„Obrona” – Steve Cavanagh

22 lutego 2016

117_b0f418e942c2a68b71c3aac95b1ec25f_bJeszcze do niedawna termin „thriller prawniczy” kojarzył mi się wyłącznie z Johnem Grishamem. Następnie, po fantastycznej „Kasacji” i zaskakującym „Zaginięciu” w poczet twórców tego gatunku dołączyłem Remigiusza Mroza. Tymczasem, z początkiem lutego, grono to zasiliła kolejna osoba – Steve Cavanagh. Tak, zgadza się: choć premiera jego książki dopiero 02.03., to dzięki uprzejmości wydawnictwa Filia Mroczna Strona mogłem przeczytać ją równo miesiąc wcześniej.

Główny bohater, Eddie Flynn, to postać nietuzinkowa. Z jednej strony fantastyczny ojciec, poukładany adwokat, starający się mąż. Z drugiej – były przestępca i oszust, mający niegdyś spore problemy ze swoim zamiłowaniem do alkoholu. Dwa światy? Zdaniem Eddiego niekoniecznie – zarówno jako oszust jak i adwokat, po prostu musisz być bardzo przekonujący. Dziś uważa, że problemy to przeszłość, jednak los zamierza zweryfikować jego teorię.

Rok po trudnej sprawie, po której Flynn obiecał sobie, że nie pojawi się już nigdy na sali sądowej, czeka go nie lada wyzwanie. Ojciec chrzestny rosyjskiej mafii w Nowym Jorku – Oleg Wołczek – ma bowiem dla niego propozycję nie do odrzucenia: jego ludzie porywają córkę Eddiego, zakładają mu kamizelkę z bombą na plecy i zmusza go do bronienia Wołczeka przed sądem w sprawie o morderstwo. Co więcej – Flynn ma mniej niż dwie doby na spełnienie żądań mafii…

Jeśli istnieje jakiś odgórnie przyjęty limit zwrotów akcji i wytwarzających napięcie momentów, jakie można zawrzeć w powieści, to Steve Cavanagh go zdecydowanie parokrotnie przekroczył. I słusznie – ta powieść jest tak naszpikowana emocjami, że eksplodują niemal na każdej stronie. Godziny pędzą jak oszalałe, a my wraz z adwokatem niecierpliwie spoglądamy co chwilę na zegarek, zadając sobie jedno pytanie: czy zdążymy?

Cavanagh nie tylko zadbał jednak o zawrotną akcję – dostarcza też czytelnikom chwile oddechu (choć pełne niepokoju), skrupulatnie kreśląc na kartach powieści proces oraz liczne mniej lub bardziej uczciwe zagrywki, zarówno ze strony prokuratury, jak o oskarżenia. Jak bowiem informuje nas napis na jednym ze skrzydełek okładki:

Eddie wierzy, że na sali sądowej nie ma miejsca na prawdę. Nie ma ona znaczenia. Liczy się tylko to, co oskarżyciel jest w stanie udowodnić. A czego nie.

„Obrona” to rewelacyjny debiut, a zarazem wciągająca i wciskająca w fotel historia człowieka, który balansując na krawędzi prawa, moralności i etyki zawodu próbuje zrobić wszystko, by ocalić życie córki, a przy okazji nie stracić własnego. No, i honorowo wybronić klienta w niemożliwym do obrony procesie. Brzmi jak „Mission Impossible” na sali sądowej? Takie porównanie to spore niedopowiedzenie…

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękuję Wydawnictwu Filia Mroczna Strona.

Autor książki: Steve Cavanagh
Tytuł książki: Obrona
Tytuł oryginalny: The Defence
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Jan S. Zaus
Liczba stron: 336
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2015
Rok pierwszego polskiego wydania: 2016

Related posts:

"Bitcoin. Złoto XXI wieku" - Karol Kopańko, Mateusz Kozłowski
Seria "Domowa Szkoła" - Anna Uhlik
"Aorta" - Bartosz Szczygielski

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>