„Ginekolodzy” – Jürgen Thorwald

12 października 2016

ginekolodzyPRZEMEK:

Z książkami Jürgena Thorwalda pierwszy raz miałem do czynienia kilka lat temu, sięgając po „Stulecie detektywów” i „Godzinę detektywów” – dwa tytuły, które chciałbym mieć w swojej domowej biblioteczce, w fascynujący sposób opisujące rozwój kryminalistyki na przestrzeni dziejów. Po „Ginekologów” pierwotnie sięgać nie zamierzałem – zachęcił mnie jednak najpierw kolega, zaintrygowany tym, jaka będzie moja opinia na temat tej książki, a następnie ogólnopolski raban dotyczący „ustawy aborcyjnej”. Postanowiłem zatem sięgnąć po tę książkę i odkryć, w jakich warunkach dawniej przychodziły na świat dzieci…

Pierwsza myśl, jaka mnie naszła po lekturze – Bogu dzięki, że żyjemy współcześnie, a medycyna jest już tak szeroko rozwinięta, że większość pomysłów, które niegdyś był na porządku dziennym, dziś nawet nikomu nie przyjdzie do głowy. Thorwald przedstawia wszystkie strony medalu, ukazując oczom czytelnika nie tylko tych ginekologów, których nazywano „damskimi rzeźnikami”, prześcigającymi się wzajemnie, kto szybciej wytnie pacjentce macicę, usunie torbiel lub odbierze poród w sposób niehumanitarny – jako kontrę do tych panów (bo głównie na męskich wykonawcach tego zawodu się autor skupia) przedstawiając nam tych, którzy próbowali uśmierzyć ból porodowy, zmniejszyć liczbę zgonów noworodków i ich matek, leczyli nowotwory i przetoki, wprowadzali badania cytologiczne czy też cesarskie cięcie, które dziś raczej nikogo nie zaskakuje.

Autor zarazem nie skupia się tylko i wyłącznie na kolejnych „innowacjach”, wprowadzanych przez lekarzy, ale opisuje także nastroje społeczne, towarzyszące zachodzącym wówczas zmianom – jesteśmy zatem świadkami scen, w których ginekolodzy pragnący ulżyć cierpieniom kobiety, wyśmiewani są przez wszystkich, bo – zgodnie z Biblią – kobieta winna rodzić w bólu, a kto uważa inaczej, tego należy pozbawić prawa do wykonywania zawodu. Innym grożono sądami, a nawet ich ostatecznie wieszano – pomijając już fakt, że dawni ginekolodzy musieli czynić swoją powinność w taki sposób, by nie widzieć nagiej kobiety: z przepaską na oczach, kucając obok łóżka, lub za zasłoną – tak czy owak, po omacku…

Jak łatwo się domyślić, w swojej książce Jürgen Thorwald przedstawił także historię dwóch kontrowersyjnych „A” – aborcji i antykoncepcji. W obu przypadkach wskazuje zarówno początki i rozwój, jak i pozytywne i negatywne wydarzenia z nimi związane. Czytelnicy otrzymują też solidną dawkę wiedzy na temat obecnie stosowanych narzędzi ginekologicznych (i ich twórców), rozwoju metod badania, niejednokrotnie zaznaczając różnice dzielące „postępowe” Stany Zjednoczone od „tradycyjnej” Europy.

„Ginekolodzy” to bez wątpienia kompendium wiedzy o historii tego zawodu oraz nauki z nim związanej. To merytoryczny i fachowy przewodnik, opisujący rozwój ginekologii, jednak nie myślcie sobie, że to pozycja przeznaczona tylko i wyłącznie dla lekarzy. O nie, nie! Zapewniam, że – dzięki stylowi, w jaki pisze autor – ta z pozoru nudna książka stanie się dla Was fascynującą, intrygującą i (zapewne momentami) irytującą lekturą, po której zupełnie inaczej spojrzycie na współczesnego ginekologa, wdzięczni zarazem za to, że żyjecie w XXI wieku. Lektura mocna, ale zdecydowanie warta przeczytania.

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Marginesy.

Autor książki: Jürgen Thorwald
Tytuł książki: Ginekolodzy
Tytuł oryginalny: Die Frauenärzte
Język oryginalny: niemiecki
Tłumacz: Anna Wziątek
Liczba stron: 392
Kategoria: Literatura naukowa i popularnonaukowa
Gatunek: Medycyna
Rok pierwszego wydania: 1982
Rok pierwszego polskiego wydania: 2016

Related posts:

"Bilion dolarów" - Andreas Eschbach
"Elmer i wąż" - David McKee
"Mądra Mysz. Pociągi, statki, samoloty" - Frank Littek

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>