„Dobry Niemiec to martwy Niemiec” – Nikodem Pałasz

1 kwietnia 2016

dobryniemiec_500Od ponad roku wypatruję kolejnego tomu serii o komisarzu Wolskim autorstwa Nikodema Pałasza, a tymczasem autor zaskoczył, wydając książkę z zupełnie innej tematyki. Powiem nawet więcej – fani „Parabellum” Remigiusza Mroza będą tym tytułem zachwyceni!

Warszawa, okres przed wybuchem Powstania Warszawskiego. Okupowane miasto powoli szykuje się w podziemiu do mającej się niebawem rozegrać walki o wolność. Dwudziestoletni Janek Brodawski „Szakal” marzy o zostaniu bohaterem wojennym. Sukcesy na tym polu stawia wyżej niż wiele innych spraw, w tym relacje z ukochaną Wanda Rawicz ps. „Osa”. Dla chłopaka, zgodnie z tytułem powieści, dobry Niemiec to ten, który już nie żyje. Nieoczekiwanie, podczas porannych wypadów na kort tenisowy przy stadionie, Janek spotyka tam pewnego nazistę.

Jest nim Ansgar Reusch – major Wehrmachtu, proponujący młodemu Polakowi poranne sparingi tenisowe, a następnie próbujący zaskarbić sobie sympatię chłopaka. Czy faktycznie każdy Niemiec jest zły za życia? Czy Reusch jest tak dobry dla Polaka, na jakiego wygląda, czy to tylko pozory? Kto wyjdzie z tej wojny zwycięsko, a kogo wyniosą z pola bitwy?

Nikodem Pałasz kreśli przed nami bardzo autentyczny świat powstańczej, wojennej konspiracji i życia pod niemieckim kloszem. Czyni to jednak, pokazując nam dwie perspektywy – zarówno młodego, ambitnego, pełnego szaleńczych zapędów Polaka, jak i starszego, doświadczonego już przez życie niemieckiego oficera. Dwa odmienne światy w jednym, ogarniętym wojną mieście.

Ansgar to genialnie wręcz stworzona postać. To ten typ człowieka, którego trudno jednoznacznie ocenić jako dobrego lub złego. I jakby tego było mało, bohater swoim wieloznacznym zachowaniem wymyka się z jakichkolwiek form, nie pozwalając na otaksowanie go i przylepienie mu takiej czy innej łatki. Nie jest ani czarny, ani biały. Nawet nie jest szary – chyba że w wielu odcieniach (niekoniecznie pięćdziesięciu).

U kumpli Reuscha widać natomiast albo niemal całkowitą uległość/podległość, bo wiedzą, że ma na nich haka, albo widać, że są chwilami jeszcze bardziej wyrachowani niż on sam. Kolejna postać drugoplanowa – dowódca Janka w podziemnej formacji – sprawia chwilami wrażenie, że ma świadomość, że pracuje z bandą walecznych dzieciaków, których trzeba temperować – ot choćby Wandę, której ekscesy na mieście przyprawiają o palpitacje serca. Bardzo mi się podobała scena gdybologii przed rozmową z matką jednego z kolegów – doskonale widać, że czeka ich trudna sytuacja, która ich przerasta, a jednak chcą stawić czoła wyzwaniu, bo czują się odpowiedzialni.

Tak, jak wspominałem we wstępie, fanom „Parabellum” najnowsza powieść Nikodema Pałasza z pewnością przypadnie do gustu. Reusch, Janek i Wanda ani trochę nie są gorsi od Leitnera, Staszka i Marii – spotyka ich zupełnie inny los, akcja toczy się w (minimalnie) innym czasie, de facto tylko i wyłącznie na terenie miasta Warschau, ale bohaterowie równie intensywnie oddziałują na nas, dając się polubić bez względu na podejmowane decyzje – a te są zarówno dobre, jak i fatalne, bez względu na to, jakie by wybrać kryterium.

Premiera książki: 25.04.2016.
Za udostępnienie przedpremierowo egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękuję Nikodemowi Pałaszowi i Wydawnictwu Zysk i S-ka.

Autor książki: Nikodem Pałasz
Tytuł książki: Dobry Niemiec to martwy Niemiec
Język oryginalny: polski
Liczba stron: 408
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Historyczna
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2016

Related posts:

"W obcej skórze" - Sarah Hilary
"Piękny umysł nie ma wieku. Łamigłówki dla seniorów i nie tylko " - Paulina Mechło, Paulin...
"Syreny" - Joseph Knox

4 Comments

  • Hrosskar 3 kwietnia 2016 at 18:58

    Chyba samą recenzję już czytałem, bo ją kojarzę a na pewno sam tytuł i okładkę ;)
    Oj dawno nie czytałem już nic o czasach wojny a jest to literatura, która mnie urzeka i zawsze jeszcze długo pozostaje w głowie. Ostatnią taką książką była Złodziejka Książek :)

  • Agnieszka 3 kwietnia 2016 at 19:35

    Zupełnie nie moje klimaty. Z tych historycznych tematów to jednak wolę romanse ;)

  • Iwi 3 kwietnia 2016 at 20:25

    Powiem tak – będę się oglądać za tą książką :D

  • Matka Puchatka 3 kwietnia 2016 at 21:28

    Ciekawa jestem, co jeszcze ciekawego można napisać na temat wojny. Przeczytam na pewno. Pozostaje czekać na premierę :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>