„Krwawe róże” – Dot Hutchison

20 lipca 2018

261_5645343232126a6fbe13dc01e79d9e29_bPRZEMEK:

Wprawdzie od lektury „Kolekcjonera motyli” minęło już nieco czasu, niemniej z wielkim zainteresowaniem zabrałem się za lekturę kolejnej części planowanej przez Dot Hutchinson trylogii, ciekaw, co tym razem trafi się Victorowi Hanoverianowi i pozostałym agentom FBI. A trafiła się kolejna skomplikowana sprawa…

Poszukaj tej książki na Ceneo.pl

Hanoverian, Brandon Eddison i Mercedes Ramirez – mimo upływu już czterech miesięcy od eksplozji w Ogrodzie – nadal walczą o powrót do normalnego życia dla uratowanych dziewczyn. Tymczasem FBI ma do rozwiązania kolejną sprawę – zwłaszcza, że zbliża się wiosna, a to o tej porze inny seryjny morderca zwykł co roku popełniać jedną zbrodnię. Jak łatwo się domyślić, do tej pory nieuchwytnie…

Priya Sravasti, siostra jednej z ofiar owego szaleńca, co kilka miesięcy wraz z matką zmuszona jest zmieniać miejsce pobytu i rozpoczynać życie od nowa. Nieoczekiwanie jednak zaczyna otrzymywać wiązanki kwiatów świadczące o tym, że być może sama stała się kolejnym celem mordercy. Czy jednak Priya wykaże się odwagą i siłą, by stawić czoła komuś, kto pozbawił życia jej siostrę? Czy FBI podoła zadaniu rozwiązania tej sprawy, zarazem pamiętając o ofiarach poprzedniej, nadal nie domkniętej?

„Krwawe róże” – podobnie zresztą jak „Kolekcjoner motyli” – wciągają od pierwszych stron. Tym razem akcję obserwujemy trojako: na bieżąco oczami Priyi, z perspektywy agentów FBI prowadzących obie sprawy oraz czytając słowa mordercy, opowiadającego o swoich poszczególnych ofiarach. Miks tych trzech spojrzeń na całość powoduje, że stopniowo dodajemy dwa do dwóch, starając się jak najszybciej prawidłowo wytypować czarny charakter. A w tym przypadku muszę przyznać, że wyobraźnia podpowiadała mi aż cztery możliwe scenariusze! Szczęśliwie, wśród nich znajdował się ten jedyny słuszny ;)

Jeśli czytaliście „Kolekcjonera motyli” i powieść przypadła Wam do gustu, koniecznie (!) sięgnijcie po „Krwawe róże”. W innym przypadku obowiązkowo nadróbcie najpierw lekturę pierwszego tomu. Raz, że zrozumiecie wątek dziewczyn z Ogrodu (który mimo wszystko nierzadko wysuwa się na główny plan), dwa – lepiej poznacie Vica, Eddisona i Ramirez, a zapewniam, że to iście wybuchowa mieszanka jak na tercet federalnych ;)

Czy muszę wspominać, że gorąco polecam ten tytuł? ;)

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Filia Mroczna Strona.

Poszukaj tej książki na Ceneo.pl

Autor książki: Dot Hutchinson
Tytuł książki: Krwawe róże
Tytuł oryginalny: Roses of May
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Joanna Dziubińska
Liczba stron: 464
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2017
Rok pierwszego polskiego wydania: 2018

Related posts:

"Portret damy" - Henry James
"Tylko ty" - Federico Moccia
"Instytut młodych naukowców" - Matthew Pearl

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>