„(Nie)grzeczni?” – Małgorzata Bajko, Monika Janiszewska

24 lutego 2017

niegrzeczniBASIA:

Grzeczność – najbardziej niepedagogiczne słowo, najbardziej nadużywane, najbardziej uogólniające i często najbardziej krzywdzące pojęcie. Dlaczego? Bo dla wielu rodziców, opiekunów, dorosłych znaczy całkiem co innego, nie wspominając już o dzieciach, dla których jest pojęciem abstrakcyjnym. Tytuł jednak jest bardzo trafny, ponieważ kto nie chciałby mieć „grzecznego” dziecka? Co się jednak kryje pod tym słowem i pragnieniem, na jakim etapie zachowanie dziecka jest zgodne z jego poziomem rozwojowym, a nie etykietką? To autorki powoli i na wielu licznych przykładach objaśniają, biorąc pod uwagę punkt widzenia dorosłego i dziecka, konfrontując z psychologiem i pojęciem tej nieszczęsnej grzeczności.

Na początku mamy prześmieszny ranking niegrzeczności i wypowiedzi, co dla niektórych rodziców znaczy „grzeczne” – i już tu opinie są całkiem rozbieżne. Po odsiewie niedorzeczności, zostaje kilka naprawdę ważnych kwestii, jak: szacunek, prawdomówność, niekrzywdzenie innych i przyznawanie się do błędów. Tyle i aż tyle – i na tym właśnie opierają grzeczność dzieci obie autorki.
Co na ten temat grzeczności mówią dzieci? Tu dostajemy kolejne ciekawe teksty do zapamiętania.
Dzieci ciągle słyszą „Badź grzeczny” ale co to właściwie znaczy, czy często nie jest wypowiadane jak magiczne zaklęcie, pod którym sami nie wiemy, co się kryje – oprócz tego, żeby nie robiło żadnych problemów, a jednocześnie żebyśmy to my wyszli na jak najlepszych?
Odnalezienie się we współczesnym rodzicielstwie jest jeszcze trudniejsze niż kilkanaście lat temu – oprócz nieśmiertelnych prawd naszych babć i reszty rodziny, które zmieniają się co dekadę, teraz doszła nam presja telewizji, otoczenia, koleżanek i całej masy ekspertów ogólnych od wszystkiego i szczegółowych od snu, karmienia itp., według tego czy innego naukowca. Nauka idzie do przodu, wiedza na temat dzieci jest coraz większa, przez co coraz trudniej się w niej odnaleźć. Doradców i znawców dzieci też jest coraz więcej. Jak nie oszaleć? Jak konfrontować zachowanie z tym, co naprawdę dzieje się z dzieckiem? Jak pomóc sobie i jemu, nikogo nie krzywdząc, a jednocześnie wychować samodzielnie myślącego i empatycznego człowieka? To trudne i ta książeczka na pewno nie wystarczy, ale może znacznie ułatwić i pomóc nam w oswojeniu tego tematu i dziecięcych emocji.

Dalej mamy więc opisane wszystkie skoki rozwojowe dziecka – jak się ono zachowuje i co może czuć – opatrzone opinią psychologa. Następnie przechodzimy do konkretnych sytuacji. Historyjki są bardzo realistyczne. Opisane problemy z zachowaniem dziecka naprawdę się zdarzyły.
Schemat jest taki, że najpierw jest opis tego, co się wydarzyło – jak najbardziej obiektywnie, a następnie dowiadujemy się, „co czuje … (imię dziecka z historii), czyli punkt widzenia malucha, a potem co czuje mama/tata, czyli odbiór sytuacji przez opiekuna. Na końcu komentarz psychologa – czyli wytłumaczenie uczuć dziecka i oczekiwań rodzica, zakończony prostymi radami na przyszłość. Tak przerabiamy wszystkie standardowe (i te trochę mniej też) problemy rodziców. Bunty, „tego nie założę”, „jesteś głupia”, przekleństwa i inne pieprzne historyjki, teksty typu „ten pan śmierdzi”, „mama specjalnie posprzątała”, „tu nie wolno wchodzić, bo jest bałagan”, „to moje” i inne takie. Następnie mamy rozdział trzeci, w którym na obrazkach mamy pokazane, jakie zachowanie rodzica może doprowadzić do późniejszego niepożądanego zachowania bądź lęków wobec nich lub wobec innych dzieci. Pod koniec mamy krótkie podsumowanie, że zostanie rodzicem idealnym jest niemożliwe. Można jednak dążyć do tego, uwzględniając w wychowaniu dziecięcą listę życzeń, która nie polega na spełnianiu zachcianek, a raczej uwzględnianiu ich potrzeb – jak np. mów, co myślisz, rób, co mówisz, czy nie wytyczaj mi ciągle innych granic. Ostatnie strony to kilka kreatywnych zabaw i bibliografia.

Książka jest skarbnicą wiedzą podaną w bardzo przystępny sposób i polecam ją… prawie każdemu. Problem w tym, że sytuacje dotyczą dzieci od 2,5-6 lat, a najczęściej tych w wieku czterech, pięciu lat. Na tyle okładki dużymi literami napisane jest, że poradnik przeznaczony jest dla rodziców dzieci w wieku 0-6, a oprócz opisanego na początku kilku pierwszych etapów zwanych skokami rozwojowymi, dalej niewiele pojawia się na temat dziecka do lat dwóch. A to wtedy rodzice mają najwięcej pytań, najmniej wiedzą. Potem mogą uzyskać pomoc od pedagogów, mogą zapytać o radę panią z przedszkola. Brakuje dołożenia kilku historyjek z „niegrzecznym” niemowlakiem, albo po prostu wiadomość z tyłu powinna być skorygowana do 3-6. Świeżo upieczony rodzic może się więc w nią zaopatrzyć po drugim roku życia.

Życzę przyjemnej lektury i cierpliwości :)

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Sensus.

Autor książki: Małgorzata Bajko, Monika Janiszewska
Tytuł książki: (Nie)grzeczni
Język oryginalny: polski
Liczba stron: 248
Kategoria: Literatura naukowa i popularnonaukowa
Gatunek: Nauki społeczne
Forma: Poradnik
Rok pierwszego wydania: 2016

Related posts:

"Ene, due, śmierć" - M.J. Arlidge
"Duma i uprzedzenie" - Jane Austen
"Tytany" - Victoria Scott

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>