„Lato koloru wiśni” – Carine Bartsch

23 lutego 2017

lato_koloru_wisni_correct01PRZEMEK:

Ostatnimi czasy coraz rzadziej sięgam po literaturę zdecydowanie kobiecą. Z jednej strony spowodowane jest to i tak nieustannie rosnącym stosem książek do przeczytania, z drugiej – faktem, że zdecydowanie coraz silniej kształtuje się moja kryminalna mania ;) Udało mi się jednak znaleźć zarówno czas, jak i chęci, by zapoznać się z „Latem koloru wiśni” Carine Bartsch.

Główną bohaterką – a zarazem narratorką – naszej opowieści jest Emely, studentka literaturoznawstwa. Dowiadujemy się, że do Berlina, w którym Emely mieszka i studiuje – przeprowadza się jej najlepsza przyjaciółka, Alex. Co nikogo nie dziwi, to bardzo dobra wiadomość – skończy się trudny etap rozłąki po tym, gdy obie wyjechały na studia do dwóch różnych miast. Wkrótce okazuje się jednak, że nawet dobre nowiny mogą nieść ze sobą pewne kataklizmy…

Okazuje się bowiem, że wraz z Alex w życiu Emely po raz kolejny pojawia się Elyas. Starszy brat przyjaciółki, bardzo specyficzny facet, przede wszystkim działający naszej bohaterce na nerwy. Wiemy, że był on pierwszą miłością Emely i czujemy, że coś kiedyś pomiędzy nimi musiało pójść nie tak, jak którekolwiek planowało. Tymczasem – niestety lub na szczęście? – zapowiada się wiele okazji do choćby przypadkowych spotkań…

I wydawać by się mogło, że oto Emely jest przez siostrę dyskretnie (a może i nieświadomie) wręcz wpychana w ramiona brata – który najwyraźniej robi wszystko, by zdobyć Emely, ale… jest ktoś jeszcze. Od pewnego czasu z naszą bohaterką koresponduje online tajemniczy Luca. Co więcej, w naszych oczach wydaje się być facetem idealnym, co nie zmienia faktu, że nadal w pewnym sensie jest nieznajomym. Czy można się w takiej osobie zakochać?

Carine Bartsch w swojej powieści dostarcza czytelniczkom (i zapewne garści czytelników) niezliczone pokłady damsko-męskich docinków, prztyków, podchodów… jest zabawnie, ale i ostro, czujemy niemal namacalnie topór zawieszony w powietrzu między Emely a Elyasem i nie tyle z niepokojem, co raczej z nieskrywanym zafascynowaniem obserwujemy, jak dalej potoczą się ich relacje. Równocześnie obserwujemy wymianę maili pomiędzy Luką a Emely, równocześnie nieco głębiej poznając naszą bohaterkę i jej zainteresowania.

Muszę przyznać, że z początku nieustanne docinki bohaterów jakoś nie robiły na mnie wrażenia, wręcz mnie nieco nudziły i nie wiedziałem, co moja żona takiego w tej książce widzi ;) Kiedy jednak minęło już kilkaset stron, na dobre wsiąknąłem w ten wybuchowy, damsko-męski świat i zacząłem się naprawdę przednio bawić podczas lektury, wręcz wyczekując kolejnych okazji do złośliwości, kolejnych niezręcznych sytuacji, zaognienia konfliktu lub załagodzenia go – słowem: dałem się porwać historii Emely i Elyasa, jakby to było moje życie, a nie książkowych bohaterów.

A swoją drogą, autorce należy się reprymenda – nie można kończyć tomu w taki sposób! Co ja mam teraz zrobić, sięgnąć po kontynuację? A moja męska duma? ;) Chyba będzie musiała to przecierpieć… ;)

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Media Rodzina.

Autor książki: Carine Bartsch
Tytuł książki: Lato koloru wiśni
Tytuł oryginalny: Kirschroter Sommer
Język oryginalny: niemiecki
Tłumacz: Emilia Kledzik
Liczba stron: 496
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Społeczna, obyczajowa
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2010
Rok pierwszego polskiego wydania: 2015

Related posts:

"Pan Darcy nie żyje" - Magdalena Knedler
"52 zmiany. Zmień swoje życie tydzień po tygodniu" - Leo Babauta
"Dziewczyna w lodzie" - Robert Bryndza

One Comment

  • Monika Niedźwiedź 24 lutego 2017 at 09:08

    Niestety z reguły czytelniczkami są kobiety, więc tego typu książek jest mnóstwo na rynku wydawniczym. Jedne są bardziej udane od innych. Mam kilka ulubionych pisarek, ale lubię także sięgać po nowe nazwiska. O „Lecie koloru wiśni” już jakiś czas temu czytałam wiele dobrego, ale podobnie jak Pan, także mam stos książek czekających na przeczytanie. Z pewnością po nią sięgnę w bliżej nieokreślonej przyszłości ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>