„ASSA” – Andrzej Kowalski

13 maja 2016

Assa_oklMówi się, że intrygująca okładka to połowa sukcesu książki. Wiele osób sądzi jednak, że nie należy oceniać książki po okładce – i słusznie, można jednak podjąć próbę oceny po samym tytule. W tym przypadku nie mówi on nam kompletnie nic. Jest, że tak zażartuję: Absolutnie Specyficzny, Szalenie Anonimowy. ASSA. Zaintrygowany tym tytułem książki sięgnąłem po skryty na jej kartach kryminał.

Firma Art Company dostarcza na lokalny rynek mnóstwo pejzaży i obrazów, które bardzo chętnie kupują nadmorscy turyści. To jednak niejedyne, a już z pewnością nie najbardziej dochodowe zajęcie jej pracowników. Gwarantując pełną dyskrecję niekiedy tworzą kopie istniejących obrazów wielkich mistrzów. Jednym z pracowników jest Daniel Asman, zdolny artysta, mający problemy rodzinne, a zarazem skrywający przed żoną pewną tajemnicę…

Tymczasem żona Daniela, pochodząca ze Szwecji policjantka Malena Marklund, wraz z kolegami odbiera zawiadomienie o śmierci pewnej emerytki w Rumii. Podobno przejeżdżający nieopodal jej domu listonosz słyszał strzały, ale ciało kobiety jest całe i wszystko wskazuje na to, że zmarła w ataku padaczki. Dom też wydaje się być „nienaruszony” – obrazy wiszą na ścianach, filiżanki stoją w zlewie, łóżko jest zasłane… Co oba wydarzenia mają wspólnego? I skąd ten tytuł powieści – bo przecież „oczywistą oczywistością” jest fakt, że nie jest on przypadkowy?

Kryminał Andrzeja Kowalskiego ma w sobie sporo „nietypowości”. Ot, zacznijmy od fabuły. Mamy głównego bohatera i jego żonę. Każde z nich idzie inną drogą, zajmuje się czymś innym i NIE WIE, czy i ewentualnie dlaczego sprawy tego drugiego się z tym łączą. Trafiamy zarazem do świata handlarzy obrazami, otrzymujemy też pewną dawkę wiedzy na temat dzieł, które zaginęły w czasie II wojny światowej. Ale z drugiej strony, równie nietypowa jest sama konstrukcja powieści. Nie czytamy jej chronologicznie, jest sporo retrospekcji, akcja toczy się co chwilę w latach 2007-2010 oraz w czasie wojny. Dopiero po lekturze całości wszystkie fabularne puzzle trafiają na swoje miejsca i widzimy pełny – nomen omen – obraz.

„ASSA” z pewnością Was zaintryguje, a kiedy akcja już nabierze właściwego tempa, zapewniam że nie będziecie mogli oderwać się od książki. A potem najpewniej zaczniecie szukać z Wujkiem Google tytułów wspominanych w książce obrazów.

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękuję Wydawnictwu NovaeRes.

Autor książki: Andrzej Kowalski
Tytuł książki: ASSA
Język oryginalny: polski
Liczba stron: 308
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2016

Related posts:

"Trzydziesta pierwsza" - Katarzyna Puzyńska
"Chłopiec w pasiastej piżamie" - John Boyne
"Mysi Domek. Sam i Julia" - Karina Schaapman

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>