„Finansowy kozak” – Jen Sincero
Książka / 17 lipca 2019

PRZEMEK: Po lekturze tak rewelacyjnych pozycji, jak książka Michała Szafrańskiego czy obie autorstwa Pata Flynna, wiązałem naprawdę wielkie nadzieje z „Finansowym kozakiem” Jen Sincero. Zwłaszcza, że w jednym z podcastów, które niedawno słuchałem w drodze do pracy, ktoś zachwalał ów tytuł. Cóż – widocznie jestem z innej gliny ulepiony… A może to po prostu kwestia mentalności. Amerykańskiej, rzekłbym – „hollywoodzkiej” – mentalności. Kwestia, jak sugeruje Jen Sincero, wdrukowania sobie w głowę odpowiednich schematów dotyczących pieniędzy. Tego, że nie są złe. Że nie śmierdzą. Że zasługuje się na to, by mieć ich jak najwięcej, a dzięki temu będzie można też ich więcej dawać innym, czerpiąc z tego radość. I generalnie – zgadzam się z powyższym, jeśli będziemy dobrze nastawieni do pieniędzy i nie będzie w tym chciwości, będziemy też dostrzegać inne okazje, podejmować ryzyko aspirowania do lepiej płatnej pracy itp. Co natomiast do mnie nie przemawia, to fakt, że książka ewidentnie kojarzy mi się z „Sekretem” Rhondy Byrne, magią przyciągania itp., w które to ja zupełnie nie wierzę. Nie wiem, dlaczego, ale stoi to w sprzeczności z moim światopoglądem i – być może błędnie, życie oceni – uważam to za totalną bzdurę. W ten właśnie sposób „Finansowy kozak” jawi mi się…

„Walenty i spółka” – Monika Oworuszko
Książka / 16 lipca 2019

PRZEMEK: Na książkę tę trafiłem całkowicie przypadkiem, podczas jednej z wizyt w bibliotece wraz z córką. Po prawdzie, moją uwagę przyciągnął przypis na okładce, sugerujący, że jest to… kryminał dietetyczny! Po bardzo miłej przygodzie z vegekryminałem, jakim był „Best Seler…” Mikołaja Marceli, nie miałem absolutnie żadnych wątpliwości, że muszę wypożyczyć ten tytuł. Oraz kolejne ;) Zwyczajny, osiedlowy sklepik. No dobra, nie do końca zwyczajny – mieszkają w nim m.in. Walenty Węglowodan, Tęgomir Tłuszcz i Błażej Białko. To oni, wraz z innymi żywnościowymi przyjaciółmi, odpowiadają za to, co odwiedzające sklepik dzieci wrzucają do swoich koszyków. Pewnego dnia wyżej wspomniany lokal odwiedza jednak tajemniczy jegomość z czarnym wąsem i teczką. Jego wizyta wiele zmieni w życiu naszych bohaterów… Monika Oworuszko w baaaardzo kreatywny sposób podeszła do takiego gatunku, jak kryminał, nie tylko adaptując go do dziecięcych potrzeb, ale i „przemycając” w nim mnóstwo wartościowej wiedzy na temat zdrowego odżywiania czy też wpływu poszczególnych składników odżywczych na nasze zdrowie. Informacje te zaskoczą z pewnością nie tylko niejedno dziecko, ale i zapewne część rodziców ;) Lektura jest naprawdę wciągająca, napisana lekkim piórem, a do tego zabawna i okraszona pięknymi ilustracjami. To wszystko sprawia, że #mali3telnicy z przyjemnością zechcą poświęcić dalszy czas na lekturę po…

