„Otchłań” – Robert J. Szmidt

26 sierpnia 2015

otchlanPo mającej niemal równo rok temu (bo 27.08.2014) premierze „Dzielnicy obiecanej” Pawła Majki dość długo musieliśmy czekać na kolejny pełnoprawny (bo przecież po drodze były polskie fanfiki wydane jako „Szepty zgładzonych„) polski epizod w ramach Uniwersum Metro 2033. No i doczekaliśmy się – tym razem po Wrocławiu nie biegają szczury ani inne zombie, a… no właśnie, co w tym Wrocławiu słychać?

Fabuła „Otchłani” zabiera nas do podziemnych tuneli, w których spokojny żywot – oczywiście do czasu – wiedzie Nauczyciel. Jeden z ostatnich Pamiętających, zajmuje się na co dzień nauczaniem młodych oraz opieką nad swoim niepełnosprawnym, głuchoniemym synem, którego nazwano Niemotą. Chcąć chronić syna, postanawia wyruszyć w pełną niebezpieczeństw drogę wiodącą na zewnątrz – do ruin Wieży (obecnie: Sky Tower), na której szczycie wciąż pali się płomień, będący świadectwem stabilnej, funkcjonującej wewnątrz kolonii, gdzie czeka lepsze życie. Ale czy aby na pewno? Czy warto ryzykować swój obecny żywot i ruszać w nieznane, w otchłań, która nie jest nikomu znana w obecnej formie, a jedynie z dawnych opowieści?

Przyznam szczerze, że we Wrocławiu byłem zaledwie kilka razy i Sky Tower jeszcze nie miałem okazji oglądać. Niemniej Robert J. Szmidt opisuje podziemne miasto w taki sposób, że znajomość tego naziemnego nie jest ani trochę istotna – a w razie potrzeby można sięgnąć po tradycyjną mapkę miasta Anno Domini 2033. Książka trzyma w napięciu do samego końca – i to dobitnie, bo nic, co wydaje się pewne, takim niekoniecznie musi być. Przyznam szczerze, że to po „Ekspozycji” już druga powieść w tym miesiącu, która zaskakuje mnie na finiszu.

A to dobrze, bo taki powinien być urok świetnych powieści: intrygujące, trzymające w napięciu, z nieoczekiwanym zakończeniem. W przypadku „Otchłani” spełnione są wszystkie te kryteria, dlatego bez cienia wątpliwości mogę polecić ją nie tylko fanom serii, ale także tym osobom, które dopiero chciałyby zacząć z nią przygodę. Powędrujcie po postapokaliptycznym Wrocławiu, poznajcie Nauczyciela, Iskrę, a nawet… Messiego, i dajcie się ponieść podziemnym klimatom :)

Premiera książki już dziś! :)
E-booka zrecenzowałem dzięki uprzejmości:
logo_insignis

Autor książki: Robert J. Szmidt
Tytuł książki: Szczury Wrocławia
Język oryginalny: polski
Liczba stron: 384
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Science fiction
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2015

Related posts:

"Lifehacker. Jak żyć i pracować z głową. Wydanie III" - Adam Pash, Gina Trapani
"Ciemne tunele" - Siergiej Antonow
"Metro 2035" - Dmitry Glukhovsky

2 Comments

  • Anita 16 września 2015 at 03:00

    Zastanawiam się czy kupić Otchłań czy Dzielnicę Obiecaną. Która lepsza?

    • Przemek 16 września 2015 at 14:09

      Hmm, a wolisz Wrocław czy Kraków? ;> A tak na poważnie – obie są całkowicie różne, trudno mi je tutaj porównać, ale na fali nowości wybrałbym „Otchłań”, a dopiero potem wybył do postapokaliptycznego Krakowa…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>