„Nic oprócz milczenia” – Magdalena Knedler
Książka / 31 października 2016

PRZEMEK: Magdaleny Knedler chyba nikomu, kto zagląda na łamy 3telnika, przedstawiać nie trzeba. Autorka nie tylko fantastycznej powieści „Pan Darcy nie żyje„, ale też nieco filozoficznej „Windy„, obyczajowych „Klamek i dzwonków” czy też kryminału o komisarz Annie Lindholm, zatytułowanego „Nic oprócz strachu„. Pora zatem na recenzję kontynuacji tegoż tytułu ;)

„Aromaterapia” – Anna Huete
Książka / 27 października 2016

BASIA: Leczenie, odprężanie zapachem, ziołami, olejkami poprzez masaż, nacieranie lub w wdychanie, w Polsce wydaje się być jeszcze fanaberią dla bogatych, obłąkanych lub nie mających już innego wyjścia, a próbujących wszystkiego. Na dobroczynne działanie natury stać jednak przeciętnego Polaka, a zdziałać mogą wiele tak w codziennych problemach, jak ból głowy, przygnębienie, łamanie w stawach czy też aktualnie będących bardzo na czasie, jak jesienna chandra, ale i w cięższych dolegliwościach, jak łuszczyca, grzybica, reumatyzm czy okazjonalnie przy ugryzieniu komara, oparzeniu czy bólu zęba. Olejki eteryczne, będące kwintesencją zapachu i dobroczynnych działań, zamkniętą w maleńkim opakowaniu, mogą zdziałać więcej niż nam się zdaje, bez względu na to, czy w to wierzymy – wystarczy tylko spróbować. Oczywiście książka to początek, który uzbroi nas w wiedzę naprawdę łatwą do wykorzystania.

„Gregor i Kod Pazura” – Suzanne Collins
Książka / 26 października 2016

PRZEMEK: Piąty i ostatni niestety tom serii „Kroniki Podziemia” spędził trochę czasu na mojej półce, zanim sięgnąłem po niego i po raz kolejny przekonałem się, jak trudno jest kończyć ulubione cykle książkowe. Nawet, jeśli adresatami powinny być dzieci, a nie ustatkowany, dorosły facet ;)

„Piękny umysł nie ma wieku. Łamigłówki dla seniorów i nie tylko ” – Paulina Mechło, Paulina Polek
Książka / 25 października 2016

BASIA: Kolejna książka Pauliny Mechło (tym razem napisana wraz z Pauliną Polek), wystawiająca nasz mózg i szare komórki na ciężką próbę. Po dwóch teoretyczno-praktycznych pozycjach: „Super pamięć w 31 dni” i „Trening intelektu” dostajemy książkę, będącą właściwie zeszytem ćwiczeń. Dla seniorów przede wszystkim – ze względu na duże litery i sporo miejsca na zapis, jednak takie zagadki może wykonywać każdy, bez względu na wiek, płeć czy wykształcenie, choć w niektórych przypadkach dzieci mogą się szybko zniechęcić poziomem trudności, który zaskoczył i mnie w kilku z nich.

„Behawiorysta” – Remigiusz Mróz
Książka / 24 października 2016

PRZEMEK: Jeśli o najnowszej powieści Remigiusza Mroza miałbym powiedzieć, że czegoś jej brakuje, to z pewnością byłyby to niezliczone ostrzeżenia na okładce. Czytasz na własną odpowiedzialność. Wywołuje kac – nie książkowy, a moralny. Istnieje ryzyko przeczytania od deski do deski w środku nocy. Po lekturze nie będziesz już tym samym człowiekiem. I tak dalej… dlaczego tak twierdzę? Cóż, z reguły autor zostawiał „petardę” (czy raczej kilotonowe bomby) na ostatnie strony, teraz eksplozje zaczynają być na porządku dziennym. A właściwie stronicowym…

„Ciężarówką przez 9 miesięcy” – Kaz Cooke
Książka / 21 października 2016

BASIA: Zabawniejszej książki, podchodzącej do „ciężkiego” tematu, jakim jest ciąża – nie znalazłam. Stan błogosławiony albo jest gloryfikowany, albo otaczany tabu, albo ignorowany (patrz polskie środki komunikacji miejskiej). Autorka podchodzi do zagadnienia na całkowitym luzie, opisując po kolei tygodnie i wszystko, co się w nich dzieje z ciałem mamy i maluszkiem. Pisze, na co należy zwrócić uwagę, łamie większość niedorzecznych mitów, odsyła, gdzie można znaleźć więcej informacji na konkretny temat. Książka jest rzetelna naukowo, ale przy tym ciekawa, przez wprowadzenie głównej postaci – szalonej Kaz, dzięki której przeżywanie ciąży to nie tylko zbiór symptomów, przez co nabiera ludzkiego pierwiastka.

„Traveler” – John Twelve Hawks
Książka / 20 października 2016

PRZEMEK: Są książki, po które sięgamy, bo zaintrygował nas opis. Są takie, u których najmocniejszym (lub po prostu jedynym) argumentem była okładka. Inne kuszą tytułem, po następne chwytamy z powodu zamiłowania do autora lub gatunku. Cóż, „Traveler” był poza tym wszystkim i przeczytałem go – w pewnym sensie – przypadkowo.