„Najszczęśliwsza” – Max Czornyj
Książka / 15 lipca 2019

PRZEMEK: Po „Grzechu” i „Ofierze”, które nie bardzo przypadły mi do gustu, z dużą rezerwą podszedłem do lektury „Najszczęśliwszej”. Z jednej strony: książka spoza cyklu, więc niejako należy się carte blanche. Z drugiej: do trzech razy sztuka, prawda? Zacząłem czytać i… przepadłem! Pewnego dnia artysta Dawid Kaster dostaje tajemniczy liścik od swojej byłej żony, Ilony. Sęk w tym, że została cztery lata temu zamordowana przez nieznanego sprawcę – a jednak kształt pisma na kartce wyraźnie wskazuje, że to tekst jej autorstwa. Wkrótce Dawid dostaje kolejną przesyłkę… W grę wchodzą dwie opcje: albo przebywający na wolności morderca zabawia się kosztem Kastera, albo Ilona jednak żyje i próbuje się z byłym mężem kontaktować. Policji nie pozostaje nic innego, jak wznowić śledztwo sprzed czterech lat, a Dawidowi: podjąć wyzwanie. Tylko dokąd go to zaprowadzi? Wow! Nie sądziłem, że to powiem, ale ta książka mnie naprawdę wryła w fotel i pochłonęła na parę godzin. Z ogromnym zainteresowaniem śledziłem poczynania Dawida oraz – naprzemiennie – obserwowałem historię pewnej tajemniczej kobiety. I choć różne wersje wydarzeń przychodziły mi do głowy, na najrozmaitsze sposoby interpretowałem pozostawione poszlaki, rozwiązanie, jakie zaserwował czytelnikom Max Czornyj nawet mi przez myśl nie przeszło. Element zaskoczenia zaplanowany został z iście mistrzowską precyzją….

„Wundermistrz” – Jessica Townsend
Książka , Polecane / 9 lipca 2019

PRZEMEK: Po jakże fascynującej lekturze powieści „Nevermoor”, która chcąc, nie chcąc, skierowała moje myśli na wspomnienie dzieciństwa i zaczytywania się wówczas w książkach o nastoletnim czarodzieju – nota bene wydanych przez to samo wydawnictwo ;) zasiadłem w końcu do lektury kolejnego tomu przygód Morrigan Crow. Co tym razem spotkało tę nietypową dziewczynę z równie nietypowym drygiem? Morrigan, wraz z innymi nowo przyjętymi uczniami trafia do Katowu – kampusu Towarzystwa Wunderowego, gdzie zostaje przydzielona do Jednostki 919. Wraz z nią ośmioro innych uczniów ma stanowić coś na kształt klasy, w której powinni poznać jak najlepiej siebie nawzajem, a zarazem odkryć wzajemnie swoje drygi, tak by w przypadku zagrożenia jako Jednostka mogli przetrwać, dbając o siebie wzajemnie i wykorzystując nawzajem swoje atuty. Brzmi to racjonalnie i mądrze, szkopuł jednak w tym, że Morrigan jako tytułowy Wundermistrz ma o tyle oryginalny talent, że sama nie do końca wie, jak z niego korzystać. Na pomoc starszych też nie ma co liczyć – wszyscy pamiętają Ezrę Squalla i są święcie przekonani, że wundermistrz jest synonimem diabła wcielonego, którego należy unikać jak (nomen omen) ognia. Czy Morysi uda się opanować swoje zdolności i zrobić z nich właściwy użytek? Czy tylko przysporzy sobie kłopotów? Muszę przyznać, że…

„Ofiara” – Max Czornyj
Książka / 8 lipca 2019

PRZEMEK: Po lekturze „Grzechu”, który nieszczególnie przypadł mi do gustu, poważnie zastanawiałem się, czy sięgać po kolejny tom cyklu z Erykiem Deryło. Ostatecznie uznałem, że dam temu bohaterowi drugą szansę. Wydawać by się mogło, że w Lublinie znów będzie spokojnie i bezpiecznie po tym, jak seria okrutnych zabójstw została powstrzymana policyjną obławą. Okazuje się jednak, że psychopata prawdopodobnie doczekał się swojego następcy i naśladowcy – wątpliwe jest bowiem, by zabójca nadal był na wolności. Nie dość, że zostaje porwana kolejna kobieta, to porywacz dodatkowo próbuje wciągnąć w niebezpieczną grę Eryka Deryłę, podrzucając mu różne tropy i mniej kub bardziej sugestywnie „namawiając” tym samym do „współpracy”, od której zależeć ma życie najbliższych funkcjonariusza. Deryło, któremu grozi dyscyplinarka, musi zdecydować, jak postąpić, by zostać w tej grze nierównych szans zwycięzcą. Cóż… Zacząłem, skończyłem, odetchnąłem, parafrazując łacińską sentencję. Niewątpliwie plusem jest fakt, że ten tom jest w moim odczuciu lepszy od poprzedniego. O wiele bardziej potrafił mnie wciągnąć, zaintrygować. Ciągniemy jednak dalej to samo śledztwo, w tej samej sprawie, która już w „Grzechu” w żaden sposób do mnie nie przemawiała. Znaczy, żeby się dobrze rozumieć: sam zabieg rozciągnięcia jednego, skomplikowanego śledztwa na trzy tomy nie jest nowy ani dziwny i nijak mnie nie…

