„Assassin’s Creed: Podziemie” – Oliver Bowden

12 kwietnia 2016

acpodziemiePo tym, jak pod koniec zeszłego roku udało mi się przeczytać wszystkie siedem tomów sagi opowiadającej o rywalizacji pomiędzy asasynami a Zakonem Templariuszy, postanowiłem sobie, że kolejne części – jeśli się ukażą – będę już czytać na bieżąco. Na okazję nie musiałem zbyt długo czekać – w połowie marca na polskim rynku pojawił się ósmy tom serii pisanej przez Olivera Bowdena.

Trwa rewolucja przemysłowa. W Londynie budowana jest właśnie pierwsza na świecie linia metra, nastroje społeczne są podzielone. Bractwo Asasynów zostało w tym mieście bardzo mocno przetrzebione – zaledwie trzech skrytobójców nadal działa. Poznajemy jednego z nich – Ethana Frye – sprytnego, zaprawionego w boju, pomysłowego, jednak niepozbawionego wad. Mimo to jego nazwisko wiele znaczy wśród asasynów, także poza granicami miasta.

Kilka lat temu Ethan przebywał w Indach, gdzie los zesłał go do pomocy młodemu, bardzo dobrze rokującemu adeptowi, Jayadeepowi Mirze. Żaden z nich nie podejrzewał wówczas, że przyjdzie im współpracować ze sobą w Londynie w dość niecodzienny sposób. Zachodzi bowiem podejrzenie, że Zakon Templariuszy dodatkowo wykorzystuje budowę metra do realizacji własnych celów…

Nie spodziewałem się, że tak przyjemnie będzie znów wskoczyć w świat odwiecznej rywalizacji asasynów i templariuszy. Choć z reguły przywykliśmy do jednego głównego bohatera, tym razem jest ich kilku – tak, więcej niż wspomniana dwójka – co tylko dodaje smaczku całej opowieści. Niektóre wydarzenia mamy zatem możliwość oglądać np. z dwóch perspektyw, oczami dwojga osób, z których każde dostrzega coś innego.

Nie zmieniło się jedno: jak zwykle w historii rywalizacji między tymi „ugrupowaniami”, stawka jest wysoka. Znów celem i jednych i drugich staje się zaginiony Fragment Edenu, mający dawać nieśmiertelność. I znów – jedni chcą go użyć do niecnych celów, a drudzy po prostu temu zapobiec. Całość jednak, spowita aura dziewiętnastowiecznego Londynu, stanowi zupełnie nową, godną uwagi i pełną przygód (jak i niebezpieczeństw) opowieść, której się nie czyta – ją się po prostu chłonie całym sobą. Pstryk! I jesteś Ethanem. Pstryk! I już jesteś kimś innym. Jeszcze parę pstryków i nagle zamykasz książkę i dziwisz się, że już trzeba wyjść z tytułowego podziemia…

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego ebooka
gorąco dziękuję Wydawnictwu Insignis.

Autor książki: Oliver Bowden
Tytuł książki: Assassin’s Creed: Podziemie
Tytuł oryginalny: Assassin’s Creed: Underworld
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Paweł Podmiotko
Liczba stron: 472
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Fantasy
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2015
Rok pierwszego polskiego wydania: 2016

Related posts:

"Metro 2033" - Dmitry Glukhovsky
"Seksturysta" - Adam Ambler
"We dwoje" - Katarzyna Woźniczka

2 Comments

  • Hrosskar 12 kwietnia 2016 at 19:23

    Tak czytając Twoją recenzję nasunęło mi się, czy kiedyś sam sięgnę po ten tom. Nie wiem, czy jeszcze to uniwersum potrafi mnie zaciekawić tym odwiecznym zmaganiem templariuszy z asasynami tylko w zmienionych realiach :)

    • Przemek 13 kwietnia 2016 at 18:23

      Mnie tam nieodmiennie wciąga :D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>