„Deniwelacja” – Remigiusz Mróz

8 maja 2017

deniwelacja-b-iext48829130PRZEMEK:

Wiedziałem. Czułem to. Spodziewałem się tego od samego początku. Podobnie zresztą, jak i Wy – z jednej strony przyjąłem do wiadomości, że trylogia to trylogia i basta, ale gdzieś we mnie, w środeczku, kiełkowało cały czas ziarenko nadziei, że to nie koniec ;) No i nadszedł czas zbierania plonów – w tej chwili „Deniwelacji”, czyli czwartego tomu z komisarzem Forstem, a najpóźniej w 2018 prawdopodobnie piątej części serii.

Po ostatniej „akcji” Bestii z Giewontu zrobiło się cicho i spokojnie. Na tyle, że nawet Wiktor Forst jakimś cudem „zapadł się pod ziemię”. Kiedy jednak nadchodzi pora roztopów i topniejący w Tatrach śnieg odkrywa zwłoki grupy kobiet, zakopiańscy stróże prawa – w tym także komendant Edmund Osica i prokurator Dominika Wadryś-Hansen – niemal modlą się o tolkienowski „powrót króla” w postaci Forsta. Jest, jaki jest, ale przecież Bestię dopadł. Nawet, jeśli nie do końca tak, jak by tego oczekiwano.

Kiedy zatem w Zakopanem zaczynają ginąć kolejne kobiety, policja wzmaga swoje działania i natrafia na ślad, mogący prowadzić do Wiktora. Tylko gdzie on jest? I czy ma cokolwiek wspólnego z aktualnymi zbrodniami?

Muszę na samym początku z lekkim smutkiem przyznać, że to pierwsza książka Remigiusza, której nie przeczytałem jednym tchem. Wprawdzie im dalej, tym lepiej się czytało, ale na „dzień dobry” czułem się w fabule mieć zagubiony i dopiero, gdy dopowiedziałem sobie to i owo, dodałem dwa do dwóch i podzieliłem przez cztery, otrzymałem jeden, spójny obraz akcji – no i od tej pory było już z górki. Nie wiem, czego to zasługa/wina, niemniej ostrzegam, że jeśli Wy też poczujecie się zagubieni, da się tę sytuację wyprostować.

Co do samej fabuły i postaci Wiktora – zmienił się nieco chłopina. Ma swoje za uszami, ma też swoje prywatne sprawy i rachunki do wyrównania. Nadal da się go lubić ;) jednak tym razem jego losy śledzimy już nie przez całą powieść, ale naprzemiennie z rozdziałami poświęconymi Osicy i Wadryś-Hansen. Jest to dość ciekawe rozwiązanie, uzasadnione rzecz jasna akcją toczącą się dwutorowo, niemniej trzeba się do tego przyzwyczaić, co może przysporzyć początkowych trudności.

Czy powieść przypadła mi do gustu? Kurczę, nie wiem. Z jednej strony nie wiedziałem za bardzo, czego oczekiwać, z drugiej jednak… być może jakie oczekiwania, taki odbiór, bo i nie wiem do teraz, co o niej myśleć ;) chyba po prostu poczekam na kolejny tom z Forstem, który przypomina bardziej dawnego siebie, a całość jest bardziej spójna od początku do końca. Nie umiem dokładnie wyjaśnić, gdzie tkwi przyczyna tego, że czytało mi się nieco dziwnie (tzn. umiem, ale Wam nie zaspojleruję, nie jestem taki), ale… no jakiś taki niesmak mi pozostał i nie wiem, co z tym fantem zrobić…

Premiera książki: 10.05.2017
Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Filia Mroczna Strona.

Autor książki: Remigiusz Mróz
Tytuł książki: Deniwelacja
Język oryginalny: polski
Liczba stron: 496
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2017

Related posts:

"Dziewczyna z pomarańczami" - Jostein Gaarder
"Lepiej. 21 strategii, by osiągnąć szczęście" - Gretchen Rubin
"Moja Formuła 1" - Mark Webber

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>