Co piją pisarze?

6 lipca 2018

espresso-kawa-parzenie-891x500

PRZEMEK:

Przyczynkiem do powstania niniejszego wpisu była… no właśnie. Kawa. Krąży po sieci infografika (pewnie zresztą niejedna), zgodnie z którą stanowi ona najważniejsze paliwo dla pisarzy (no, i nie tylko… w końcu kto nie lubi kawy?). Postanowiłem zatem zrobić tu i ówdzie research, by sprawdzić, ile w tym kawowym stereotypie prawdy ;)

I tak, oddaję głos poszczególnym osobom, które zapytałem co piją podczas pisania książki:

Katarzyna Puzyńska pije albo przygotowany przez siebie sok, albo po prostu wodę mineralną. Po tę drugą, tuż obok kawy, sięga Michał Larek. Piotr Tymiński decyduje się na kawę i herbatę, na przemian. Bohdan Głębocki dla odmiany preferuje herbatę Earl gray i colę light, zaznaczając, ze „alkoholu przy pisaniu raczej nie”. Marta Reich także stroni od alkoholu podczas pisania, bo „nie może się wtedy skupić”, pije natomiast głównie kawę, ewentualnie herbatę z mlekiem i z cukrem.

W bardzo oryginalny „ciąg” – z tego, co zrozumiałem – wpada Magdalena Knedler, u której procedura picia podczas pisania wygląda następująco (cytuję!):

KAWA, HERBATA CZARNA, HERBATA BIAŁA, MELISA, HERBATA Z LIPY, MELISA, KAWA, MELISA, KAWA, MELISA, KAWA, a wieczorem i chwilach desperacji WINO/CYDR :)

Podziwiam ;)

Pozostali autorzy udzielili o wiele dłuższych wypowiedzi i z początku chciałem je porozbijać na części pierwsze, by w podobnej tonacji, jak powyżej, opowiedzieć także o ich preferencjach. Ostatecznie uznałem jednak, że najlepiej będzie, jeśli opowiedzą Wam samodzielnie ;) Zacznijmy zatem od pań…

literarycoffeeJoanna Opiat-Bojarska

Co piję podczas pisania? :) Wszystko zależy od etapu pisania. Na początku każdej książki piję herbatę earl grey w ilości hurtowej. To taki mały rytuał – kubek z herbatą w ręku, komputer przede mną i stan zamyślenia (hm, jakby to pokazać, kogo by uśmiercić, a kogo wrobić w zbrodnię). Gdzieś mniej więcej w okolicach połowy książki nie mam już czasu na robienie herbaty (wiesz, jak długo trzeba czekać, żeby zagotowała się woda?). Piszę, piszę i piszę. I wydaje mi się zwykle, że nawet niczego nie piję – pytanie tylko, kto opróżnia te wszystkie butelki z wodą niegazowaną (i mi je tak układa puste obok fotela?) Kilka prostych przed zakończeniem książki jestem już wyczerpana. I chcę, i nie chcę kończyć. I uwielbiam tę historię, i jej nienawidzę. Dlatego wtedy zwykle znajduję czas, żeby przygotować sobie świeżo wyciskany sok pomarańczowy i to z nim zwykle finiszuję :)

Marta Matyszczak

Stawiając takie pytanie, pewnie liczysz na to, że w odpowiedzi usłyszysz o jakichś wymyślnych miksturach, które wzmacniają koncentrację i wprawiają wyobraźnię w szaleńczy galop. Nic niestety z tego! Ale jeśli posiadasz przepis na taki magiczny trunek, chętnie go wypróbuję. Ja podczas pisania piję po prostu herbatę. Hektolitry herbaty. Najchętniej Earl Grey z cytryną i miodem. W zasadzie inne napoje mogłyby dla mnie nie istnieć. No może przy specjalnych okazjach przydatny jest jeszcze dżin z tonikiem (który zresztą lubi też popijać mój powieściowy detektyw, Szymon Solański). Jednak po dżinie pisać nie sposób. Znaczy można, ale po co, skoro potem i tak trzeba wszystko wykasować.

Magdalena Witkiewicz

O matko. Piję kawę! kawę w wielkim kubku z dużą ilością mleka. Piję też niestety colę zero lub pepsi max. Ale to wtedy jak chce mi się coś słodkiego. Piję bardzo dużo wody. Zawsze koło mnie jest 1,5 litra wody niegazowanej. Alkoholu nie piję podczas pisania, chociaż czasem kieliszek sheridansa… :)

Z kolei panowie…

1-3-R1Wojciech Chmielarz

Piję wodę. Czasami herbatę. Zwykłą czarną, lekko słodzoną. Rano kawę, jeśli jeszcze nie wypiłem swojego codziennego kubka. Woda jest jednak najlepsza. Powiem więcej – bardzo często pijam po prostu kranówę. Przefiltrowaną, ale jednak kranówę.

Przemysław Semczuk

Ponieważ nie piję kawy, znaczy tej prawdziwej, to wypijam ogromne ilości kawy zbożowej, Inki. Chętnie piję też herbatę, ale z cytryną. Wypijam ogromne ilości. I koniecznie musi być gorące. Mam specjalną szklankę, próżniową, która wolniej wytraca ciepło. Gdy tylko kończy się zbożówka lub herbata, od razu zaparzam następną. Tym sposobem w ciągu dnia wypijam około dziesięć szklanek. Czasem piję wodę, ale koniecznie gazowaną i dla odmiany zimną z lodówki.

Bartosz Szczygielski

Nie przepadam za alkoholem. Owszem, zdarza mi się wypić okazjonalne piwo, ale to tyle. Podczas pisania jestem więc trzeźwy, choć posiłkuję się innymi używkami. Bez kawy i papierosów robię się marudny, ale to nic nowego, zazwyczaj taki jestem. Ogólnie wydaje mi się, że jestem mało wymagający, bo ani kawa, ani fajki nie muszą być specjalne – mam swoich ulubieńców, choć daję radę i z zamiennikami. A wracając do alkoholi, jeżeli już zamoczę usta to lubię piwo ciemne, a przy szczególnych okazjach Jack Daniel’s.

Krzysztof Beśka

Podczas pisania książki piję zazwyczaj herbatę, od czarnej po zieloną. Czasem kawę albo po prostu wodę. Zależy od pory dnia. Nigdy natomiast nie piję alkoholu, a to z prostego powodu: za bardzo by mi się podobało to, co napisałem. Trzeba zachować jasny umysł, zmusić umysł do wysiłku przez tych kilka godzin dziennie. Piwko jest nagrodą na wieczór.

Adrian Bednarek

Podczas pisania zwykle piję wodę, espresso, wodę z BCAA albo colę zero, czasami jakiś koktajl. Raczej nie pijam procentów w trakcie pisania co zdarza się podobno wielu, bo one mnie za bardzo pobudzają i nie umiałbym usiedzieć w miejscu. Od razu korci mnie żeby gdzieś się pokręcić. Podczas tworzenia wolę czystą główkę, czasami zdarzy się wychylić setkę z red bullem, ale wtedy pisanie trwa krótko :)
Natomiast przed pisaniem zawsze mam jeden stały rytuał: papieros plus idealnie gorzkie espresso na balkonie pozwalają zebrać mi myśli i wkręcić się w świat który tworzę.

Remigiusz Mróz

Podczas pierwszej tury pisarskiej, od rana do popołudnia, piję właściwie wyłącznie zieloną herbatę – a konkretnie gunpowder, koniecznie liściastą, nigdy z torebki. Kawy nie potrzebuję, bo napędza mnie robota, przynajmniej do pewnego momentu. Większą ilość kofeiny przyjmuję dopiero podczas drugiej tury, wieczorno-nocnej. Wtedy zazwyczaj schodzą mi trzy duże, półlitrowe kubki herbaty pu-erh.
Dobrodziejstwa z procentami piję dopiero po skończonej pracy – robię tak od kiedy jeden z podrozdziałów Parabellum pisałem przy chmielowym akompaniamencie. Praca szła mi tak dobrze i lekko, że od razu zrozumiałem, skąd wśród autorów takie zamiłowanie do napojów wyskokowych. I by nie skończyć jak Masterton, który każdy dzień zaczyna od wizyty w pubie, uznałem, że najbezpieczniej będzie pisać przy herbacie.

Ponadto, bardzo bonusowo, udało mi się zdobyć także odpowiedź zagranicznej autorki, Kathrin Lange :) Pozwolę sobie zatem zamieścić wykonane przeze mnie tłumaczenie jej wypowiedzi:

Kathrin Lange

Szczęśliwie nie należę do tych pisarzy, którzy piją podczas swojej pracy. W innym przypadku prawdopodobnie miałabym jakieś problemy… ;) Nie, ja kocham kawę. Aczkolwiek kiedy zbliża mi się deadline, preferuję zieloną herbatę. Kiedy natomiast zamierzam celebrować koniec prac nad książką lub opublikowanie mojej powieści, piję czerwone francuskie wino.

Okej… a teraz przyznajcie się, na który z powyższych napojów autorzy narobili Wam największą ochotę? Z którą z pisarek bądź którym z pisarzy utożsamiacie się pod względem trunkowym? ;)

Related posts:

"Gdy byłem dzieckiem, zakochałem się bez pamięci..." - wywiad z Andrzejem Kowalskim
Czy piękny umysł naprawdę nie ma wieku? Jak zwiększyć naszą sprawność intelektualną? - wywiad z Paul...
"Kilka zbiegów okoliczności" - wywiad z Michałem Larkiem

2 Comments

  • Gosia DL 6 lipca 2018 at 13:52

    Najbliżej moim gustom jest Semczuk z Inką i Chmielarz z kranówką :)
    prócz tego też uwielbiam herbatę więc cała reszta zaraz za nimi …

    • Przemek 6 lipca 2018 at 13:58

      A jak polubisz jeszcze kawę, to nagle się okaże, że jesteś o krok od alkoholu… ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>