„Kotki Dorotki” – Joanna Krzyżanek
Książka / 28 września 2018

BASIA: Książka dla dzieci, zawierająca krótkie opowiastki z morałem. Na prawie każdej stronie znajdziemy kilka zdań napisanych dużymi literami, idealne do nauki czytania. Pod spodem, u dołu strony, drobniejszym drukiem napisane jest pytanie dotyczące tekstu powyżej. Najłatwiej pokazać to na przykładzie. ➡ „Kotki Dorotki” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Jaka piękna czerwona kulka! – powiedziała pani Iwonka, właścicielka sklepu z lalkami. Pytanie: Kto ma sklep z lalkami? Takie pytanie jest świetnym sprawdzianem, na ile dziecko jest skupione i słucha, a także czy rozumie czytany tekst. Jeśli dziecko ma problem z odpowiedzią, pozwala to na zatrzymanie się i wyjaśnienie czegoś, a zarazem bardziej efektywne zapamiętanie. Takie trochę czytanie ze zrozumieniem w wersji dla przedszkolaków. Książka nie posiada na okładce informacji dotyczącej proponowanego wieku, osobiście uważam, że poziom lektury to mniej więcej 3,5-6 lat. Opowiadań jest dziesięć – jedno z nich to tytułowe „Kotki Dorotki”, które mama stworzyła dla córki z niepotrzebnego materiału, na każdy dzień tygodnia jeden. Duże, kolorowe obrazki, mała ilość tekstu na stronie, krótkie zdania zbudowane z prostych, zrozumiałych dla dziecka słów, prosta fabuła i ciekawe, często śmieszne historie – to wszystko sprawiło, że nasze dziecko, a także my jako rodzice szybko polubiliśmy tę książeczkę. Polecamy serdecznie! :)…

„Hopeless” – Colleen Hoover
Książka / 27 września 2018

AGNIESZKA: O Colleen Hoover słyszałam bardzo dużo, zanim w końcu udało mi się zabrać do przeczytania jakiejkolwiek jej książki. Gubiąc się już w liczbie tytułów, postanowiłam swoją przygodę zacząć od „Hopeless”. ➡ „Hopeless” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Główna bohaterka – Sky – ma po raz pierwszy iść do szkoły. Wbrew pozorom jednak Sky to nie mała dziewczynka, a prawie 18-letnia dziewczyna, która całe życie uczyła się w domu pod opieką swojej matki. Dziewczyna ma kiepską reputację w mieście, a dopiero teraz pozna smak szkoły publicznej i liceum, które – jak wiemy – nie zawsze jest dla nastolatków miejscem przyjaznym, nie tylko ze względu na naukę. Sky wychowywana jest „pod kloszem” – nie ma telefonu, Internetu ani telewizora w domu, bo jej mama – kobieta która adoptowała ją 13 lat temu – uważa zdobycze techniki za zło. Tak samo jak słodycze. Nauczyła się więc, że gdy chce odpocząć, idzie pobiegać albo czyta. Sky nie do końca potrafi wyrażać emocje – nie płacze, ale też ciężko jej się cieszyć, a gdy w grę w chodzi pożądanie i jakiś chłopak, Sky czuje jedynie emocjonalne odrętwienie, którego nie można nazwać zaznaniem jakiejkolwiek przyjemności, choćby z pocałunku. Nie potrafi odwzajemnić uczuć. Wszystko to…

„Otchłań” – Marcel Woźniak
Książka / 26 września 2018

PRZEMEK: Po lekturze „Powtórki” i „Mgnienia” nie pozostawało nic innego, jak tylko uzbroić się w cierpliwość i wyczekiwać „Otchłani”. Zwłaszcza, że finał drugiego tomu do najspokojniejszych i najprzyjemniejszych z perspektywy głównego bohatera nie należał… ➡ „Otchłań” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Leon Brodzki trafia do więzienia, oskarżony o morderstwo. Tomasz Żółtko próbuje samodzielnie walczyć w jego sprawie, jednak „góra” okazuje się mieć zupełnie inne plany i odsuwa go do pracy w innym rejonie. Z pomocą obu funkcjonariuszom niespodziewanie przychodzi prokurator Cyriak Mauer: Żółtko wraca na swoje miejsce w szeregu, a Brodzki zostaje chwilowo wypuszczony na wolność w nadziei, że tej dwójce uda się zamknąć legendarnego gangstera… Tymczasem w Toruniu pojawia się młoda, ambitna dziennikarka, zainteresowana Brodzkim. Czy trafi na właściwe osoby, które pomogą jej uzyskać jedyny słuszny – a zarazem rzeczywisty – ogląd wydarzeń? Dokąd prowadzą odkryte przez bohaterów tropy, skoro pojawia się wśród nich nawet słynna sprawa młotkarza z lat osiemdziesiątych? Czy śledztwo sięgnie dna? Przepadnie w otchłani? Czy może wypłynie coś przy okazji na wierzch? Marcel Woźniak nie cacka się z wykreowanymi przez siebie postaciami. Ani Brodzki, ani Żółtko lekko nie mają. Szczerze mówiąc, chyba jedyna lekkość w tej powieści to wątek rysownika Rafała i jego mistrzowskie…

