„Czarny szlak” – Andreas Föhr

19 lutego 2018

1447575-czarny-szlakPRZEMEK:

O kryminałach Andreasa Föhra usłyszałem chyba dwa lata temu, kiedy dotarla do mnie informacja o tym, że Filia Mroczna Strona wykupiła prawa do jego powieści. Kryminały już wówczas były moim ulubionym gatunkiem, jednak dopiero później miałem odkryć magię tych późnych przez naszych zachodnich sąsiadów. I może dobrze się stało, że dopiero teraz sięgnąłem po Föhra – bo z każdą kolejną powieścią niemieckie „krimis” smakują mi coraz lepiej.

Leonhardt Kreuthner przyjął na siebie zobowiązanie rozsypania prochów swego wujka – i to nie byle gdzie, tylko na szczycie góry Wallberg. Co z tego, że nie można. Co z tego, że jest starszym sierżantem i doskonale o tym wie. Tuż po tym nietypowym „obrzędzie” dokonanym w środku nocy – według planu z dala od oczu postronnych osób – trafia jednak na młodą narciarkę. Razem postanawiają wrócić w dół stoku tytułowym czarnym szlakiem, jednak nieoczekiwanie Kreuthner zbacza z trasy, co nie kończy się dobrze – oboje natrafiają na zamarznięte zwłoki pewnej kobiety.

Jakby tego było mało, wkrótce policjant znajduje kolejne zamarznięte ciało. Nie może być mowy o przypadku, zwłaszcza gdy tropy w śledztwie zaczynają niebezpiecznie zbaczać nawet w kierunku organizacji terrorystycznej RAF…

Wydawać by się mogło, że to właśnie Kreuthner gra w policji pierwsze skrzypce. Tymczasem – jeśli już w tych kategoriach rozpatrywać – jest on naczelnym fałszującym chórzystą: nikt nie miesza w robocie tak, jak on ;) A mimo to, przy wszystkich jego ekscentrycznych pomysłach, nie sposób gościa nie polubić, nawet jeśli wszystkim dookoła gra momentami na nerwach.

Andreas Föhr stawia czytelników przed bardzo intrygującą sprawą, która tylko wydaje się całkiem prosta do rozwiązania. Muszę przyznać, że parokrotnie dałem się wywieźć w ogóle, próbując oszacować kto i dlaczego mógłby być definitywnie czarnym charakterem.

Nie wiem, czy kiedykolwiek próbowaliście niemieckich kryminałów i jak wypadły Wasze wcześniejsze próby. Wiem natomiast, że bez względu na wszystko warto dać szansę Föhrowi i jego „Czarnemu szlakowi”. Zwłaszcza, że już wkrótce na polski rynek wejdzie także „Wilczy jar” tegoż autora – a wówczas będziecie mieć jeszcze więcej do nadrobienia… ;)

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Filia Mroczna Strona.

Autor książki: Andreas Föhr
Tytuł książki: CZarny szlak
Tytuł oryginalny: Schwarze Piste
Język oryginalny: niemiecki
Tłumacz: Agniezka Hofmann
Liczba stron: 400
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2012
Rok pierwszego polskiego wydania: 2018

Related posts:

"Motylek" - Katarzyna Puzyńska
"Operacja Człowiek w Czerni" - Jørn Lier Horst, Hans Jørgen Sandnes
"Złota klatka" - Camilla Läckberg