„[buzz]” – Anders de la Motte

22 października 2015

buzzLedwie skończyłem czytać „Grę” (tudzież „[geim"]), czyli poprzedni tom tej trylogii, wiedziałem, że ciekaw jestem ciągu dalszego. I podobnie jak z tamtym egzemplarzem, ten też udało mi się upolować w poznańskiej księgarni Tak Czytam. Łowy były udane, a czy lektura też? Postanowiłem oczywiście sprawdzić ;)

Mija trochę czasu chwili, gdy Henrikowi Pettersenowi udaje się przeżyć, niszcząc Grę. Ma sporo pieniędzy, wędruje po świecie i zażywa rozkoszy. Będąc w Dubaju poznaje piękną kobietę, Annę Argos, którą postanawia poderwać. Kiedy jednak niespodziewanie kobieta ginie, to HP zostaje oskarżony o jej zabicie i deportowany do Szwecji. Próbując dociec, kto i dlaczego wrabia go w morderstwo (bo przecież jej nie zabił, prawda?), HP decyduje się na odważny, choć ryzykowny krok – chce przeniknąć do wewnątrz firmy ArgosEye, którą sterowała Anna, by odkryć manipulacje mogące mieć tam miejsce. Sądzi bowiem, że to komuś z bliskiego środowiska zależało na pozbyciu się kobiety.

Tymczasem Rebecca Normen w nieco ekstremalny sposób chroni swojego VIP-a podczas wizyty w Darfurze. Jako jedyna dostrzega napastnika w tłumie gapiów i podejmuje decyzję o szybkim odwrocie. Niestety, nie wszyscy podzielają jej zdanie, przez co zostaje zawieszona w swoich obowiązkach i toczy się przeciwko niej podstępowanie. Równocześnie w sieci ktoś zaczyna szkalować jej imię, wypisując steki oszczerstw. Kto umieszcza te bzdury w internecie? Czy Normen zdoła ocalić swoją twarz i udowodnić niewinność? Czy pomoże jej w tym Micke, partner z którym mieszka? A może nowo poznany mężczyzna z siłowni?

U Andersa de la Motte trudno przystopować podczas lektury. Akcja cały czas nabiera tempa – zwłaszcza, gdy „skaczemy” pomiędzy postaciami HP i Rebecki. Intryga, w którą zostaje wplątany Henrik, ma tak głębokie i pogmatwane korzenie, że aż przyjemnie jest powoli rozwijać tę plątaninę, próbując dociec, kto, jak, gdzie i dlaczego. Momentami dość łatwo wyczuć, kto jest czarnym charakterem, jednak – jak sugeruje cytat umieszczony na okładce: „Żeby mieć pewność, musisz wiedzieć wszystko”. A tak się składa, że ani my, ani HP, nigdy nie wiemy wszystkiego.

Są momenty, w których możemy się naprawdę zdziwić, ale i tak nie przebiją na głowę finiszu powieści. Pisałem już o tym na Instagramie, ale po prostu muszę się powtórzyć: „[buzz]” Andersa de la Motte to kolejna książka z takim zakończeniem, że chciałoby się zrobić autorowi krzywdę…

Zostawiam Was z tą myślą, tymczasem uciekam polować na ostatni tom tej trylogii, bo aż mnie nerwy ponoszą, tak mnie ciekawi rozwikłanie całej sprawy… ;)

Recenzja książki jest efektem współpracy z
takczytam

Autor książki: Anders de la Motte
Tytuł książki: [buzz]
Tytuł oryginalny: [buzz]
Język oryginalny: szwedzki
Tłumacz: Paweł Urbanik
Liczba stron: 456
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2011
Rok pierwszego polskiego wydania: 2013

Related posts:

"Rebeka. Wymarzona panna młoda" - Antonella Anghinoni
"Instytut młodych naukowców" - Matthew Pearl
"Porąb i spal. Książka zamiast siekiery. Activity book" - Lars Mytting, Adam Doughty

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>