„Best Seler i zagadka znikających warzyw” – Mikołaj Marcela
Książka / 25 września 2018

PRZEMEK: Vege kryminał? Brzmi intrygująco, no nie? Wychodząc z założenia, że w każdym z nas siedzi dziecko, postanowiłem podrzucić tę lekturę mojemu wewnętrznemu, młodszemu „ja” ;) i muszę przyznać, że była to wyśmienita uczta :) ➡ „Best Seler i zagadka znikających warzyw” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Dawno temu w Jarzynowie doszło do zaginięcia Maliny Pomidor. Do dziś zagadka jej zniknięcia została nierozwiązana i obecnie stanowi opowieść, jaką raczy się młode warzywa, by je ostrzec przed oddalaniem się wgłąb lasu lub poza jego obszar. Mijają lata, szeryfem został Best Seler, syn ówczesnego stróża prawa – młody, bystry i ambitny. Niespodziewanie Best staje przed nie lada wyzwaniem – zaczynają ginąć młode warzywa, a nikt nie ma pojęcia, co się z nimi mogło stać. Jedyny trop sugeruje, że może istnieć jakiś związek ze zniknięciem Maliny Pomidor lata temu… „Best Selera…” przeczytałem jednym tchem w niecałą godzinę – co biorąc pod uwagę fakt, że to krótka książeczka, nie atanowi wielkiego wyczynu ;) Muszę jednak przyznać, że jestem pod wrażeniem tego, w jaki sposób Mikołaj Marcela wykreował warzywny świat Jarzynowa, nie stroniąc przy okazji do kulturalnych nawiązań – choćby do dzieł Mickiewicza ;) A wątek z grami planszowymi zasługuje na osobne uznanie ;)…

„Śmiejący się policjant” – Maj Sjöwall, Per Wahlöö
Książka / 24 września 2018

PRZEMEK: Listopad 1967 roku. Mimo niesprzyjającej pogody, Sztokholm zalewa fala protestów przeciwko wojnie w Wietnamie, prowadzonej przez USA. Policja przede wszystkim skupia się na tłumieniu zamieszek w pobliżu ambasady. W tym samym czasie pewien piętrowy autobus, jadący linią nr 47, nieoczekiwanie zbacza z trasy. Wewnątrz ginie kilka osób.

„Spadkobierca” – Agnieszka Pruska
Książka / 21 września 2018

PRZEMEK: W oczekiwaniu na lekturę najnowszej powieści Agnieszki Pruskiej postanowiłem ekspresowo nadrobić czytelnicze zaległości. Tydzień temu opowiadałem o „Żeglarzu„, dziś pora na „Spadkobiercę”, który zaczyna się dość… nietypowo. ➡ „Spadkobierca” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Na wstępie bowiem dowiadujemy się o kilku sprawach na przestrzeni lat, z pozoru nie majacych ze sobą kompletnie nic wspólnego. Wreszcie dochodzimy do sedna, akcja przenosi się do czasów współczesnych, a my wraz z Barnabą Uszkierem i pozostałymi funkcjonariuszami stajemy przed zadaniem rozwikłania zagadkowej śmierci młodego mężczyzny, na którego zwloki przypadkiem natknął się przejeżdżający patrol policji. Im głębiej Uszkier i jego współpracownicy wchodzą w szczegóły dotyczące życia denata, którego tożsamość szczęśliwie udaje się ustalić, tym bardziej pogmatwana wydaje się cała sprawa. Ba – tym szersze kręgi zatacza, także w perspektywie czasowej. I nagle okazuje się, że Barnaba chcąc, nie chcąc, musi się cofnąć myślami aż do roku 1945… ➡ „Spadkobierca” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Agnieszka Pruska z pozoru dostarcza nam najpierw suche fakty o kilku sprawach, nie mające dla nas żadnego znaczenia (może poza takim, że Trójmiasto chyba nigdy nie bylo bezpieczne ;)). Podczas lektury jednak powoli wszystkie puzzle zaczynają się ze sobą łączyć, a przed nami staje nieco szokujący obraz dużej,…

