„Nic oprócz milczenia” – Magdalena Knedler

31 października 2016

okladka_front_nic_oprocz_milczenia-337x535PRZEMEK:

Magdaleny Knedler chyba nikomu, kto zagląda na łamy 3telnika, przedstawiać nie trzeba. Autorka nie tylko fantastycznej powieści „Pan Darcy nie żyje„, ale też nieco filozoficznej „Windy„, obyczajowych „Klamek i dzwonków” czy też kryminału o komisarz Annie Lindholm, zatytułowanego „Nic oprócz strachu„. Pora zatem na recenzję kontynuacji tegoż tytułu ;)

Po dość nieprzyjemnych doświadczeniach, jakich dostarczył jej los, była już policjantka Anna Lindholm postanawia zostawić za sobą przeszłość i „zresetować się” w Wenecji – mieście karnawału. Zatrzymuje się u poznanej na miejscu Lucrezii, prowadzącej antykwariat. Zapowiada się spokojne, niczym nie zmącone egzystowanie w pięknym mieście, z dala od kłopotów, rodziny i dawnych przyjaciół.

Jak łatwo jednak się domyślić, życie pisze o wiele barwniejsze scenariusze, niż byśmy sobie potrafili wymarzyć. Podczas jednego z wieczornych spacerów obie kobiety znajdują ciało tajemniczego gondoliera, którego maska zdaje się kompletnie nie pasować do reszty odzienia. Wkrótce okazuje się, że to niejedyna wenecka zbrodnia w tym czasie, a w życiu Anny pojawia się kolejny mężczyzna…

Antonio Valli – bo o nim właśnie mowa – jako comissario odpowiedzialny jest za rozwiązanie obu spraw, a także pewnej, nie dającej m spokoju, afery z przeszłości. Kiedy na miejscu zbrodni spotyka Annę Lindholm, z niewyjaśnionych przyczyn, z jeszcze bardziej niejasnego dla innych – znających Toniego od lat – powodu, postanawia włączyć ją w śledztwo. Rozpoczyna się pogoń za sprawiedliwością, obfita m.in.. W katastrofy naturalne (kogoś jeszcze dziwi, że w Wenecji poziom wody potrafi przybierać?), jak i te emocjonalne… Zwłaszcza, gdy na arenę postanawia nieoczekiwanie powrócić Ingvar, a wraz z nim Leon…

Po znanym fanom Kurta Wallandera Ystad oraz wszystkim Polakom Helu, tym razem Magdalena Knedler zabiera nas do Wenecji – nie tylko tej „karnawałowej”, imprezowej, europejskiej odmiany Rio de Janeiro. O nie, nie… poznajemy miasto także od najzwyczajniejszych jego zakątków, kończąc ns tych mrocznych miejscach, których dla własnego zdrowia i bezpieczeństwa powinniśmy unikać o każdej porze dnia i nocy. Nawet, jeśli to pobliskie wyspy, a w dodatku są podobno opuszczone. Doskonale widać (czy raczej czuć), ze autorka zna teren, po którym wędrujemy razem z Antonio i Anną oraz pozostałymi bohaterami. Nie jest to wędrówka „palcem po mapie”, ale bardzo łatwy do wyobrażenia opis, pozwalający nam stąpać po uliczkach miasta na równi z innymi.

„Nic oprócz milczenia” zdecydowanie nie zawodzi. Jeśli po pierwszym tomie pojawiały się w Waszej głowie pytania „i co dalej?”, to zapewniam, że teraz będzie ich znacznie więcej. Nie tylko podczas lektury, ale i po jej zakończeniu… Cieszę się, że mogłem objąć ten tytuł patronatem medialnym i osobiście z nieskrywaną niecierpliwością wypatruję finiszu trylogii i zamknięcia tych wątków pobocznych, które nie dają mi spokoju ;)

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Czwarta Strona.

Autor książki: Magdalena Knedler
Tytuł książki: Nic oprócz milczenia
Język oryginalny: polski
Liczba stron: 656
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2016

Related posts:

"Blisko, nie za blisko" - Paweł Droździak, Renata Mazurowska
"Stacja Jagodno. Zaplątana miłość" - Karolina Wilczyńska
"Macierzyństwo bez Photoshopa - antologia

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>