sugerujący, że najwyraźniej nie wszyscy o tym wiedzą. A zatem, zaciekawiony i zdziwiony zarazem zabrałem się za lekturę…

PRZEMEK: Powiedzieć, że ten thriller wgniótł mnie w fotel i pozbawił kilku godzin życia, zastępując je emocjonalnym rollercoasterem, to nie powiedzieć nic. Jedna trzeci roku i 70 książek za mną, ale „Lokatorka” to w chwili obecnej zdecydowanie obejmuje prowadzenie i istnieje ryzyko, że miejsca na podium nie odda zbyt łatwo…

„Wielka księga uczuć” – Grzegorz Kasdepke
Książka / 25 lipca 2015

Jeśli miałbym wymienić najlepsze książki, które czytałem jako małe dziecko – w głowie pojawia się kompletna pustka. I to nie dlatego, że nie czytałem, tylko dlatego, że nie pamiętam już autorów i tytułów. Gdybym miał jednak wymieniać najlepsze książki dla dzieci, które przeczytałem jako dorosły – bez wahania na pierwszym miejscu umieściłbym właśnie „Wielką księgę uczuć” autorstwa Grzegorza Kasdepke.

„Jaśnie pan” – Jaume Cabré
Książka / 22 lipca 2015

Przełom XVIII i XIX wieku. Don Rafel Massó i Pujades piastuje urząd cywilnego prezesa Trybunału Królewskiego w Barcelonie. Jego pozycja społeczna sprawia, że z poczuciem wyższości każe tytułować się „jaśnie panem”. Po dłuższym czasie, nie bez trudności, pojmuje to służba w jego rezydencji.

Wywiad z „Sienkiewiczem krajów arabskich” – Tanyą Valko
Wywiady / 21 lipca 2015

Przyznam się przed Wami, że kiedy pierwszy raz trafiłem na nazwisko Tanya Valko, napisane na okładce książki, byłem święcie przekonany: „o, jakaś arabska pisarka ma w Polsce wzięcie”. Autentycznie! A tu się po dość długim czasie okazało, że to po prostu pseudonim pewnej pochodzącej z Krakowa kobiety, która zdobyła serca polskich czytelniczek sagą opowiadającą o Polkach w krajach arabskich. Z okazji mającej miesiąc temu pr...

„Wszechświaty” – Leonardo Patrignani
Książka / 20 lipca 2015

Ta książka to idealny przykład na potwierdzenie tezy, że nie powinno się czytać czasami opisów na okładce. I to nie dlatego, że kłamią, nie dlatego, że sugerują „nowego Grishama”, „polskiego Kinga” i tym podobnych. Po prostu dlatego, że… mówią prawdę. A raczej: za dużo prawdy. A potem człowiek czyta, i wie, czego się spodziewać, przez co lektura nie jest aż tak porywająca :( Postaram się zatem nie spoile...

„Siewcy strachu” – Gregg Olsen
Książka / 18 lipca 2015

Nie ma róży bez kolców, dymu bez ognia, ale nie ma też chyba kryminału bez mordercy – przynajmniej stereotypowo. Czytamy o tych szaleńcach i większość z nas traktuje lekturę jedynie jako „czytadło”, jednak zdarzają się delikwenci, którym historia mordercy służy za inspirację.

„Analfabetka, która potrafiła liczyć” – Jonas Jonasson
Książka / 17 lipca 2015

Jonas Jonasson wkradł się do łask czytelników za sprawą swojej debiutanckiej, recenzowanej już przeze mnie, powieści „Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął„. Ta komiczna historia o Allanie Karlssonie doczekała się zresztą ekranizacji – również zabawnej, ale (moim zdaniem) już nieco mniej udanej. Teraz Jonasson wrócił do gry ze swoją nową książką. I zdominował boisko.

„Kiksy klawiatury” – Terry Pratchett
Książka / 16 lipca 2015

Wiadomość o śmierci Sir Terry’ego Pratchetta stanowiła bolesny cios nie tylko dla fanów pisarza i wykreowanego przezeń Świata Dysku. Pratchett był na tyle znanym i cenionym twórcą, że nie ma chyba na świecie osoby, która nigdy o nim nie słyszała. Przyznaję, że i ja przeczytałem zaledwie bodaj 6 tomów jego cyklu (plus Trylogię Nomów), ale polubiłem jego styl i poczucie humoru. No i, rzecz jasna, ceniłem za płodność zawodową ;)

Wyniki konkursu: „Przyjaciel, mentor czy bohater?”
Blog / 15 lipca 2015

Pamiętacie nasz zeszłotygodniowy konkurs, związany z książką „Przyjaciel, mentor, bohater: Praktyczny poradnik każdego taty” Josha McDowella? Prosiliśmy Was o to, byście wczuli się w rolę ojca lub dziecka, spędzających razem tydzień wakacji. Wiemy już, jak wyglądają najoryginalniejsze wakacje, jakie można by sobie wymarzyć w takiej sytuacji :)