„Józki, Jaśki i Franki” – Janusz Korczak

14 lipca 2016

jozkiPRZEMEK:

Niby zabawna, śmieszna, dziecięca (według okładki: wiek 9+), ale… dawno mnie tak żadna książka nie „przeorała”. Ostatni raz podobnie sie czułem chyba po lekturze „Oskara i pani Róży” Erica-Emmanuela Schmitta oraz „Chłopca w pasiastej piżamie” Johna Boyne’a… Co zatem mnie aż tak trafiło w serducho?

W tej, wydanej po raz pierwszy w 1911 roku książce Janusz Korczak (a właściwie Henryk Goldszmit) przedstawia czytelnikom relację z frontu, na jakim przyszło mu toczyć boje trzy lata wcześniej. Jest rok 1908, autor wraz z grupą 150 kilkunastoletnich chłopców z najuboższych polskich rodzin jedzie na miesięczne kolonie organizowane w Wilhelmówce przez Towarzystwo Kolonii Letnich. Jako czytelnicy stajemy się niejako naocznymi świadkami wydarzeń im towarzyszących: razem z chłopcami aklimatyzujemy się w nowym otoczeniu, wybieramy na wyprawy do lasu czy też wymyślamy rozliczne zabawy – które przez nich mimo wszystko traktowane są na poważnie.

I tu właśnie ujawnia sie cały ukryty ładunek tej książki – oto dzieci z ubogich lub problemowych rodzin, które pierwszy raz znalazły sie gdzies dalej niż kilkanaście metrów od zamieszkiwanej w Warszawie kamienicy. Dzieci, dla których wielką frajdę stanowi zbieranie w lesie grzybów ku znoszenie patyków, którym znajdują sensowne zastosowanie. Dzieci, które potrafią same sobie zorganizować zajecie, które lubią, gdy opowiada się im bajki – lub kiedy mogą samemu zaszyć się gdzieś z książką. Dzieci, które naprawdę niewiele od życia dostały i ktorym naprawdę niewiele do szczęścia potrzeba…

Z jednej strony czytając można odnieść wrażenie, że to pamiętnik z cudownych wakacji, idealnych kolonii, pełnych beztroski, sielanki, dobrej zabawy. Z drugiej jednak tłucze się po głowie myśl o tym, jak bardzo odmienne jest postrzeganie świata przez ubogie dzieci wiek temu w porównaniu z dzisiejszymi czasami i naszą sytuacją.

Do nich to był miesiąc w raju. Dzisiejsze dzieci po dwóch dniach miałyby dosyć. Smutne… Sięgnijcie po tę książkę, przekonajcie się sami. Spędźcie, tak jak tytułowe „Józki, Jaśki i Franki” nietypowe kolonie w Wilhelmówce, odkryjcie w sobie to dawno zatracone – dziś powiedzielibyśmy: „dzikie” – dziecko…

Recenzja książki w atrakcyjnej cenie jest efektem współpracy z
takczytam

Autor książki: Janusz Korczak
Tytuł książki: Józki, Jaśki i Franki
Język oryginalny: polski
Liczba stron: 208
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Dziecięca, młodzieżowa
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 1911

Related posts:

"Opowiastki dla małych uszu" - Joanna Wachowiak
"Zwierzęta świata. Wiersze i zagadki" - Urszula Kozłowska
"Kastor majsterkuje" - Lars Klinting

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>