„Dobre Miasto” – Mariusz Zielke

16 października 2018

1560067655PRZEMEK:

Od paru dobrych lat niemal w ciemno sięgam po powieści Mariusza Zielke, przekonany o kunszcie autora i jego umiejętności kreowania mocnych opowieści. Takich, które są tak bardzo realne, że nie sposób nie doszukiwać się w nich prawdziwych postaci i wydarzeń, choć to tylko fikcja. Nie inaczej jest w przypadku tej historii…

Dobre Miasto. Miejscowość o przyjemnie brzmiącej nazwie i… niczym innym godnym zaoferowania. Ot, dziura zabita dechami, nie dająca nawet – jak się wydaje – zbyt wielu szans na uczciwe czy, oględnie rzecz ujmując, normalne życie. To tu jednak dochodzi do porwania, a następnie zamordowania żony lokalnego prominentnego biznesmena, Jakuba Krynickiego.

Policja zatrzymuje trzech chłopaków i stawia im odpowiednie zarzuty, oni jednak chyba nie do końca ogarniają powagę sytuacji, w jakiej się znaleźli. Naprzemiennie składają i odwołują różne zeznania, przyznając się lub unikając odpowiedzialności. I w.tym miejscu wkraczamy w historię razem z „naszą” bohaterką, Małgorzatą – dziennikarką, mającą opisać tę sprawę.

Mariusz Zielke w oryginalny, rzekłbym wykalkulowany i precyzyjny sposób dawkuje nam informacje dotyczące trójki oskarżonych. Zaczynamy od poznania ich przeszłości – moim zdaniem zbyt szczegółowo opisanej, ale na szczęście to jedyny zarzut, jaki mam w zanadrzu. Fakt faktem jednak historie z młodzieńczych lat zaczynały mnie nieco nużyć i dopiero po przejściu do „ciągu dalszego” na nowo w pełni wciągnęła mnie opowieść.

A ów „ciąg dalszy” jest fascynujący, bo oto naprzemiennie obserwujemy świat oczami owej trójki, odkrywając jak się poznali, co robili lub czego nie robili, z drugiej strony zaś trafiamy do teraźniejszości i razem z Małgorzatą szukamy odpowiedzi na pytania, które pojawiają się zewsząd, które nieustannie mnożą się bez końca i sprawiają, że sprawa wydaje się coraz bardziej skomplikowana.

Porwali czy nie? A jeśli porwali, to czy zabili? A jeśli ani jedno, ani drugie – dlaczego śledczy wpadli na ich ślad? Dlaczego trzech chłopaków plącze się w zeznaniach? Jaka jest prawda i czy jesteśmy w stanie ją odkryć? Autor serwuje czytelnikom tak uknutą intrygę, by do ostatnich stron nie było pewności, kto ma rację.

„Dobre Miasto” to – zgodnie z moimi oczekiwaniami niejednoznaczna, porywająca i nader realistyczna opowieść. Mocna, zaskakująca, intrygująca. Bez wątpienia warta lektury, do czego Was bardzo zachęcam.

Premiera książki: 17.10.2018
Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy autorowi, Mariuszowi Zielke.

Autor książki: Mariusz Zielke
Tytuł książki: Dobre Miasto
Język oryginalny: polski
Liczba stron: 482
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2018

Related posts:

"Księżniczka z lodu" - Camilla Läckberg
"Kim zostanę? Wierszyki o zawodach" - Dorota Strzemińska-Więckowiak
"Bestia. Studium zła" - Magda Omilianowicz