„Naśladowcy” – Ingar Johnsrud

21 marca 2016

nasladowcyMożna odnieść wrażenie, że księgarniane i biblioteczne półki przesycone są dziełami skandynawskich autorów. I wydawać by się mogło, że obok takich nazwisk jak Jo Nesbø, Stieg Larsson, Henning Mankell czy Camilla Läckberg nie ma już miejsca dla nowicjuszy – tymczasem okazuje się, że jest. Zajął je nie kto inny, tylko – zdaniem Vincenta V. Severskiego, z którym się w pełni zgadzam – „Jo Nesbø w świecie Stiega Larssona. Brzmi ostro? Poznajcie Ingara Johnsruda.

Forrest Gump mawiał, że życie idioty jest jak pudełko czekoladek – nigdy nie wiadomo, na co się trafi. Fredrik Beier stwierdziłby raczej, że życie norweskiego gliny jest jak pudełko czekoladek, w którym wszystkie są już spleśniałe. Nieudane małżeństwo zakończone rozwodem, problemy z przełożonym, a do tego średnio ambitna sprawa zaginięcia dorosłej córki pani polityk wraz z dzieckiem. I z czego tu czerpać w życiu radość?

Sytuacja zmienia się diametralnie, kiedy w domu sekty Światło Boga, do której należała córka pani polityk dochodzi do okrutnej zbrodni – kilka osób nie żyje, reszta członków pararligijnej organizacji po prostu znika. Na domiar złego, opuszczony kompleks budynków skrywa pewną tajemnicę, a sprawa zaczyna przerastać przydzielonych do śledztwa funkcjonaruszy. Zgodnie z poleceniem „góry”, działania mają zostać podjęte wespół z innymi formacjami, a na partnerkę Fredrika zostaje mianowana Kafa Iqbal – Pakistanka z innych służb mundurowych. Ostra, nieprzenikniona, niekoniecznie spolegliwa. Czy to aby na pewno dobrana para?

Ingar Johnsrud wprowadza nas w świat sekt wyczekujących koniec świata, desperatów kroczących po trupach do celu, higieny rasowej (niemal jak u nazistów) oraz dziennikarskich informatorów. Z pozoru banalna sprawa córki Kari Lise Wetre nagle zaczyna się zarówno w naszych oczach, jak i w odczuciu bohaterów rozrastać do ogromnej, morderczej machiny, którą nie sposób zatrzymać, nie znając jej źródła, napędu. Tak, jak w „Millenium” Larssona, tak i tutaj – jest wątek główny, ale odchodzi od niego wiele pobocznych, a wszystko ma swój początek w zamierzchłej przeszłości.

„Naśladowcy” to rasowy kryminał z intrygą na miarę Jo Nesbø, historycznym wątkiem niczym u Garda Sveena i nietuzinkowym, specyficznym policjantem rodem z powieści Michaela Katza Krefelda. Nie ma tu miejsca na grzeczności, przeprosiny, spokojne planowanie działania – jest wyścig z czasem i nieobliczalnym typem o niejasnych motywacjach. Jest adrenalina, strach, krew, pot i łzy. Wreszcie – jest intryga, która do ostatniej kropki wydaje się nie być w pełni rozwiązana…

Zatem, jeśli jesteście fanami gatunku, już 30.03. szturmujcie księgarnie – na pewno się nie rozczarujecie. Choć zaskoczeni będziecie z pewnością, niejednokrotnie…

Premiera książki już 30.03.2016
Za udostępnienie przed premierą egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.

Autor książki: Ingar Johnsrud
Tytuł książki: Naśladowcy
Tytuł oryginalny: Wienerbrorskapet
Język oryginalny: norweski
Tłumacz: Maria Gołębiewska-Bijak
Liczba stron: 528
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2015
Rok pierwszego polskiego wydania: 2016

Related posts:

"Pod podłogą" - Michał Pstrucha
"Kocham Pana, Panie Tygrysie" - Przemysław Wechterowicz
"Kastor piecze" - Lars Klinting

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>