„W szponach szaleństwa” – Agnieszka Lingas-Łoniewska
Książka / 4 maja 2018

PRZEMEK: Do tej pory nie miałem absolutnie żadnej styczności z powieściami Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, jedynie przeczytałem jej opowiadania zawarte w antologii „Pensjonat Pod Świerkiem” – ale wiadomo, że opowiadania pisze się przecież zupełnie inaczej. Postanowiłem zatem przekonać się, czy odpowiada mi styl autorki w dłuższych tekstach – i tak pojawił się pomysł lektury „W szponach szaleństwa”. ➡ „W szponach szaleństwa” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Komisarz Ewę Barską i nadkomisarza Szymona „Drako” Drakońskiego poznajemy w dość nietypowych okolicznościach – oto w pobliżu Mostu Akademickiego we Wrocławiu znaleziono okaleczone zwłoki młodej studentki. Policja nie przypuszcza jednak, że wkrótce w mieście zaczną pojawiać się kolejne ciała – kiedy zatem to następuje (i to w dość zatrważającym tempie), mundurowi biorą się ostro do roboty, sprawdzając wszystkie możliwe tropy. Te – nie wiedzieć, dlaczego – zaczynają prowadzić na Wydział Historii Uniwersytetu Wrocławskiego… Jedyne, co byłem z siebie wykrztusić zaraz po lekturze to było krótkie, acz dosadne: WOW! Autorka – nazywana podobno przez czytelników Dilerką Emocji – faktycznie wie, jak zadbać o ich nadmiar podczas lektury ;) Fabuła cały czas, od pierwszych stron, trzyma w napięciu, a kolejne wydarzenia tylko dolewają oliwy do już i tak rozpalonego do granic możliwości ognia. ➡ „W szponach szaleństwa”…