„Czerń kruka” – Ann Cleeves
Książka / 20 września 2018

PRZEMEK: Wszystko zapowiadało, że to będzie rewelacyjna lektura: świetna promocja, pozytywne głosy czytelników, którzy mieli z cyklem styczność w czasach, gdy niepełną serię wydał Amber. Intrygująca okładka, głośne nazwisko… Wszystko ładnie, pięknie, a potem zacząłem czytać… ➡ „Czerń kruka” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Szetlandy – miejsce prawie jak Wyspy Owcze u Ovego Løgmansbø. Cisza, spokój, sielanka, nic złego się tam nie dzieje. Przynajmniej tak się wszystkim wydaje. Zima, kilogramy śniegu. Styczniowy poranek tuż po Nowym Roku. Fran Hunter podczas drogi do domu przypadkiem zauważa stado kruków, krążące nad jakąś plamą na śniegu. Podchodzi bliżej i odkrywa, że to zwłoki nastolatki z sąsiedztwa, Catherine Ross. Lokalna społeczność bardzo szybko dokonuje ostracyzmu i osądza samotnika i wyrzutka, Magnusa Taita. Zwłaszcza, że już wiele lat temu został oskarżony o morderstwo, a ciała zaginionej dziewczynki do dziś nie odnaleziono. Czy to możliwe, że nie do końca normalny gość, którego wszyscy od lat unikają, ma coś wspólnego z tymi zaginięciami? Detektyw Jimmy Perez i jego szkoccy koledzy stoją przed niełatwym dochodzeniem… A ja od siebie – niestety – dodałbym, że koszmarnie nudnym. Mało co mnie w tej powieści intrygowało – owszem, z początku wydawała się bardzo ciekawym case’em do rozwiązania, ale ostatecznie… cóż,…

„Wróć do Triory” – Jolanta Kosowska
Książka / 19 września 2018

PRZEMEK: Kolejna książka Jolanty Kosowskiej i kolejny raz dokładnie ta sama sytuacja: początek powieści nie wciąga mnie szczególnie, ale czytam dalej i… przepadam na dobre. Jak to się dzieje? Nie wiem, ale po raz kolejny wyczekanie było najlepszym możliwym wyborem. ➡ „Wróć do Triory” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Marcin Morawski, były nauczyciel historii w jednym z ogólniaków, przyjmuje ofertę pracy w charakterze prywatnego korepetytora dla Filipa – niegdyś ambitnego chłopaka i utalentowanego potencjalnego pianisty, którego życie zostało zburzone przez przygodę z narkotykami. Teraz, po terapii, chłopak chce zdać maturę i potrzebuje nauczyciela. Nieoczekiwanie jednak za pośrednictwem Filipa Marcin poznaje Jakuba Janickiego, innego muzyka, walczącego o zdrowie z powodu choroby nowotworowej. Wkrótce okazuje się, że obu mężczyzn łączy też postać pewnej dziewczyny, która.z niewyjaśnionych przyczyn postanowiła wyjechać w Alpy Liguryjskie, do małej miejscowości Triora… W tej powieści przeszłość, teraźniejszość i przyszłość są ze sobą powiązane w sposób.. jakby go ująć… magiczny. Co więcej – nie ma tu chyba wątku, który nie łączyłby się z pozostałymi. Próbujący pomóc Filipowi i Jakubowi Marcin równocześnie musi stawić czoła własnej przeszłości, nawet jeśli zajmuje się zgłębianiem średniowiecznej historii miasteczka. ➡ „Wróć do Triory” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Brzmi dziwnie? Jest intrygująco…

„Zostań, a potem walcz” – John Boyne
Książka / 18 września 2018

PRZEMEK: Po wzruszającym „Chłopcu w pasiastej piżamie” i „Chłopcu na szczycie góry” John Boyne powrócił z kolejną powieścią. I choć tym razem chłopca w tytule brakuje, to nadal jest on najważniejszą postacią kolejnej wojennej historii, którą ma do opowiedzenia autor. ➡ „Zostań, a potem walcz” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Kiedy wybucha I wojna światowa, Alfie Sommerfield akurat obchodzi piąte urodziny. Ojciec obiecuje mu, że nie pojedzie na front, ale mimo to dość szybko zaciąga się na ochotnika do wojska i znika z domu. Matka próbuje utrzymać siebie i chłopca, pracując na kilka etatów, sam Alfie zaś zmuszony, by szybko dojrzeć jako jedyny mężczyzna w domu samozatrudnia się bez wiedzy matki jako pucybut na dworcu King’s Cross w Londynie. Choć chłopak w głębi serca czuje, że być może ojciec zmarł – bo przestał słać listy – a matka po prostu nie chce mu tego powiedzieć, po cichu nadal liczy na inny stan rzeczy. Pewnego dnia przypadkiem dowiaduje się, że jego ojciec nie tylko żyje, ale i leży w pobliskim szpitalu, w którym leczy się chorych na tzw. nerwicę frontową. Cokolwiek to jest – Alfie wie, że nie powstrzyma go przed uratowaniem ojca i przewiezieniem do domu… I znów: to…