„Moja Formuła 1″ – Mark Webber

27 czerwca 2017

webber-front_1000pxPRZEMEK:

Miłośnikom królowej motosportu autora tej autobiografii przedstawiać nie trzeba – Australijczyk Mark Webber do dziś jest jednym z najbardziej znanych zawodników, mimo że karierę zakończył w 2013 roku. Dlaczego tak się stało? Co powodowało Markiem, że postanowił zamienić bolid Red Bull Racing na Porsche 911 w wyścigach WEC?

Opowieść Marka rozpoczyna się w chwili, gdy jest już bliski zakończenia kariery. Zarzuca czytelnikowi przynętę i… każe czekać do ostatnich stron, by wszystkie trybiki powskakiwały na swoje miejsca. Po chwili przechodzi do ciekawej, oryginalnej dygresji na temat uczucia towarzyszącego siedzeniu w fotelu bolidu F1, a dopiero po tym fakcie – kiedy już czytelnik zapiął pasy, rozgrzał opony, a jego ciekawość jest zatankowana do pełna – gasną czerwone światła i ruszamy po torze kariery Marka Webbera.

Na ponad 300 stronach poznajemy Marka najpierw jako siedmiolatka, zafascynowanego Formułą 1, a już po chwili stawiającego swoje pierwsze kroki (czy raczej: pokonującego pierwsze kilometry) w gokarcie, a nieco później w Formule Ford. A dalej? Zaczynamy się powoli rozpędzać, tak jak i jego kariera – towarzyszymy mu zarówno w triumfach, jak i porażkach, udanych manewrach, jak i podczas wypadków. Ośmielę się powiedzieć, że Mark Webber opisuje samego siebie z każdej strony – jako sportowca, członka rodziny, przeciętnego faceta, czasem błazna lub durnia, a czasem człowieka o bardzo silnym charakterze i anielskiej cierpliwości. I biorąc pod uwagę tę różnorodność, jest to najpewniej bardzo szczery i prawdziwy obraz Marka, zawierający wszystkie smaki od słodyczy sukcesu po gorycz porażki – także w życiu prywatnym.

Co raczej oczywiste, najlepsze danie tej książki to opowieść o długim epizodzie w Formule 1, poczynając od zaskakującego występu w barwach Minardi i zajęcia 5 miejsca w GP Australii w 2002 roku. Dlaczego zaskakującego? Bo oto pierwszy wyścig Marka w bolidzie F1, na dodatek nie dość, ze w jego ojczyźnie, to na rodzinnym torze w Melbourne, a Australijczyk trafił do grona wówczas raptem 50 kierowców w historii wyścigów, którzy zdobyli punkty (konkretnie dwa) w swoim debiucie. Do dziś godne podziwu i bardzo trudne osiągnięcie. Webber opowiada o tym dniu swojego życia, a także o tych wszystkich zakrętach, przez które toczyła się jego kariera, aż do linii mety i ostatniego wyścigu w GP Brazylii 2013 (gdzie, warto nadmienić, zajął drugie miejsce).

Myślę, że dla osób zafascynowanych motosportem, a zwłaszcza F1, jest to lektura wręcz obowiązkowa. Nie tylko ukazuje trud, jaki dotyka kierowcy pragnącego kiedykolwiek jeździć w Formule 1, ale też obnaża ten sport, ukazując go od kulis, przedstawiając blasku i cienie padoku, a na dodatek wgłębiając się w psychikę kierowcy. Polecam też, zgodnie z umieszczoną na okładce poradą Mikołaja Sokoła, „zaplanować strategię czytania bez ani jednego pit stopu” – historia Marka Webbera jest tak fascynująca, że warto ją poznać jak najszybciej.

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu SQN.

Autor książki: Mark Webber
Tytuł książki: Moja Formuła 1
Tytuł oryginalny: Aussie Grit: My Formula One Journey
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Bartosz Sałbut
Liczba stron: 336
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Biografia/autobiografia/pamiętnik
Rok pierwszego wydania: 2015
Rok pierwszego polskiego wydania: 2016

Related posts:

Podpatrywacz książek
"Zostań, jeśli kochasz" ("Jeśli zostanę") - Gayle Forman
"Perfidia" - James Ellroy

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>