„Grzech nasz codzienny” – Dominik Dán

4 marca 2019

PRZEMEK:

Kolejny tom cyklu z Richardem Krauzem przyniósł nie tylko nową porcję intrygi i dowcipu, ale też… pewien ciężar, związany z tematem, jaki porusza. Mimo tej wagi jednak jest to pozycja, którą – między innymi dzięki owemu dowcipowi, przeplatającemu prozę życia – czyta się bez oporów.

W wydziale zabójstw policji kryminalnej panuje atmosfera rozluźnienia, jednak nie na długo. Telefon „z góry” namazuje funkcjonariuszom udać się do centrum Nowego Miasta. Tam, w jednej z kamienicznych bram śmieciarze znaleźli zwłoki.

Po odsunięcia ich od ściany okazuje się, że po pierwsze: należą do chłopca, a nie konusowatego dorosłego, jak mogło się wydawać. Po drugie: zostały przed śmiercią poddane okrutnym torturom. Nasuwa się pytanie – kto i dlaczego tak brutalnie odszedł się z chłopakiem? I czy jest to zaginiony kilka dni temu Peter, którego matka odchodzi powoli od zmysłów?

O ile w poprzednich czytanych przeze mnie tomach Dominik Dán kieruje śledztwo na różne intrygujące nas tory, o tyle w tym przypadku czytelnicza lokomotywa wjeżdża rozpędzona na bardzo grząski grunt, by nie rzec: bagno. Sprawa jest delikatna, trudna, ocierająca się o tabu. To niełatwe zadanie, by w sensowny, rzetelny sposób oddać realia sprawy, a jednak Dán zrobił to bardzo nieagresywnie, za co jestem naprawdę pełen podziwu.

Nawet swoisty dowcip Dána (czy może jego bohaterów) nie jest tu bez znaczenia. Ba, pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że jego znaczenie jest tu istotne, bo nie tylko oczyszcza atmosferę, ale i ułatwia poruszenie pewnych kwestii – czego doskonałym przykładem jest tekst o „ważeniu”.

I jeśli pewną „lekkością” poprzednich tomów Dominik Dán chciał niejako przygotować czytelnika na „Grzech nasz codzienny”, to dokonał tego wręcz po mistrzowsku. Dla osób, które znają inne powieści autora – pozycja obowiązkowa. Dla pozostałych – też, jednak dopiero po nadrobieniu zaległości.

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Media Rodzina.

Autor książki: Dominik Dán
Tytuł książki: Noc ciemnych kłamstw
Tytuł oryginalny: Hriech náš každodenný
Język oryginalny: słowacki
Tłumacz: Małgorzata Brzozowska
Liczba stron: 448
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2008
Rok pierwszego polskiego wydania: 2016

Related posts:

"Dżungla" - Dariusz Sypeń
"Dziecko" - Fiona Barton
"Śmierć w Château Bremont" - M.L. Longworth