„Gotowi na start” – Pat Flynn
Książka / 3 lipca 2019

PRZEMEK: Autor, na którego trafiłem dzięki Michałowi Szafrańskiemu. Książka, która wpadła w moje ręce chyba w najbardziej odpowiednim momencie. Poradnik, który nie tylko stawia nas na nogi w biznesie, ale i podpowiada, jak wygrać bieg. W czym tkwi fenomen książki Pata Flynna?. Jak głosi podtytuł poradnika, autor serwuje w nim przede wszystkim trudną do przecenienia wiedzę, „jak sprawdzić pomysł na biznes, żeby nie stracić czasu i pieniędzy”. I jakkolwiek górnolotnie to brzmi, ze strony Flynna nie ma tu żadnego naciągania – książka faktycznie stanowi konkretne narzędzie, pozwalające poddać naszą wizję testom, mającym wykazać, czy i jak bardzo jest w stanie nie tylko utrzymać sina rynku i zyskać zainteresowanie potencjalnych klientów, ale i wypracować interesujący nas zysk. Powiem więcej: sam Michał Szafrański jest żywym przykładem tego, że strategie opisane przez Pata Flynna są ni mniej, ni więcej, jak po prostu skuteczne. I to w sumie wystarczający powód, by „Gotowymi na start” się zainteresować ;) Skoro system działa w naszych specyficznych, polskich warunkach, nie pozostaje nic innego, jak poddawać testom nasze potencjalne przyszłe biznesy – kończę zatem w tym miejscu i zabieram się do działania ;) Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gorąco dziękujemy Wydawnictwu Relacja. Autor książki: Pat Flynn Tytuł książki: Gotowi na…

„Szkoła szpiegów” – Denis Bukin
Książka / 2 lipca 2019

PRZEMEK: Książka ta przykuła moją uwagę nie tylko chwytliwym tytułem, ale także łamigłówką, znajdującą się na ostatniej stronie okładki. Kusiła mocno. Zabrałem się zatem ochoczo za lekturę i… okazało się, że pozory jednak mylą. Spodziewacie się zadań dla tajnych agentów? Ja też się spodziewałem. I co? I są! Mnóstwo ćwiczeń, pozwalających odpowiednio wytrenować swój umysł, obudowane w bardzo interesującą sprawę z czasów zimnej wojny. Dlaczego zatem uważam, że pozory mylą? Ta książka to coś więcej niż zagadkowa historia szpiegowska sprzed lat. To bardzo rzetelne kompendium wiedzy o działaniu naszego mózgu, o technikach umożliwiających lepsze zapamiętywanie i przetwarzanie informacji, o mnemotechnikach, manipulacji, nawykach i ich wpływie na nasz mózg… Innymi słowy – to poradnik, który od innych dostępnych na rynku wyróżnia się baaaardzo oryginalną formą, pozwalającą od razu w intrygujący sposób, podczas zimnej wojny, wykorzystywać nowo nabyte umiejętności bądź je nieustannie szkolić. Jeśli zastanawialiście się kiedykolwiek, co zrobić, by zwiększyć swoja produktywność, a zarazem polepszyć pamięć – obowiązkowo ukończcie „Szkołę szpiegów”. Odpowiednie wyszkolenie gwarantowane, a drzwi do pracy w KGB stoją (podobno) otworem ;) Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gorąco dziękujemy Wydawnictwu Insignis. Autor książki: Denis Bukin Tytuł książki: Szkoła szpiegów: Czy jesteś wystarczająco bystry, by zostać agentem KGB? Tytuł oryginalny: Spy…

