„ASAP. Jak nauczyć się języka obcego tak szybko, jak to możliwe” – Bartosz Oczko
Książka / 12 kwietnia 2018

BASIA: Nie, nie w weekend, ani w tydzień, dwa tygodnie czy miesiąc. Autor w ogóle nie podaje, jak szybko można nauczyć się języka, bo dużo zależy. Od czego? Od bardzo wielu czynników, które jednak nie są tematem książki – więc na nich się także nie skupia. No to w końcu o czym jest ta książka? O tym, jak można zwiększyć efektywność swojej nauki, co może ją przyspieszyć i usprawnić. Autor obala mit zdolności językowych, obnaża wady i zalety mnemotechnik, poleca sprawdzone przez siebie aplikacje do nauki, podaje kreatywne przykłady zadań. Wszystko po to, by tak szybko, jak to możliwe pojąć język obcy na wszystkich czterech płaszczyznach językowych. Nie znajdziesz tu specjalnej recepty na natychmiastowe zapamiętanie słówek – niestety potwierdzi się prawda, że nauka języka to przede wszystkim czas i powtórki. Nie jest to (w każdym razie w moim przypadku) książka, która odmieni moje życie z modnym teraz efektem WOW, stanowiąca eurekę i przekazująca wiedzę tajemną. A jednak cieszę się, że ją przeczytałam, ponieważ trochę informacji stety-niestety po prostu potwierdziłam i uporządkowałam, z przykrością odkryłam kilka błedów, stanęłam oko w oko ze swoją niemotywującą motywacją i rozprawiłam się z nią raz na zawsze. Pierwszy raz spotkałam się z książką tak bardzo…

„Operacja Zjawa” – Jørn Lier Horst, Hans Jørgen Sandnes
Książka / 11 kwietnia 2018

PRZEMEK: Cykl o Biurze Detektywistycznym numer 2 to chyba najbardziej wyczekiwana przeze mnie dziecięca seria w życiu. Mimo prawie trzech dyszek na karku z wielkim entuzjazmem podchodzę do każdego kolejnego tomu, opowiadającego o kryminalnych zagadkach Elvestad ;) Co tym razem – w dziesiątym tomie serii – spotkało Tiril, Olivera i psa Ottona?

„Wszyscy kochają Sigge” – Lin Hallberg
Książka / 10 kwietnia 2018

BASIA: Książka dla starszych (6-10 letnich) dziewczynek, kochających konie – czyli w skrócie książka dla dziewczynek ;) bo niewiele jest dzieci płci żeńskiej, które omija fascynacja końmi. Cztery dziewczynki w klasie zapisują się na zajęcia konne. Tam razem z czterema starszymi dziewczynkami i panią prowadzącą stadninę, Ingelą, poznają konie i ich zwyczaje, odkrywają, jak powinno się je traktować, na co uważać. W tekście pojawia się także specyficzne słownictwo dotyczące osprzętu i jazdy konnej: wędzidło, kłusować, kopystka i wiele innych słów zostaje prosto wytłumaczone. Między dziewczynkami a starszymi koleżankami (no i, oczywiście, końmi) zaczyna się rodzić przyjaźń. Sigge to jeden z koni – najsłodszy, a jednocześnie najbardziej zwariowany – w którym prawie od pierwszego wejrzenia zakochuje się główna bohaterka, Elina. Jakie przygody spotkają ją i jej przyjaciół? Tego dowiecie się, kiedy sięgniecie po tę książkę :) Kolejna książka o koniach? Ile można?! Czy to aby nie przesada? I tak, i nie. Tak, jest to kolejna pozycja na rynku, w której tematem głównym są konie. Ale konie w niej pokazane są jako prawdziwe, czujące istoty, a nie latające zabawki o wielkich oczach. Zajęcia w stadninie to przede wszystkim obowiązki związane z opieką nad koniem, a nie jedynie przyjemność jeżdżenia. Dlatego gdybym ja…

„Cienie – Wojciech Chmielarz
Książka / 9 kwietnia 2018

PRZEMEK: Jeśli o jakimś autorze mogę z czystym sumieniem przyznać, że z powieści na powieść pisze coraz lepiej, coraz bardziej pochłaniają czytelnika swoją opowieścią, to bez wątpienia na taką laurkę zasługuje Wojciech Chmielarz, biorąc pod uwagę mające w tym roku premierę „Cienie”.

„Reksio. Encyklopedia” – Marcin Musielak
Książka / 6 kwietnia 2018

BASIA: Niesamowite, że dzieci mogą poznawać w przystępny sposób informacje, które dawno temu były wiedzą na poziomie studiów, potem w szkolnych podręcznikach wyższych klas średnich, a obecnie uczone są ich uczniowie w podstawówce – albo też rodzice i dzieci mają na tę wiedzę ochotę jeszcze wcześniej.

„Pierwsza sprawa” – Ulf Nilsson
Książka / 5 kwietnia 2018

PRZEMEK: Choć z twórczością Ulfa Nilssona nigdy wcześniej nie miałem styczności, to jednak „Pierwsza sprawa” – rozpoczynająca cykl z Komisarzem Gordonem – przykuła moją uwagę natychmiast. Powód był prosty – uwielbiam kryminały i powieści detektywistyczne, ale te napisane z myślą o młodych czytelnikach cenię szczególnie – wszak to na nich być może wychowają się przyszli fani Nesbø, Larssona, Mroza, Horsta, Puzyńskiej, czy kogokolwiek innego wstawicie w to miejsce ;) Jak sugeruje już sam tytuł książki, mamy do czynienia z pierwszą sprawą, jaką czeka naszego głównego bohatera – ropucha, pełnią egoo w lesie zaszczytne stanowisko komendanta posterunku a zarazem komisarza. Gordon na „dzień dobry” zaczyna swoją kryminalną robotę z wysokiego „C”: ktoś ukradł orzechy wiewórce. „Okej” – pomyślcie zapewne – „jeden orzech w tę czy we w tę, zdarza się”. Jasne – ale kiedy mowa o 204 orzechach to, cytując klasyka, „wiedz, że coś się dzieje”… „Pierwszą sprawę” przez ponad tydzień czytałem naszej trzyletniej Zosi na dobranoc – po rozdziale, czasami po dwa. Wciągnęła się w historię o skradzionych orzecha, zlodziejach, wiewiórce i żabie-komisarzu mocno. Rzekłbym nawet, że za mocno – zajarała się na tyle, że umiłowała sobie przedszkolną, pluszową żabę i nie odstępowała jej na krok. Raz nawet, za zgodą…

„Twarz Grety di Biase” – Magdalena Knedler
Książka / 4 kwietnia 2018

PRZEMEK: Z powieściami Magdaleny Knedler jest tak, że każda kolejna jest coraz bardziej ambitna, coraz bardziej angażująca czytelnika, coraz bardziej rozszerzająca jego horyzonty umysłowe. Tak było w przypadku „Klamek i dzwonków” tej autorki, podobnie przy lekturze „Dziewczyny z daleka” – a i „Nie całkiem białe Boże Narodzenie” dawało sporo do myślenia. I, jak łatwo się domyślić, analogicznie jest z „Twarzą Grety di Biase”…

„Zakochaj się, Julio” – Natalia Sońska
Książka / 27 marca 2018

AGNIESZKA: Rzadko czytam literaturę obyczajową i romanse, ale ostatnio coraz częściej sięgam po ten gatunek. O książce Natalii Sońskiej usłyszałam przez przypadek od koleżanki ze studiów. Czy przypadła mi do gustu?