„FUTU.RE” – Dmitry Glukhovsky

26 lutego 2015

futureWyobrażaliście sobie kiedyś przyszłość? Na pewno :) Co będziecie robić za kilka lub kilkanaście lat, jak wyglądacie po osiągnięciu Waszego życiowego celu… A próbowaliście myśleć o jeszcze późniejszym okresie? Twórcy kultowej trylogii „Powrót do przyszłości” w 1991 roku przedstawili swoją futurystyczną wizję 2015 roku – no i gdzie te latające deskorolki? :)

Dmitry Glukhovsky, autor książki „Witajcie w Rosji” oraz twórca Uniwersum Metro 2033 postanowił pójść krok (a może nawet skok) dalej – do połowy XXV wieku. Świat wygląda zupełnie inaczej, niż obecnie – śmierć została pokonana i można ją ujarzmić, by wieść wieczny żywot tu, na Ziemi, pośród biliona innych mieszkańców gigantycznych państw-miast: Europy, której ludność liczy sobie 120 miliardów głów, Panameryki, Indochin, Japonii z koloniami, Afryki oraz populacji Latynosów.

Ponieważ ciężko stawiać kolejne budowle na ograniczonym terenie, zaczęto sięgać tam, gdzie wzrok nie sięga – w niebo. Tak, jak niegdyś ludzie budowali Wieżę Babel, tak w XXV-wiecznym świecie wszędzie wokół rosną gigantyczne, kilkusetpiętrowe wieżowce, łączące się ze sobą „rękawami”, tworzące jeden organizm, przez który przepływa krew w postaci niezliczonej rzeszy ludzi.

Jednym z nich jest mężczyzna należący do Falangi – Nieśmiertelny, którego zadaniem jest wyszukiwanie nielegalnych urodzeń, odbieranie dzieci rodzicom i umieszczanie ich w internacie. Kim jednak jest główny bohater? Jak ma na imię, skoro używa kilku, zależnie od sytuacji? Tego dowie się wnikliwy czytelnik, ale prawdę o sobie przede wszystkim odkryje ów mężczyzna, będący na usługach senatora Ericha Schreyera.

Świat przedstawiony przez Dmitrija Glukhovsky ‚ego pochłania nas bez pytania – osobiście dałem się wciągnąć w wir wydarzeń, nie tylko tych toczących się „na żywo”, ale także tych, który przedstawione zostały w postaci wspomnień bohatera. Smaczku dodaje także bardzo zaskakujące, niespodziewane zakończenie – nie tylko nie spodziewałem się takiego obrotu wydarzeń, ale i w pewnym sensie nie doceniałem przez cały czas mężczyzny, nad którego losami pochylałem się przez 640 stron.

Gorąco polecam nie tylko miłośnikom gatunku science-fiction czy fanom twórczości Glukhovsky’ego, ale każdemu, kogo choć trochę ciekawi, jak mogłoby wyglądać życie za kilkaset lat.

Premiera książki 4 marca 2015.
Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gorąco dziękuję
logo_insignis.

Autor książki: Dmitry Glukhovsky
Tytuł książki: FUTU.RE
Tytuł oryginalny: Будущее
Język oryginalny: rosyjski
Tłumacz: Paweł Podmiotko
Liczba stron: 640
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Science fiction
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2014
Rok pierwszego polskiego wydania: 2015

Related posts:

"Pełna MOC możliwości" - Jacek Walkiewicz
"Ciemne tunele" - Siergiej Antonow
"Otchłań" - Robert J. Szmidt

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>