„Domofon” – Zygmunt Miłoszewski

22 kwietnia 2015

domofonNazwisko autora tyle razy pojawiało się w mediach w związku z jego trylogią o prokuratorze Szackim, że trudno było nie sięgnąć po pierwszy tom. A potem drugi i trzeci. A potem dziwić się, że autor dopuścił do tak diametralnie różnej już „na dzień dobry” od literackiego pierwowzoru ekranizacji „Uwikłania”. Profilaktycznie zatem ominąłem ten film, jak i najnowszą produkcję z Więckiewiczem, a o książkach zapomniałem, choć lektura była to zacna. Wpadł mi jednak w ręce „Domofon” – ni to thriller, ni to horror – i postanowiłem zaryzykować.

Współczesna Warszawa, jeden z wielu bloków, „betonowych szuflad”. To tu wprowadzają się Agnieszka z Robertem, licząc na szczęśliwe życie w swoim nowym gniazdku. Dość szybko okazuje się, że wyświechtany slogan „Umiesz liczyć? Licz na siebie” nijak nie traci na aktualności. „Coś”, przypominające gęstą, ciemną masę, zatrzymuje lokatorów wewnątrz bloku, uniemożliwiając im wyjście na zewnątrz. Kilka osób ginie, sytuacja staje się równie absurdalna, co przerażająca i nawet policja, dumnie reprezentowana przez znanego czytelnikom trylogii Olega Kuzniecowa, nie bardzo jest w stanie pomóc.

Miłoszewski w dość ciekawy sposób posłużył się ową czernią, zatrzymującą ludzi niczym w klatce. Początkowo uważałem nawet, że autor przesadził z dramatyzmem i ta ciemna masa to przegięcie, ale po skończeniu książki – i zarazem odkryciu, czym ona tak naprawdę jest – muszę przyznać, że powieść dostarcza wprawdzie czytelnikowi mocnych wrażeń (choć widywałem mocniejsze), ale – co chyba istotniejsze – stanowi dość nietypowe, ale bardzo trafne studium psychologiczne człowieka. Także jako osoby mieszkającej w bloku, gdzie nikt nikogo tak naprawdę nie zna.

Czy warto sięgnąć po „Domofon”? Tak – zwłaszcza, że pierwszorzędne pytanie „co ów cud techniki ma tu so rzeczy” szybko schodzi na dalszy plan, spychane przez masę innych, cisnących się na usta rozważań po lekturze książki…

Autor książki: Zygmunt Miłoszewski
Tytuł książki: Domofon
Język oryginalny: polski
Liczba stron: 360
Kategoria:
Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2005

Related posts:

"Czarny Pryzmat" - Brent Weeks
"Morderstwa i woń migdałów" - Camilla Läckberg
"Stąpając po cienkim lodzie" - Camilla Grebe

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>