„Grzech” – Max Czornyj
Książka / 1 lipca 2019

PRZEMEK: Z powieściami Maxa Czornyja jakoś mi zupełnie nie po drodze. Najpierw przez długi czas w pewnym sensie ignorowałem pojawienie się autora wśród topowych pisarzy, potem uległem i zaopatrzyłem się w jego powieści, a ostatecznie i tak musiały swoje odleżeć, by doczekać się mojej uwagi… Lublin staje się miejscem seryjnych zaginięć kobiet. To jednak nie wszystko – ich rodziny dostają równocześnie od porywacza tajemnicze listy. Kiedy bez śladu ginie Marta Wolska, do gry wkracza komisarz Eryk Deryło – nieco ekscentryczny, wybuchowy facet. Wkrótce funkcjonariusze zaczynają odkrywać ciała poszczególnych ofiar, w brutalny sposób poddane torturom i zbezczeszczone. Kto i dlaczego pogrywa w ten sposób z – wydawać by się mogło – przypadkowymi ofiarami? Czy komisarz Deryło stanie na wysokości zadania i zdoła rozwikłać zagadkę? Szczerze muszę przed Wami przyznać, że fabuła niespecjalnie do mnie przemawia. W moim odczuciu jest „nieco” naciągana, i owszem – pokierowana w stronę tematu tabu, ale zarazem jakoś tak… nie wiem. Naprawdę nie wiem, co mi w tej powieści zgrzytało najbardziej, ale czytałem ją po prostu chcąc dobrnąć do końca – a ten sprawił jedynie, że mruknąłem „aha, okej” i na tym właściwie skończyła się moja zaduma nad książką. Nie wiem, jak wyglądają kolejne powieści autora (no…

„Kicia Kocia sprząta” – Anita Głowińska
Książka / 28 czerwca 2019

BASIA: Kicia Kocia bardzo lubi się bawić. Pewnego dnia tata wszedł do jej pokoju i stwierdził, że jest tam straszny bałagan. Kicia Kocia nie widziała bałaganu, tylko same potrzebne rzeczy. Bawiła się w szkołę, rysowała i budowała zamek, dlatego misie, kredki i książki leżą na podłodze.

„Sztuka odpuszczania” – Pat Flynn
Książka / 26 czerwca 2019

PRZEMEK: Zostaw to. Odpuść sobie. Daj spokój. Polecenia te słyszymy często od znajomych, widzących mniej lub bardziej udane efekty naszej pracy. Ba, sami tak czasem w duchu myślimy – a jednak brniemy dalej, bo przecież trzeba udowodnić sobie i innym, że się wszystko umie, na wszystko ma czas, we wszystkim jest najlepszym… Czy słusznie? W swojej książce Pat Flynn zwraca uwagę czytelnika na pewien istotny szczegół, który najczęściej nam umyka: żeby się w pełni zaangażować w jakąś sprawę, trzeba zrezygnować z innej (jeśli nie kilku). Co więcej, Flynn robi to na swoim przykładzie, dzieląc się z nami własnym, bardzo cennym doświadczeniem. W bardzo przyziemny, racjonalny, w pewnym sensie namacalny sposób pokazuje, jak głoszona przez niego teoria (czy też sztuka) działa w praktyce, dzięki czemu – moim zdaniem – o wiele dosadniej przemawia do wyobraźni czytelnika. Zwłaszcza, gdy weźmiemy pod uwagę podtytuł książki: „Jak zmieniłem panikę na starcie w sukces na mecie”, historia opowiedziana przez Pata Flynna jawi nam się jako w pewnym sensie sposób na sukces. Co więcej, przykład Michała Szafrańskiego zdaje się ją potwierdzać ;) Dlatego nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Wam inspirującej lektury i… odpuszczenia rzeczy mniej ważnych na rzecz najistotniejszych :) Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego…