„Chłopiec w pasiastej piżamie” – John Boyne

27 kwietnia 2017

chłopiec-w-pasiastej-piżamie-okładkaPRZEMEK:

Jakiś czas temu opowiadałem Wam o innej powieści tego autora – „Chłopcu na szczycie góry” – wydanej w tym roku przez Wydawnictwo Replika. Zapowiadałem wówczas, że do jego literackiego poprzednika z pewnością powrócę i… wróciłem. W okresie przedświątecznym, co chyba okazało się dobrym pomysłem, bo czas sprzyjał zadumie.

Bruno jest synem niemieckiego oficera, mieszkającego z rodziną w Berlinie, ogarniętym – podobnie jak cały świat – szaleństwem drugiej wojny światowej. Chłopiec jednak tego szaleństwa na co dzień nie doświadcza – bawi się ze swoimi przyjaciółmi, do widoku ojca w mundurze już dawno przywykł, panoszące się wokół okrucieństwo omija nie tylko jego oczy, ale i świadomość. Do czasu.

W uznaniu za zasługi – a przynajmniej tak to wygląda – ojciec chłopca zostaje przez Furię skierowany do Po-Świecia, gdzie ma zostać komendantem. Jak łatwo się domyślić, to niekoniecznie Furia a Führer jest wszystkiemu winien, a nowym domem chłopca nie ma być Po-Świecie, a Oświęcim. Ściślej: dom po „właściwej” stronie płotu, o wiele mniejszy od berlińskiej posiadłości, a w dodatku z dala od jakichkolwiek dzieci, z którymi można by się bawić. Zrozpaczony Bruno wybiera się zatem na samotną wędrówkę wzdłuż płotu i tak poznaje Szmula – chłopca w podobnym wieku, syna żydowskiego zegarmistrza, mieszkającego wraz z ojcem w obozie.

Moment, w którym stykają się ze sobą te dwa światy, to bez wątpienia jeden z najważniejszych punktów powieści. Dość łatwo dostrzegamy różnice w postrzeganiu rzeczywistości w zależności, po której stronie – nomen omen – barykady się znajduje bohater. Chłopcy zaczynają wspólnie spędzać czas, jednak nie bardzo mogą się bawić poprzez oddzielający ich płot. A gdyby tak udało się jednemu z nich przejść na drugą stronę?

Po paru dobrych latach od czasu, gdy przeczytałem ten tytuł po raz pierwszy, niewiele się zmieniło w moim odbiorze. Książka nadal jest tak samo mocna – mimo, że pamiętałem zakończenie. No, może nie do końca – pamiętałem filmowe, a ono minimalnie od książkowego się różni. Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że jest mocniejsze. „Chłopiec w pasiastej piżamie” – tuż obok „Chłopca na szczycie góry” – to zdecydowanie lektura dla każdego, nie tylko dla chłopców.

John Boyne rewelacyjnie ukazał w powieści świat oczami dziecka, w dodatku z dwóch różnych perspektyw. Dialogi prowadzone między Brunonem i Szmulem może i nas nieco bawią tą dziecięcą naiwnością, tym porównywaniem swojej sytuacji z sytuacją n=innych i uznawaniem ,że przecież wszyscy muszą żyć mniej więcej tak, jak ja. Ale z drugiej strony – to jest właśnie najistotniejsze w tej książce: dzieci traktują wszystkich równo, bez względu na to, po której stornie płotu i w jak fatalnej sytuacji się znajdują, nie ma tu miejsca na nienawiść, złość, jest za to sporo miejsca na przebaczanie i wspólną rozmowę. Czasem mam wrażenie, że świat oczami dziecka jest o wiele piękniejszy niż ten postrzegany przez nas, dorosłych, bo my doszukujemy się niemal na siłę zła na tym świecie.

Zresztą – przeczytajcie sami. Obowiązkowo!

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Replika.

Autor książki: John Boyne
Tytuł książki: Chłopiec w pasiastej piżamie
Tytuł oryginalny: The Boy in the Striped Pyjamas
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Paweł Łopatka
Liczba stron: 208
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Literatura zagraniczna
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2006
Rok pierwszego polskiego wydania: 2007

Related posts:

"Sekretne życie pszczół" - Sue Monk Kidd
"Księżyc w nowiu" - Stephenie Meyer
"Ognisty pierścień" - Pierdomenico Baccalario

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>