„Inwigilacja” – Remigiusz Mróz

27 lutego 2017

Inwigilacja-300dpiPRZEMEK:

Znacie ten dylemat czytelnika, który czeka kilka miesięcy na książkę, a potem czyta ją strasznie szybko? Ja to znam z autopsji, przy książkach Remigiusza Mroza to norma. „Inwigilacja” ledwie wpadła w moje ręce, zbyt długo nie nacieszyła się swobodą i świeżością – jej lektura zajęła mi 3 godziny i 10 minut (tak, u tego autora mierzę czas) ;) I co? I raz, że teraz mam czytelniczego kaca, a dwa – to było niesamowite 190 minut niemal na bezdechu ;)

Do Joanny Chyłki – po sprawie Bukano uznawanej przez coponiektórych za specjalistkę od bronienia praw wszelakich mniejszości – zgłaszają się państwo Tadeusz i Anna Lipczyńscy. Adoptowali niegdyś chłopca, Przemka (a jak wiadomo, wszystkie Przemki to fajne chłopaki :D), jednak gdy miał pięć lat, zaginął bez śladu podczas ich wycieczki do Egiptu. Teraz, po latach, dorosły już mężczyzna został odnaleziony na jednym z osiedli w Warszawie. Sęk w tym, że po pierwsze, przedstawia się jako Fahad al-Hassan, jest zagorzałym muzułmaninem i został zatrzymany pod zarzutem przygotowywania zamachu w jednej z galerii handlowych…

Chyłka postanawia bronić mężczyzny za wszelką cenę, wietrząc w sprawie co najmniej drugie dno. Do pomocy idaje jej się zaprzęgnąć też Kormaka oraz Kordiana Oryńskiego, przygotowującego się do nadchodzącego nieuchronnie egzaminu, od którego będzie zależeć jego kariera zawodowa, a tym samym przyszłość w kancelarii Żelazny & McVay. Tylko czy kobieta w ciąży, opętana burzą hormonów, zaczytany nerd i zakuwający aplikant dadzą radę nie tylko znaleźć dowody na niewinność Przemka vel Fahada, ale i przekonać do tego sąd i ławników? Zapowiada się trudna batalia, zwłaszcza, że nikt nie ma pewności, czy oskarżony faktycznie nie planuje jakiegoś zamachu…

Remigiusz Mróz tradycyjnie nie każe zbyt długo czekać. – ani na kolejną powieść swojego autorstwa, ani na emocje zawarte na jej stronach. Sprawa niedoszłego terrorysty intryguje od samego początku, natomiast im dalej brniemy w fabułę, tym bardziej komplikuje się sytuacja, po części z racji dowodów świadczących (lub i nie) o tym i owym, po części z racji zachowania naszych bohaterów (nie ukrywajmy, ani Chyłka, ani Zordon nie są „typowymi” przedstawicielami swojego fachu), po części z fakty, że każda z postaci ma też życie prywatne, które siłą rzeczy na nią oddziałuje także w trakcie pracy.

Do pytania na okładce książki – „Jak daleko posunie się władza, by chronić obywateli?” – nasuwają się zresztą dodatkowe: Jak dalece można ograniczać prawa jednych osób na rzecz innych? Co jest dopuszczalne w imię szeroko pojętego bezpieczeństwa, a co oznacza wkraczanie z buciorami w czyjąś prywatę? I jak to jest tak naprawdę z tym domniemaniem niewinności? Odpowiedzi na te pytania – jak się powinniście domyślić – nie znajdują się w książce. Najnowsza powieść Mroza stanowi natomiast dobry punkt wyjścia do zadania sobie tych (i innych) pytań i szukania prawidłowych rozwiązań samodzielnie. Przy czym dla każdego owa „prawidłowość” czy „prawdziwość” może tu znaczyć coś zupełnie odmiennego…

I jeszcze słów kilka o finiszu, który – jak na Remigiusza przystało – stanowi nie tyle przysłowiową łyżkę dziegciu, co raczej nieoczekiwane uderzenie kijem bejsbolowym w potylicę. Pisałem już na Facebooku i Instagramie, ale powtórzę: jeśli do tej pory byliście zakończeniami po prostu zaskoczeni, istnieje realna obawa, że tym razem zechcecie zrobić autorowi krzywdę. A jeśli już wcześniej chodziło Wam to po głowie, to po lekturze chyba powinna Was dosięgnąć realna inwigilacja. Dla bezpieczeństwa Remigiusza. Lub Waszego ;)

Premiera książki: 15.03.2017
Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Czwarta Strona.

Autor książki: Remigiusz Mróz
Tytuł książki: Inwigilacja
Język oryginalny: polski
Liczba stron: 592
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2017

Related posts:

"Zamek w Pirenejach" - Jostein Gaarder
"Operacja Podmuch Wiatru" - Jørn Lier Horst, Hans Jørgen Sandnes
"7 nawyków szczęśliwego dziecka" - Sean Covey

One Comment

  • Miłka Kołakowska 1 marca 2017 at 21:26

    Jestem ogromnie ciekawa, jaka to łyżka dziegciu czeka mnie w finale „Inwigilacji”. Czekam na książkę z dużą niecierpliwością. Pozdrawiam! :)

Odpowiedz na „Miłka KołakowskaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>