„Korona” – Kiera Cass

9 lutego 2018

rywalki-tom-5-korona-b-iext41792508AGNIESZKA:

To już ostatni raz (a możliwe, że nie) spotykamy się dzisiaj z pewną serią, która bardzo mi się podobała. Mowa tu o serii „Rywalki” Kiery Cass. Ta młodzieżowa seria miała swoje plusy i minusy, były części, które mnie bardzo pochłaniały i te które nieco mniej. A jak oceniam ostatnią część?

Eadlyn rozpoczęła eliminacje już w poprzednim tomie („Następczyni„) a teraz je kontynuuje, szukając odpowiedniego dla siebie chłopaka. Jak dotąd nie sądziła, że w ogóle uda jej się kogokolwiek znaleźć. Jej serce pozostawało zimne, aż do czasu gdy zaczęła spędzać dni z chłopcami. Do problemów, które ma ona związane z wyborem męża, pomocnika, dochodzą problemy w królestwie Illei, jak i problemy rodzinne. Poddani wciąż buntują się przeciw ich przyszłej królowej a jej zachowanie uważają za niestosowne. Pojawia się jednak niespodziewanie ktoś, kto chce pomóc. Próbuje zyskać zaufanie przyszłej królowej, ale czy należy ufać wszystkim, którzy oferują nam pomoc, nawet jeśli w tym przypadku jest ona dla nas bardzo cenna? Czy Eadlyn odnajdzie prawdziwą miłość wśród pozostałych kandydatów?

Kiera Cass jak zwykle postawiła na prosty język, dzięki czemu książkę bardzo szybko się czyta. Pojawia się też mnóstwo zabawnych wątków. Minusem jest niestety jednak to, że momentami fabułą jest zbyt okrojona, tzn. czekam aż wydarzy się coś super, albo jak rozwinęło się to czy tamto, a autorka tego nie zawiera. Być może porusza to wtedy moją wyobraźnię, ale mimo wszystko wołałabym mieć niektóre rzeczy podane czy dopowiedziane, a nie głowić się czy skończyło się to lub czy skończyłoby się tak jak pomyślałam. Kolejnym minusem jak na fakt, że jest to ostatnia cześć, jest brak jakiegokolwiek epilogu (bo dobra, jest, ale ma ¾ strony i nic z niego nie wynika). Nie jestem pewna, czy w tych wszystkich dodatkach, jakie powstały (a coś tam o nich słyszałam) nie pojawiają się wątki związane z fabułą tych książek, ale mimo wszystko dla kogoś, kto nie chce czytać pobocznych historii, taki epilog mógłby być istotny.

Dużym plusem jest (w końcu!) przemiana bohaterki. Z tej okropnie zadufanej i pysznej Eadlyn, dziewczyna zmienia się w tym tomie i bardzo się z tego cieszę, bo naprawdę trudno było mi przetrwać z tą bohaterką przez poprzedni tom. Jest dojrzalsza, potrafi pomóc swoim rodzicom w potrzebie i myślę, że to pokazuje, że naprawdę nadaje się na następczynię.

Jeśli chodzi o chłopców, to wszyscy są bardzo sympatyczni i każda postać ma w sobie jakiś urok. Ja nie wiem, czy bym się na kogoś zdecydowała (haha). Ich oddanie wobec Eadlyn świadczy trochę też o ich wychowaniu, choć przecież nie znali jej, kiedy do pałacu dotarli.

Najbardziej denerwuje mnie wciąż przedstawienie pary królewskiej, rodziców Eadlyn, jako upadających na zdrowiu staruszków (niestety tak odczułam przekaz autorki).

Polecam wszystkim zakończenie serii, które dla mnie zaskoczeniem nie było już prawie od połowy poprzedniego tomu. Myślę, że seria jest dobra dla wszystkich, którzy uwielbiają nieco bajkowy, książęcy świat.

Autor książki: Kiera Cass
Tytuł książki: Korona
Tytuł oryginalny: The Crown
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Małgorzata Kaczorowska
Liczba stron: 304
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Romans
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2016
Rok pierwszego polskiego wydania: 2016

Related posts:

Kwietniowy stosik (a raczej stos)
"Kiksy klawiatury" - Terry Pratchett
"Zabić drozda" - Harper Lee

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>