Kurt Wallander – śledczy, którego nie sposób nie polubić

22 listopada 2013

w01-kurt-large

Skończyłem czytać niedawno 10 tomów przygód Kurta Wallandera, napisanych przez wybitnego szwedzkiego pisarza – Henninga Mankella. Przede mną wciąż tom jedenasty oraz część: „Piramida”, wydana w Polsce w trzech częściach, ale pomyślałem, że warto już teraz podzielić się refleksjami na temat Wallandera.

Samego Kurta miałem okazję „poznać” kilka lat temu – w czasach, gdy jeszcze oglądałem telewizję, a któryś z kanałów serwował filmy (a raczej serial) o Wallanderze raz na dwa tygodnie chyba. Widziałem więc „Mastermind”, „Wioskowego głupka” i kilka innych odcinków. Kurt urzekł mnie wówczas swoim nietypowym podejściem do niektórych spraw, a zarazemm zacięciem, upartością w dążeniu do prawdy, trzymaniem się pewnych z góry ustalonych zasad, nawet wobec własnej córki – Lindy.

Dopiero w październiku tego roku sięgnąłem po „Mordercę bez twarzy” – pierwszą z książkowych historii o Kurcie Wallanderze. I to był błąd. To znaczy – uściślając – błędem było, że dopiero teraz chwyciłem za książki, a wcześniej dałem się ponieść telewizyjnym opowieściom. Stanowią one bowiem ciąg dalszy tego, co zawarte w książkach – ot, niektórzy bogaterowie ze szklanego ekranu pojawiają siędopiero w ostatnich tomach, które wyszły spod pióra Mankella. Jednak nie to jest najgorsze.

Aby w pełni zrozumieć, dlaczego „telewizyjny” Kurt zachowuje się tak, a nie inaczej, trzeba koniecznie poznać jego wcześniejsze życie – nie tylko problemy rodzinne, emocjonalne czy natury miłosnej, ale także przeciwności losu, którym musiał się stawić czy śledztwa, które prowadził, a które odcisnęły na nim swoiste piętno.

Henning Mankell w swoich książkach w niesamowicie barwny sposób opowiada historię jednego z najznakomitszych śledczych w historii ystadzkiej policji, często przywołując wcześniej pojawiające się wydarzenia i postaci. To sprawia nie tylko, że powinno się czytać książki według ściśle określonej kolejności, ale że wręcz chce się je tak czytać, coraz bliżej poznając głównego bohatera.

A propos „jedynej słusznej kolejności”, przedstawia się ona następująco:

Morderca bez twarzy (tom: 1)
Psy z Rygi (tom: 2)
Biała lwica (tom: 3)
Mężczyzna, który się uśmiechał (tom: 4)
Fałszywy trop (tom: 5)
Piąta kobieta (tom: 6)
O krok (tom: 7)
Zapora (tom: 8)
Cios; Szczelina
Mężczyzna na plaży; Śmierć fotografa
Piramida
Nim nadejdzie mróz (tom: 9)
Niespokojny człowiek (tom: 10)
oraz
Ręka: Ostatnie śledztwo Kurta Wallandera (ponoć tom: 11, ale nie potwierdzę)

Jeśli kochacie kryminały (zwłaszcza skandynawskie ;)), koniecznie musicie sięgnąć po książki Henninga Mankella. Zagadka, mnóstwo tropów i śledczy, którego nie sposób nie polubić – gwarantowane :)

Ja tymczasem planuję wyprawę do biblioteki, by poszukać ostatnich już książek z Kurtem w roli głównej.

PS. Z ciekawostek – Mankell napisał też dystrybuowaną tylko w Holandii nowelę „Händelse om hösten”, w któej główną bohaterką jest… Linda Wallander, córka Kurta. On sam zaś występuje jako bohater drugoplanowy ;)

Related posts:

Książki, które trzeba przeczytać
Książki warte przeczytania
Podpatrywacz książek

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>