„Żmijowisko” – Wojciech Chmielarz
Książka / 28 maja 2018

PRZEMEK: Przygodę z kryminalną twórczością tego autora zacząłem od tzw. cyklu gliwickiego („Wampir” i „Zombie”), dopiero potem sięgnąłem po serię o Jakubie Mortce, którą Wam zresztą gorąco polecam. Teraz, po lekturze „Żmijowiska” wiem jedno – Wojciech Chmielarz z każdą kolejną książką jeszcze bardziej się rozkręca. I jeśli „Żmijowisko” nie zgarnie Wielkiego Kalibru, będę zaskoczony. Ale po kolei… ➡ „Żmijowisko” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Co roku grupa przyjaciół ze studiów wybiera się do tytułowego Żmijowiska – wioski, w której z dala od cywilizacji wynajmują domki w gospodarstwie agroturystycznym, by się zresetować i pobyć razem. Wiadomo, jak to Polacy: wódka, grill, disco polo. Jest jak odreagować codzienny stres, zwłaszcza że i narkotyki jakimś sposobem się znalazły. Podczas urlopu w Żmijowisku dochodzi jednak do tragedii: ginie nastoletnia Ada, córka jednej z par. Mimo szeroko zakrojonej akcji poszukiwawczej, dziewczyny nie odnaleziono. Znalazły się natomiast skrywane dotąd żale, niesnaski, urazy i zazdrość, wypełniające poszczególnych letników. Mija rok, ojciec Ady – Arek – wraca do Żmijowiska, by podjąć kolejną próbę odnalezienia córki. Albo chociażby odkrycia i zrozumienia, co tak naprawdę się wówczas wydarzyło. Nie jest mu łatwo, bo z różnych względów opinia publiczna widzi w nim wroga własnej rodziny, głównego podejrzanego – a może…