„Najgorsze dopiero nadejdzie” – Robert Małecki

7 marca 2017

Robert Małecki 1_Najgorsze A.inddPRZEMEK:

Patrząc na ten tytuł i jego nieco mroczną okładkę, człowiek kilkakrotnie musi się zastanowić, czy aby na pewno chce się zagłębiać w kolejne strony. Przecież to sugestywne, że „im dalej, tym gorzej”, no nie? Tymczasem im dalej, tym ciekawiej i tym trudniej odłożyć książkę na bok.

Stara, dziennikarska wyga – Marek Bener – na odchodne z pracy otrzymuje zadanie napisania o świeżo dogaszanym pożarze willi. Wyrusza pod wskazany adres, nie wiedząc, jakie demony przeszłości dopadną go na miejscu. Wkrótce okazuje się, że w domu znaleziono spalone zwłoki mężczyzny – co więcej: denat to dawny przyjaciel Marka, który odbił mu narzeczoną. Najgorsze jednak – jak głosi tytuł – dopiero nadejdzie: kobieta również znika bez śladu, a Benerowi nie zostaje nic innego, jak rzucić się w wir niebezpiecznych poszukiwań…

Po raz kolejny – po wczorajszym „Rewersie” i zawartym w nim opowiadaniu Roberta Małeckiego – miałem okazję udać się do kryminalnego Torunia i spotkać z Markiem Benerem i Radosławem Rakiem. I… mam nadzieję, że nie po raz ostatni, co zresztą insynuuje autor na ostatnich stronach powieści ;) Wykreowany przez niego Marek Bener to postać… hmm… w pewnym sensie bezkompromisowa, ale i „przeorana przez życie”.

Ten toruński dziennikarz „Gazety Miejskiej” na co dzień zmaga się z tajemniczym zniknięciem swojej żony Agaty i ich córki, będącej wówczas jeszcze w łonie matki. Nie ma dnia, w którym nie żyłby z myślą, że one się odnajdą. Nie ma choćby malutkiego strzępka nadziei, której by się nie złapał, próbując je odnaleźć. Gdy zatem ginie kolejna kobieta, która była dla niego w życiu ważna, trudno sobie wyobrazić, co czuje, ale wiemy jedno – motywacji do działania mu nie braknie. Nie pozostaje mu nic innego, jak wsiąść w życiowy rollercoaster i ruszyć…

Trasa szaleńczej kolejki wiedzie przez dziennikarskie wtyki, polityczne machlojki, biznesowe układy, z przystankami w okolicach przemocy, korupcji i bezwzględności. Brzmi strasznie, ale (niestety lub na szczęście, jak kto woli) tempo naszej wycieczki jest tak szybkie, że bohaterowie – a my z nimi – nie mają nawet kiedy złapać oddechu, za to wrażenia gromadzą wręcz hektolitrami ;) Dzieje się dużo i szybko, ale nie przeszkadza to absolutnie w odbiorze powieści, a wręcz przeciwnie – sprawia, że czytamy jeszcze szybciej, próbując dorównać tempu akcji, która ani na chwilę nie zamierza spowolnić.

Mnie osobiście „Najgorsze dopiero nadejdzie” czytało się bardzo przyjemnie. To świetnie skrojony kryminał z dużą dawką sensacji (może nawet odwrotnie: to bardziej sensacja z dawką kryminału?), napisany w taki sposób, byśmy po otwarciu książki nie odkładali jej z rąk, dopóki nie skończymy. I jeszcze jedno… kusi w końcu wybrać się do Torunia ;)

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Czwarta Strona.

Autor książki: Robert Małecki
Tytuł książki: Najgorsze dopiero nadejdzie
Język oryginalny: polski
Liczba stron: 408
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2016

Related posts:

"Małżeństwo we troje" - Eric-Emmanuel Schmitt
"Człowiek, który musiał umrzeć" - Mariusz Zielke
"Dziecko bez kosztów. Przewodnik po niekupowaniu" - Giorgia Cozza

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>