„Następczyni” – Kiera Cass

26 stycznia 2018

rywalki-tom-4-nastepczyni-b-iext41827493AGNIESZKA:

Cała seria „Rywalki” bardzo mnie pochłonęła, dlatego nie omieszkałam sięgnąć po kolejny tom, napisany już nie z perspektywy Ameriki, ale… jej córki! Czy kolejny tom podobał mi się równie mocno?

Eadlyn urodziła się chwilę wcześniej, niż jej brat bliźniak Ahren… jednak ta mała chwila zadecydowała o tym, że Eadlyn została następczynią tronu. Poważna i opanowana, od lat uczona rządzenia krajem, dziewczyna ma charakter przywódcy i jest przekonana, że nie może się niczego bać, a co najważniejsze: musi być stanowcza. Dlatego, kiedy przyszła królowa dowiaduje się od ojca, Maxona, że sytuacja w kraju jest nieciekawa, a rodzicie wymyślili dla niej eliminacje, jest zrozpaczona. Przecież ona jest kobietą samowystarczalną, nie potrzebuje mężczyzny. Zgadza się jednak dla dobra państwa. Czy zmieni jednak zdanie na temat mężczyzn? A może się nawet zakocha?

Ah… nawet nie wiem, od czego mam zacząć. Może od tego, że główna bohaterka doprowadzała mnie do szału w pierwszych rozdziałach i miałam serdeczną ochotę rzucić książką. Ciągle powtarzałam „No czy Ty jesteś normalna?” (do bohaterki, rzecz jasna :P). Całe szczęście w połowie książki moje odczucia się trochę zmieniły, a nawet zaczęło mnie trochę wciągać, jednak gdzieś cały czar „Rywalek” prysł. Mimo wszystkiego, co mi się wydawało, i o czym pisałam we wcześniejszych recenzjach serii „Rywalki”, że to Amerika jest trudną bohaterką, jej córka przebiła stawkę. Charakteru tej nastolatki nie da się chyba pobić. A do tego burza hormonów. Muszę przyznać, że była to mieszanka wybuchowa, ale ostatecznie warto było przetrwać, by zobaczyć, jak rozwinie się akcja. Tylko zastanawia mnie ciągle, co było celem autorki? Stworzenie postaci kobiety-potwora?

Wiele mnie zaskoczyło, ale muszę przyznać, że fabuła już od połowy naprowadzała mnie na trop tego, który mężczyzna zaczaruje serce Eadlyn (autorko, dlaczego podajesz mi go na tacy… to niewybaczalne…). Mimo wszystko fajnie, że tym razem to kobieta wybiera mężczyzn. Wydaje mi się tylko, że zmieniło się coś w zasadach eliminacji (czy dziewczyny nie musiały organizować pierdyliarda imprez i harować, żeby się wykazać, a faceci to przepraszam co? Tylko siedzą w pokoju kawalerskim? Halo?). Mimo to książkę czyta się dość szybko i przyjemnie, poza momentami, kiedy bohaterka zachowuje się jak szalona dzikuska, a nie kobieta.. Myślę, że po kolejny tom sięgnę w niedługim czasie, by zakończyć serię jak najszybciej. Mam tylko nadzieję, że posmak po niej będzie nieco lepszy, niż do teraz.

Sama nie wiem, czy polecam, czy nie. Mnie osobiście „Rywalki” urzekły, a „Następczyni” przygnębiła. Myślę jednak, że warto skończyć serię.

Autor książki: Kiera Cass
Tytuł książki: Następczyni
Tytuł oryginalny: The Heir
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Małgorzata Kaczorowska
Liczba stron: 360
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Romans
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2015
Rok pierwszego polskiego wydania: 2015

Related posts:

"Poradnik dla smoków. Żywienie i wychowanie ludzi" - Laurence Yep, Joanne Ryder
"Silver. Pierwsza księga snów" - Kerstin Gier
"To ty jesteś Bobbym Fischerem" - Christer Mjåset

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>